Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowość! Naomi Campbell – At Night

Naomi Campbell wydała już wiele zapachów. Nie jestem ich fanką, podobał mi się chyba tylko jeden, ale nie na tyle, żeby go kupić.
Nowa propozycja Naomi to At Night, które ma nawiązywać do jej pachnidła z 1999r.

Nuty zapachowe:
bergamota, zielone liście, mirabelka
jaśmin, heliotrop, geranium
 wanillia, drzewo sandałowe, tonka 

Już po samym flakonie widać, że szykuje się jakaś śliwka. Jest mirabelka. Ciekawi mnie jak będzie pachniało geranium w połączeniu ze sztucznym jaśminem. Ogólnie ta zapowiedź nie jest dla mnie ekscytująca.  Znowu motyw gorsetu, znowu wstążki. Zdjęcie wygląda jak każda reklama perfum piosenkarek. Od topmodel wymaga się przecież czegoś wyjątkowego. 
Sam flakon już mnie zniechęca. Wygląda jak wielgachny pazur wiedźmy. Ale i to znajdzie swoich zwolenników.


A Wy co myślicie o tym flakonie?

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Mairaus I i Ostatnia

    Z tym pazurem to trafione w 10 XD Ale motyw gorsetu mi się podoba. Wiem, było nie raz, nie dwa… Ale ja mam słabość do tego motywu 😛
    Na sam zapach nie czekam jakoś specjalnie. Jakoś jej zapachy również mnie nie powaliły.

  • Tych pazurów już trochę było. Ale ten czarno-fioletowy jest szczególnie drażniący. Z zapachów Naomi podobał mi się Cat de luxe At night.

  • Ankasska

    Do gorsetów na plakatach reklamujących perfumy nic nie mam. Acz cenie bardziej wyszukane sposoby reklamy. Perfum celebrytów nie skreślam za sam ten fakt, jak wiele osób. Takie perfumy często pachną bardzo ładnie i są stosunkowo tanie. Jeszcze chyba żaden zapach od Naomi Campbell nie przypadły mi do gustu, dlatego i po tych nie spodziewam się zbyt wiele.

  • Ankasska, witaj! Poruszyłaś ważny temat. Też uważam, że perfumy gwiazd są niedoceniane. Często są w bardzo atrakcyjnych cenach i dobrej jakości. Przecież twórcami tych zapachów nie są sami celebryci a ważne osoby ze świata perfum. I te osoby się na tym znają.

  • Ankasska

    Celebryci mają udział w tworzeniu perfum polegający przede wszystkim na mówieniu o tym czego oczekują od perfum. Osobiście uważam to za atut. Bo bardzo często lubiani przez nas celebryci mają podobne preferencje i tworzą perfumy odpowiednie dla nas. Bardzo lubię Avril Lavigne i bardzo lubię jej perfumy (no może Black Star tylko lubię 😛 ), natomiast za Naomi nie przepadam i jak widać ma też ona inny gust niż ja.
    Tak jak Kasiu wspomniałaś niska cena nie wyklucza tu dobrej jakości. Perfumy Avril, które posiadam (Wild Rose i nieco starsze Forbidden Rose) aplikowane wczesnym rankiem utrzymują się aż do wieczornej kąpieli.

  • Mairaus I i Ostatnia

    To co ja lubię najbardziej w perfumach gwiazd to właśnie to, że w jakiś sposób przemycają one cząstkę osobowości swego 'twórcy.' I zawsze fascynuje mnie, że mogę się czegoś nowego dowiedzieć 🙂
    Teraz z niecierpliwością czekam, aż ukażą się perfumy Jennifer Aniston, bo mam wrażenie, że będą one zawierały to co lubię – lekkość, a jednocześnie elegancję 🙂

  • Dzięki za info, muszę sprawdzić i przetestować przy najbliższej okazji!

  • jeśli chodzi o jej zapachy to jedyne perfumy, które mi się podobają i są mega trwałe to Naomagic – coś pięknego 🙂

  • Anonimowy

    Mnie z jej zapachów podoba się Cat deluxe za tą ostrzejszą pudrowość i Naomi by Naomi za śliczną świeżość , oby dwa mam w formie dezodorantów w szklanych butelkach. Aha , przepraszam mam jeszcze Cat deluxe At Night i N.C. Sunset , ten ostatni totalnie mnie rozczarował , po słowie "sunset" spodziewałam się czegoś radosnego , letniego , owoce , kwiaty coś wodnego , a tu coś przyduszającego , no tak zakupy w ciemno , nie zawsze wychodzą na dobre. EWCIA

    • Ooo widzę, że się znasz dobrze na zapachach od Naomi. Ja znam kilka, ale nie byłam właścicielką żadnego. 😉

  • Anonimowy

    Tak dobrze się nie znam , mam 4 zapachy , chwilę , chwilę , szukam w szafce i znalazłam jeszcze dwie wody – N.C. Winter Kisses – prawdę pisząc , spodziewałam się czegoś bardziej " zimowego", doprawionego tym czym powinny pachnieć święta , coś ciepło – rozgrzewającego na zimne dni , nic takiego nie czuję , zawiodłam się . I jeszcze mam Seductive Elixir , podobno ma mieć coś wspólnego z Afryką- słyszałam pochlebne opinie , ale ja się do nich nie przyłączam . Czuję coś ciepło – lekko pieprznego ( różowy pieprz ? ) , jak na Afrykę , ze swoimi kolorami , zapachami , bogactwem , to zapach jest bardzo skromniutki , który oddaje coś co pachnie na jakiś egzotyczny ( krzaczek i to wszystko ) , nie ma w nim opowieści o Afryce , tej rozległości , jest jednostajna nuta , rozczarowuje..EWCIA

  • kocham ten zapach!! jest przecudowny, tak samo jak Cat Deluxe w tej wersji "at night" … a za ten mój facet pokochał mnie chyba jeszcze bardziej 😀 mam go jeszcze trochę ale na pewno zaopatrzę się w jeszcze, jak tylko się skończy…