Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Wasze kolekcje: Ankasska

To już czwarta kolekcja z serii Wasze kolekcje. Jej właścicielką jest Ania, która jest obecna na moim blogu od samego początku. Za aktywność i udostępnienie swojej kolekcji – dziękuję bardzo Aniu! :*

Avon – Naturals Pomegranate
Avril Lavigne – Wild Rose
Escada – S
Avon – Naturals Watermelon
          1. Dlaczego lubisz nosić perfumy?
Lubię gdy wokół mnie ładnie pachnie. Lub gdy mam ciężki/zły dzień lubię pocieszać się tym, że ładnie pachnę 😉
Z kolei gdy mam dobry dzień/dobry humor ładny zapach blisko to podkreśla.
2. Jaki jest Twój ulubiony zapach?
Bardzo lubię zapachy lekkie. Ciężko stwierdzić który z zapachów jest moim ulubionym. Po premierze Forbidden Rose (od Avril Lavigne) dałabym się za niego pociąć. Po zużyciu 15 ml flakonika było mi mało i kupiłam tester 100 ml, pod koniec buteleczki miałam go lekko dość i czułam, że potrzebuję od niego przerwy. Do innych zapachów, które bardzo lubię należą jeszcze m.in. Wild Rose (Avril Lavigne), Escada S, Women (Bruno Banani), Pure Women (Bruno Banani), Little Black Dress (Avon).
3. Jakie są Twoje najlepsze wspomnienia zapachowe?
Nie wiem czy mam jakieś wspomnienia zapachowe… Na pewno cieszyłam się jak dziecko gdy dostałam zestaw Forbbiden Rose (perfumy, balsam i śliczna kopertówka). Może nie aż tak jak wtedy, ale wielka radość towarzyszy mi chyba przy zakupie każdego zapachu. To chyba dlatego, że jak kupuję perfumy to już od dawna wiem, że strasznie chcę je mieć i ten zapach dobrze do mnie pasuje.
Pudełko po zestawie Avril Lavigne, Forbidden Rose oraz kopertówka, która się w nim znajdowała.
4. Co sądzisz o perfumach celebrytów?
Mówię im stanowcze i głośne TAK. Nie jestem osobą, która lubi dużo pieniędzy wydawać na perfumy, ale też nie znoszę zapachu tanich perfum (już wolę ich brak). Dlatego wydaje mi się, że perfumy celebrytów są idealną odpowiedzią na moje potrzeby – są stosunkowo tanie, a często naprawdę dobrej jakości. Oczywiście nie wszystkie zapachy celebrytów lubię, czasem jak widzę niektóre fantazyjne flakoniki, to aż boję się powąchać (:P) ale myślę, że to można odnieść ogólnie do wszystkich perfum, nie tylko perfum celebrytów.
5. Jakie są najgorsze perfumy, które kiedykolwiek testowałaś?
Kiedyś do jakiegoś zamówienia w sklepie internetowym dostałam próbkę Jesus Del Pozo Halloween, z góry przepraszam wszystkich fanów, ale to była dla mnie trauma. Nie dość, że zapach wybitnie nie przypadł mi do gustu to chyba przez co najmniej tydzień miałam wrażenie, że ten zapach jest gdzieś blisko i nie mogłam się go pozbyć.
6. Jakie perfumy są na Twojej liście marzeń?
Myślę, że priorytetem są dla mnie teraz dwa zapachy Bruno Banani – Woman i Pure Woman.
7. Czy używasz perfum codziennie?
Gdy jestem cały dzień w domu lub wychodzę tylko do pobliskiego sklepu wystarcza mi mgiełka. Natomiast gdy wychodzę gdzieś na dłużej to aplikacja perfum jest obowiązkowa.
8. Czy kolekcjonujesz puste flakoniki?
Nie flakoniki, a koreczki po perfumach. Flakoniki na półce mam dwa (góra trzy), a gdy kończę zapach, flakonik wyrzucam. Zatyczki po perfumach zostawiam jednak z powodów praktycznych. Zawsze mogę mieć ochotę na ponowny zakup jakiegoś zapachu, a ponieważ zazwyczaj staram się znaleźć dany zapach w możliwie jak najbardziej korzystnej cenie istnieje prawdopodobieństwo, że najbardziej opłacalna cena będzie jakiegoś testera bez nakrętki i wtedy zasoby mojej kolekcji są jak znalazł 😉
Jak Wam się podoba kolekcja Ani? 🙂

Tagi:

Podobne wpisy


  • onedirection

    widzę, że Ankaska bardzo lubi Avril Lavigne! Dlatego polecałabym jej zapach Justina Biebera, który jest bardzo zbliżony do Black star Avril! Gratuluję Ankasko!:)

    • Ankasska

      Black star jest jedynym zapachem za którym nie przepadam;) Ale wiem, że było kilka jego "kopii" m.in. w Oriflame. Ja zdecydowanie bardziej wolę różyczki;)

    • Też nie przepadam za Black star. Jest strasznie chemiczny i oczywisty.

  • Anonimowy

    Fajna kolekcja i ciekawy wywiad! Też lubię wiele zapachów z Avonu:-)
    Pozdrawiam

    Monika S.

    • Ankasska

      Dziękuję bardzo! 😉

      Jeśli chodzi o Avon to pamiętam, że pierwszy WINK był cudowny, ale późniejsze modyfikacje już nie były w moim stylu 😉