Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowości w mojej kolekcji.

Oto nowości w mojej kolekcji perfum:
Mariah Carey: Lollipop Splash The Remix: Never Forget You, Inseparable, Vision of Love oraz Luscious Pink Deluxe. Escada: S., Elizabeth Arden – True Love, FCUK – Friction
Większość z tych zapachów kupiłam ze względu na to, że były w korzystnych cenach. Inaczej nie skusiłabym się na Friction 😛 Escada oczekuje na sezon jesienny, ponieważ są to moje ulubione perfumy na zimne wieczory. Dlatego właśnie jeszcze ich nie rozpakowałam. Miniaturka Arden musiała być moja – ze względu na te mini-obrączki.  A Mariah Carey.. myślę, że już zauważyliście że ją ubóstwiam 🙂

Czy któryś z tych zapachów Was szczególnie intryguje? 🙂

Tagi:

Podobne wpisy


  • Mairaus I i Ostatnia

    Oj, nawet bardzo intryguje. A właściwie intrygują 🙂 Wszystkie zapachy Mariah 🙂

  • Ankasska

    Kocham Escadę S i chciałabym przeczytać Twoją recenzję, po której zapewne dodatkowo miałabym ochotę ją schrupać 🙂

  • Ankasska, na pewno napiszę o S. Po prostu czekam na czas w krótym będzie najlepiej pasował. A ciężko się powstrzymywać i nie otwierać! Teraz są super promocje na ten zapach, aż trzeba skorzystać! 🙂

  • Dałam swojej mamie kiedyś w prezencie Escadę S. Na początku jej się podobał, a później nagle przestała go używać. W związku z powyższym zabrałam go z powrotem 🙂 Moim zdaniem ten zapach jest idealny do… łóżka (i bynajmniej nie mam tu na myśli seksu, tylko spanie :p) Popsikałam się nim ostatnio i było całkiem przyjemnie. Podobnie jak Ty uważam, że to nie jest dobry zapach na lato, chyba że jest się osobą, która uwielbia takie zapachy na co dzień. Ale ja się do nich nie zaliczam 😉

    Lubisz, zbierasz miniaturki czy kupujesz je tylko wtedy, kiedy jakaś Ci się spodoba?

    Jak wiesz, nie znam żadnego zapachu Mariah Carey, powinnam w końcu któryś przetestować.

    Natomiast jeśli chodzi o FCUK, to nie wiem jak Tobie, ale mnie nazwa tej marki zawsze kojarzyła się z angielskim "fuck"… 😉 Niby wiadomo, że ma ona oznaczać French Connection UK, ale nie sądzę, żeby patrząc na ten napis ludzie myśleli właśnie o tym 😉

  • Dorota, dałaś świetny pomysł. Spróbuję kiedyś Escadę do spania 😛 Choć ja mam ogólnie problem z zasypianiem więc mogłoby mi to nie pomóc a zaszkodzić.
    Miniaturek nie zbieram, ale trochę ich mam. Dostalam od cioci kolekcję miniaturek parę lat temu i w sumie od tego się zaczął bzik perfumowy. Miniaturek raczej nie kupuję, ale True Love miało obrączki jako korek – nie mogłam się powstrzymać! 🙂
    Wypróbuj Mariah koniecznie, jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.
    FCUK mnie też się tak kojarzy. Dlatego nigdy wcześniej nic z tej firmy nie próbowałam, ale przeczytałam dobrą recenzję i postanowiłam zaryzykować.