Blog o perfumach. W oparach popkultury.

L’Occitane – La Collection de Grasse

L’Occitane en Provence to wspaniała, francuska firma, która od lat sprzedaje m.in. kosmetyki pielęgnacyjne, perfumy wysokiej jakości. Większość z  zapachów tej marki uważam za klasyki więc wiadomość o tym, że do oferty wprowadzają kolekcję nowych zapachów przyjęłam z wielkim entuzjazmem.
Niedawno stałam się posiadaczką zestawu miniaturek wód toaletowych  La Collection de Grasse i przystąpiłam do testów.

Jasmin & Bergamote

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: mandarynka, petitgrain, bergamotka
Nuty serca: egipski jaśmin, jaśmin
Nuty bazy: drzewo sandałowe, cedr

Świeży, słoneczny, radosny zapach. Jaśmin nie przytłacza, nie jest bufonowatym kwiatkiem, który sprawia, że boli głowa, nie pasuje nawet na eleganckie wyjście. To zdarza się bardzo rzadko, ale tym razem tak jest. Ten jaśmin jest delikatny, “wyluzowany”, lekki i przyjemny. W otoczeniu kwaśnej mandarynki i bergamotki stwarza miłą atmosferę, do której pasuje zwiewna sukienka i kwiaty we włosach. Choć z czasem jaśmin staje się lekko mocniejszy niż na początku, to nigdy nie przeradza się w szalone kwiecie, którego się sposób się pozbyć.
Na mojej skórze zapach utrzymuje się ok 4-5 godzin.

Magnolia & Mure

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamotka, jeżyna
Nuty serca: magnolia, róża
Nuty bazy: paczula

Z całej kolekcji to właśnie ten zapach ma szansę spodobać się “większości”. Wcale nie oznacza to, że jest nijaki, wręcz przeciwnie. Soczyste, świeże, kwaśnawe jeżyny w subtelnej asyście kwiatów.  Rzeczywiście, to magnolia jest tutaj głównym kwiatem, jednak Magnolia & Mure jest głównie owocowa. W całej kolekcji jest to jedyny typowy fruity-floral i stanowi on ciekawe urozmaicenie. Kompozycja jest świeża, ciekawa, niestety nie odnajduję w niej obiecanej paczuli. Baza jest dla mnie bardzo niewyraźna, nieokreślona.  Na mojej skórze zapach utrzymuje się ok 3-4 godzin.

Vanille & Narcisse

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: czarna porzeczka, bergamotka
Nuty serca: narcyz,  gardenia
Nuty bazy: fasolka tonka, wanilia
Najbogatszy, najbardziej urozmaicony zapach z całej kolekcji. Czuć, że został on najlepiej przemyślany i wykonany z największą starannością. Początek jest bardzo ostry, tajemniczy. Czarna porzeczka w bardzo mrocznej odsłonie, delikatna bergamotka i narcyz. Wspaniały narcyz! Zapach jest ciepły, seksowny i kuszący. Przez 15 minut. Po tym czasie ster przejmuje wanilia i wtedy Vanille & Narcisse w dalszym ciągu zachwyca ciepłem, ale już innym. Staje się zapachem unoszącym się w kuchni podczas pieczenia ciasteczek, przypomina o Bożym Narodzeniu i radości otwierania prezentów. Dużo się dzieje! ;D
Najtrwalszy z całej kolekcji, utrzymuje się ok 6 godzin.

The Vert & Bigarade

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: gorzka pomarańcza, zielona herbata
Nuty serca:  mate, tymianek
Nuty bazy: piżmo, cedr, siano

Wybawiciel w upalne dni! Sok z gorzkiej pomarańczy i zielona herbata orzeźwiają ciało i umysł, tymianek koi zmysły. Takie są moje doświadczenia z tym zapachem. Testowałam go w najbardziej ekstremalnych temperaturach i wiem, że jedyny z tej kolekcji spisał się na medal (w tych warunkach, bo oczywiście w grudniu nie chcę mieć z nim nic wspólnego ;P). Z jednej strony jest agresywny, gorzki i intensywny a z drugiej strony łagodny, spokojny. Pewnie za sprawą tymianku i .. siana, które sprawują się fantastycznie w tym zestawieniu. Świeży, energetyczny unisex.
Jest to upgrade’owana wersja The Vert, innego zapachu L’Occitane. Zdecydowanie lepsza, bardziej nowoczesna. Na mojej skórze zapach utrzymuje się ok 4-5 godzin.
 
Podsumowanie:
Cała kolekcja jest, moim zdaniem, bardzo udana. Wszystkie 4 zapachy bardzo przypadły mi do gustu. Vanille & Narcisse będzie idealny na zimę, The Vert & Bigarade jest ratunkiem w upalne dni. Magnolia & Mure to owoce – bardzo autentyczne i kuszące, a Jasmin & Bergamote to zaskakująca odsłona jaśminu, która może zachwycić. Jeśli jednak muszę wybrać ulubieńca to będzie to Vanille & Narcisse – na zimę i The Vert & Bigarade – na lato.

Chciałam jeszcze podkreślić, że te zapachy zdecydowanie dłużej utrzymują się kiedy są psikane na skórę,  a nie “nakładane” z miniatur. Miniatury nie mają atomizerów, zwykły flakon 75ml ma – i efekt jest o wiele lepszy. Recenzje pisałam na podstawie miniaturek, ale sprawdzałam w salonie L’Occitane 2 z tych zapachów i rzeczywiście – utrzymywały się dłużej po psiknięciu 🙂

Co sądzicie o kolekcji?
Macie faworyta?

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Ja poznałem tylko Wanilionarcyza i również zrobił na mnie spore wrażenie.

    • Najlepszy z całej kolekcji 🙂 Ale resztę też warto poznać 🙂

  • Niestety nie znam produktów tej marki , u mnie w okolicy nie ma sklepu , ale myśle że taki zestaw miniaturek to super pomysł na prezent 🙂

    • Taki prezent na pewno by się spodobał, bo myślę że każdy znajdzie w tej kolekcji zapach dla siebie. No chyba że ktoś jest baaaardzo wybredny 😉

  • Bardzo mnie ciekawi Vanille & Narcisse, chyba przed zimniejszymi dniami trzeba będzie odwiedzić L'Occitane. 🙂

    • Koniecznie, myślę że nie pożałujesz 🙂 pozdrawiam!

  • Pingback: Ode mnie dla mnie, czyli perfumowy haul na koniec roku. | Edpholiczka – blog o perfumach()