Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Pytania czytelników: perfumy dla młodej nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej

Dzisiaj przedstawię Wam pierwszy list z cyklu „Pytania czytelników” oraz moją próbę odpowiedzi. Zachęcam do tego abyście podawali swoje propozycje perfum dla Marzeny 🙂


Witaj!


Czytam Twojego bloga od września 2012 i przyznam, że strasznie ucieszyło mnie to, że opowiedziałaś coś więcej o sobie. Kiedy tylko dowiedziałam się, że też jesteś nauczycielką to wiedziałam, że zbiorę się żeby do Ciebie napisać. Mam 27 lat, i od dwóch lat pracuję z dziećmi w kl.I-III SP. Zastanawiam się czy jestem dobrym autorytetem i kiedyś czytałam, że perfumy pomagają go  budować. Niestety w świecie perfum nie jestem obeznana i podoba mi się prawie wszystko co nie jest przesadnie owocowe, cytrusowe i unisexowe. Do tej pory nosiłam Miracle, Euphoria, Lady Million. Były to prezenty gwiazdkowe, sama nie byłam do nich przekonana.
Czy możesz poradzić mi jakie zapachy według Ciebie, w Twoim doświadczeniu, pozytywnie odbierane są przez uczniów?
Marzena

Muszę przyznać, że list Marzeny bardzo mnie zaskoczył i przy okazji ucieszył. Odpowiedź na jej pytanie to swego rodzaju wyzwanie z dwóch dziedzin, które uwielbiam – perfumy i szkoła.





Moja odpowiedź:

Budowanie autorytetu jako nauczyciel na pewno nie jest czymś łatwym, jeśli nie przychodzi naturalnie. Choć podejrzewam, że Twoje obawy są nieuzasadnione. Jeśli jednak chciałabyś zapachem zwrócić na siebie większą uwagę – należy spróbować, ponieważ to rzeczywiście działa. Niestety nie ma żadnych ciekawych badań naukowych w tej tematyce, ale intuicja i logika podpowiadają, że coś w tym jest.
Dzieci do końca edukacji przedszkolnej żyją w świecie zmysłów, uczą się w sposób niesformalizowany. Razem uczestniczą w posiłkach, spacerach, pracach plastycznych – a to wszystko pachnie. Zapamiętują różne zapachy i zdobywają doświadczenia. W szkole – jak zapewne wiesz, nie jest już tak pięknie (przynajmniej pod tym względem) bo nagle dzieci są ograniczone do nauki poprzez słuch i wzrok. Choć oczywiście to zależy od wyposażenia szkoły, kreatywności nauczyciela. Ale podstawa programowa i plan pracy narzucają tempo i nie ma czasu na realizowanie pobocznych projektów każdego dnia. Z resztą – sama to wiesz i masz większe doświadczenie zawodowe ode mnie.
Jeśli chodzi o perfumy, to uczniowie zazwyczaj zwracają na nie uwagę i często komentują. Przedstawię Ci listę perfum, które podobały się dzieciom z którymi miałam okazję pracować. Nie używałam ich celowo – po prostu zostały docenione 😉

Mariah Carey – M Ultra Pink
Mariah Carey – Forever
Thierry Mugler – Alien
Lancome – La Vie Est Belle
Gucci – Rush

Z mojej listy wynika, że dzieci lubią perfumy kwiatowe i słodkie. Ale to nie jest regułą 😉

Sądzę, że można przyjąć dwie strategie, w zależności od Twoich potrzeb.
1. Wybrać jeden zapach i konsekwentnie go używać.
Uczniowie przyzwyczajeni do Twojego zapachu będą Cię po nim rozpoznawać. Już czekając na Ciebie w szatni, czy pod klasą będą mogli wyczuć, że niedawno tu byłaś – to może sprawić, że zaczną przygotowywać się na Twoje przyjście, wyciszą się. Poza tym jeden zapach może przyczyniać się do większego poczucia bezpieczeństwa – choć to pewnie bardziej potrzebne jest pierwszakom (szczególnie, że są oni coraz młodsi) niż uczniom starszym.
2. Wybrać dwa zapachy lub więcej i wybierać je w zależności od nastroju, pory roku.
Do tej pory pamiętam jak pachniały perfumy moich nauczycielek w poszczególnych porach roku. Na pewno daje to dzieciom większą różnorodność i może wpłynąć na zainteresowanie perfumami, zapachami.

Piszesz że sama tak naprawdę nie masz specyficznych upodobań, nosisz to co dostaniesz jako prezent. Ale już sama lista kategorii zapachowych, których nie lubisz dużo o Tobie mówi. Dlatego też nie sugeruj się zapachami, które ja podałam, ale wybierz się  do perfumerii i porozmawiaj z doradcą. Powiedz czego nie lubisz, jakie zapachy chciałabyś poznać. Jeśli odważysz się popróbować to na pewno prędzej czy później znajdziesz coś dla siebie.

Tagi:

Podobne wpisy


  • ja też jestem nauczycielką! 🙂 w gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej. zauważyłam, że w szkole podoba się Eden Cacharel, Moschino I love love i Gucci Envy Me. najgorsze było, jak użyłam kiedyś arabskich perfum w olejku, bardzo mocnych, opisanych u sprzedawcy jako "bardzo bardzo orientalne"… wtedy uczniowie już nic nie musieli nawet mówić, widziałam po minach, że jest źle.. w jednej klasie ktoś powiedział tylko "KTO TO?" a ja wiedziałam, że to ja… okropne uczucie, człowiek czuje się wtedy jak "idź stąd" 🙂 perfumy wylądowały w śmietniku, nie mogłam ich znieść, szczególnie po takim przyjęciu. wydaje mi się, że najbezpieczniejsze są lekkie świeże zapachy ,to chyba się najbardziej sprawdzi 🙂 Pozdrawiam

    • To dopiero doświadczenie 🙂
      Rzeczywiście, w starszych klasach lekkie i świeże zapachy na pewno mają powodzenie. Jeśli chodzi o młodszych to pewnie słodkie, ale z nutą kwiatową. Orientalne to już wyższy stopień wtajemniczenia 😉

  • Nie mogłabym być zatem nauczycielką:) Uwielbiam słodkie, gęste, charakterne, piżmowe zapachy z pazurem. Uczniowie by ode mnie uciekali:)

    • Może jako nauczyciel akademicki zostałabyś doceniona 😛

  • A ja raczej stawiałabym na sportową bezpretensjonalność… CK one albo Benetton w zupełności by wystarczyło, jakoś nie pasuje mi do tej pracy aura typowych kobiecych perfum… No może ewentualnie Estee Lauder Pleasures.

    • Dziękuję za sugestie w imieniu Marzeny 🙂

  • Anonimowy

    Z autopsji: w chłodniejsze dni Miracle, w deszczowe Noa, w ciepłe Cool Water, a w upalne – i to nie żart, zaraz wyjaśnię, o co chodzi- Young Sexy Lovely od YSL. Te ostatnie perfumy, doszczętnie zmasakrowane na forach, zakupiłam z czystej przekory, ciekawości oraz dlatego że zapach jest wycofywany. Po aplikacji stwierdziłam,ze forumowiczki miały rację: zapach jest tak subtelny, że właściwie go nie ma. Już pożałowałam zakupu, ale o dziwo okazało się, że to właśnie takie małe dzieci doskonale go wyczuwają i odbierają w sposób bardzo pozytywny. Najlepszym tego dowodem niech będzie sytuacja, kiedy mała dziewczynka podeszła do mnie po zajęciach i powiedziała, że "pachnę jak jej mama" i stała tak przez chwilę uśmiechając się. Z czystym sumieniem do pracy z małymi dziećmi polecam właśnie Young Sexy Lovely YSL (wersja klasyczna/podstawowa). Pozdrawiam 🙂
    Ania