Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Dolce & Gabbana – 14 La Temperance

dolce-gabbana-la-temperance

Woda toaletowa D&G 14 La Temperance to pozornie lekki, cytrusowy zapach na letnie dni. Jednak po pewnym czasie można przekonać się, że pierwsze wrażenie jest bardzo złudne.

Pierwsze minuty z 14 La Temperance to swego rodzaju orange soda-fest. Delikatny cytrusowy aromat i musujące pomarańcze, lekkość i świeżość. Od razu jednak wiadomo, że ten zapach podszyty jest czymś grubszym, bogatszym. Boskie ambrette (ambrowe piżmo) nadaje temu zapachowi  trochę poważniejszego tonu. I do tego momentu uważam, że zdjęcie reklamowe może świetnie oddawać naturę tej kompozycji.

Zapach młodej kusicielki, która roztacza aromat cytrusów i piżma. Jest lekki – co tłumaczy jej nagość, ale też ciężki – co zostało zaprezentowane poprzez masywne obuwie i grono wielbicieli.

Jednak po około 15 minutach od aplikacji zaczyna się dziać coś bardzo ciekawego. La Temperance okazuje się być bardzo ciepłym, rozgrzewającym zapachem – za sprawą różowego pieprzu i przypraw orientu. I za nic nie widzę takich delikatesów na tej uroczej damie w peruce.

La Temperance uwodzi delikatną pomarańczą, cytrusami, piżmem. Czuję w tym zapachu delikatny akcent cynamonu, którego (tak jak i pomarańczy czy cytrusów) w nutach nie znajdziemy.
Wtedy już moje skojarzenia z przeznaczeniem tego zapachu są jednoznaczne. Święta Bożego Narodzenia, zima, ciepły płaszcz, szalik…
I kobieta odziana tym zapachem wygląda według mnie właśnie tak….

Owszem – La Temperance zapewne sprawdza się jako lekki, świeży zapach na wiosnę, lato. Jednak na mnie najbardziej „wychodzą” te ciepłe, ogrzewające nuty. Dlatego też polecam zapach na jesień lub/i zimę. Trwałość zapachu jest bardzo dobra, ok. 6/7 godzin – jak w przypadku L’Imperatrice, o której pisałam tutaj.

Serdecznie zachęcam do testów! 🙂

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: różowy pieprz, ambrette
Nuty serca: hibiskus, irys, róża
Nuty bazy: paczula, nuty orientalne, piżmo

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Zapach zapisuję do swojej listy 'chcę to mieć'! 🙂

  • musze je wreszcie przetestować 😉

  • Nie miałam jeszcze. 🙂

  • Nigdy nie zwróciłam na nie uwagi, będąc w perfumerii. Chyba muszę to zmienić 🙂 L'imperatrice uwielbiam, więc ten zapach pewnie też mi się spodoba

    • też myślę, że powinien Ci się spodobać 🙂 Koniecznie napisz recenzję.

  • Uwielbiam…idealny towarzysz jesiennych wieczorów.

  • Mairaus I i Ostatnia

    Przyznam ze smutkiem, że jestem zawiedziona 🙁 U mnie jest to typowy zapach przyskórny, który otoczenie jest w stanie wyczuć przez pierwsze 20 minut. Potem ledwo ja jestem w stanie się nim cieszyć, ale to tylko jeśli się na prawdę 'zaciągnę' :]

    • oj, to niedobrze! 😉

    • Mairaus I i Ostatnia

      Bardzo 🙁 Bo tak się na nie cieszyłam, a tu klops 🙁

  • Moje zdanie na temat Temperance już znasz 🙂 Ja jednak najchętniej nosiłabym je wiosną 🙂 Widzę, że Ty również wyczuwasz w nich pomarańczę (której nie ma w liście nut), u mnie pierwsze skojarzenie to delicje – kandyzowana pomarańcza w gorzkiej czekoladzie. Bardzo lubię ten zapach, o wiele bardziej od popularnej cesarzowej, tylko, że jest bardzo delikatny i bliskoskórny, więc tu rozumiem rozczarowanie koleżanki wyżej 🙂

    • Znam i bardzo jestem rada 😀
      Pomarańcza jak nic, u mnie trochę inna niż u Ciebie, ale jest!