Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Mango – Lady Rebel Rock Deluxe

Właśnie zakończyłam testy Lady Rebel Rock Deluxe, eau de toilette. Co mogę powiedzieć o tym pachnidle?
Nie jest złe, nie jest dobre. Według mnie to taka tania, mydlana i nieudolna wersja Black XS L’exces.
Zanim jeszcze powąchałam nowy zapach Mango, rzucił mi się w oczy design na flakoniku. Już wtedy skojarzył mi się z Paco Rabanne. Po aplikacji perfum już wszystko było dla mnie jasne.

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamotka, pomelo
Nuty serca: gardenia, tuberoza
Nuty bazy: paczula, balsam peruwiański, skóra

Pomelo i bergamotka rzeczywiście są wyczuwalne. Na samym początku. Jeśli jednak zaraz po aplikacji nie zaczniesz się dowąchiwać pomelo, to potem go nie znajdziesz. Świeżości nie ma, bo zostaje rozmyta mydełkiem. I to nie takim dobrej jakości.

Potem na mydlany prysznic przychodzą kwiatki, które już przed prysznicem nie miały charakteru. Powiedzmy, że przez chwilę rzeczywiście wyczuwam gardenię. I wiem, że potem ona w dalszym ciągu powinna tam być.. Ale dla mnie jest tak sztuczna i tak mydlana, że boli mnie głowa na samo wspomnienie.

Baza jest chyba najlepsza z tego wszystkiego. Czuję w niej tylko paczulę, mam wrażenie, że resztę składników dopisano do towarzystwa… Paczulowe mydło kończy tortury, jakie Lady Rebel Rock Deluxe serwowała mi przez 4 godziny. Trwałe to to nie jest. I jak dla mnie dobrze.

Plusem jest to, że Lady Rebel dostępna jest w całkiem przystępnych cenach. Jeśli ktoś je kupi w przypływie emocji, to może nie będzie żałował aż tak bardzo. A jeśli komuś się spodoba, to jeszcze lepiej. 

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Ankasska

    Strasznie Kasiu w Twoich opisach lubię subiektywizm a jednocześnie taki swoisty margines pozwalający ludziom myśleć inaczej 😉
    Czasem mam wrażenie, że to nietypowa cecha we współczesnym świecie.

    • To bardzo miłe słowa.
      Cieszę się, że tak postrzegasz to co robię 🙂

    • Ankasska

      Jak czytam ten opis to powątpiewam by ten zapach mógłby mi się podobać. Natomiast bardzo fajnie jest na końcu zobaczyć uprzejmość do człowieka o innych poglądach 😉
      Czasem jak przeglądam półki z perfumami czy płytami, zastanawiam się kto tym pachnie lub kto tego słucha. Ale z drugiej strony fajnie, że są inni ludzie. Dopóki nie wylewają na siebie całej buteleczki perfum, których nie trawię; dopóki nie wyrzucają w kąt słuchawek, mimo iż słuchają muzyki w komunikacji miejskiej – niech będą i niech ubogacają świat 😉
      Dlatego Kasiu naprawdę uwielbiam czytać Twoje recenzje. Są naprawdę bardzo ciekawym stylem pisane i choć czasem zdarzają się bardzo nieprzychylne, to chyba żaden fan nie może czuć się urażony 😉

  • Anonimowy

    Logo trochę w stylu DODY, tylko jej mi brakuje na tle zdjęcia;-) Nie lubię "tępych", duszących, mydlanych zapachów… fuj. Niestety ze mną jest tak, że najpierw zwracam uwagę na flakon i jeżeli przykuje moją uwagę, to dopiero sprawdzam jego zawartość, po ten na pewno bym nie sięgnęła, bo nie jest w moim stylu, a dodatkowo recenzja mnie w tej decyzji utwierdza:-)

    Pozdrawiam
    Monika Suchenek

    • Moniko zgadzam się. Rzeczywiście styl Dody. Ja też raczej najpierw zwracam uwagę na flakon. I on mnie odrzucił. Ale przy zakupie innego zapachu dostałam próbkę tego pachnidła, dlatego zdecydowałam się na recenzję 😉

    • Anonimowy

      A to zrozumiałe;-)

      Monika S.

  • Wąchałam ten zapach jakiś czas temu i pamiętam, że nie zrobił na mnie zbytniego wrażenia. Zdecydowanie bardziej zaciekawiły mnie flakon i opakowanie zewnętrzne Lady Rebel – połączenie 3 różnych perfumiarskich trendów: noir, rockowej rebelii i czaszkowców 🙂

  • mam zwykłą różową wersję, dostałam w prezencie – sama na pewno bym go nie kupiła. Zapach jest tak słodki, mdły i 'ogłuszający' że aż zęby bolą – zadziwia mnie trwałość tego zapachu – caluśki dzień go czuć, a w tym przypadku to nie jest zaleta 🙂

    • Ja nie znam tak dobrze tej różowej wersji. Testowałam tylko raz więc się nie wypowiem, ale wiele osób właśnie mówi, że są bardzo mdłe.

  • Anonimowy

    O właśnie, z Black XS to mi się kojarzyło:) Przynajmniej wizualnie:D

    Magdalena

  • Anonimowy

    Drogie Panie, możecie się mądrować i analizować zapach ile dusza zapragnie. Ja jako mężyczyzna zamierzam kupić swojej kobiecie ten zapach, bo po prostu jest ZNIEWALAJĄCY. Większość facetów chciałaby, żeby ich damy ubrały się w ten zapach. Co do trwałości – rewelacja, miałem próbkę na papierku i bodaj przez 3 tygodnie tak samo mocno pachniała. Teraz tylko poszukam najlepszej ceny i kupuję. Fajnie, że są recenzje perfum, ale polecam każdemu osobiste wypróbowanie i nie sugerowanie się żadnymi opiniami.

    • Anonimowy, moje recenzje to moje odczucia, na mojej skórze 🙂
      Myślę, że każdy kto czyta moje recenzje wie , że sam musi ocenić zapach 😉 Ja tylko sugeruję.

      Oddałam próbkę tego pachnidła mojej Kochanej Siostrze. I muszę przyznać, że na niej pachnie lepiej (z resztą, na niej wszystko dobrze pachnie) 😉

    • Anonimowy

      ten zapach chodzi za mną już od roku , i dopiero miesiąc temu udało mi się go kupić. Wg mnie jest świetny, jestem bardzo zadowolona.