Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Escada – Ibiza Hippie

Limitowana woda toaletowa Escady z 2003 roku, Ibiza Hippie, to mieszanka owocowo – kwiatowych nut zapachowych. Ale to samo Escada obiecuje co roku a wykonanie zazwyczaj nie powala. Czy w tym przypadku jest inaczej?

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: czarna porzeczka, liść czarnej porzeczki, brzoskwinia, liczi, gruszka
Nuty serca: żurawina, frezja, hiacynt
Nuty bazy: drzewo sandałowe, ambra, piżmo

Ibiza Hippie nie oferuje nic nadzwyczajnego, ale z pewnością prezentuje się lepiej niż Ocean Lounge, Marine Groove czy Cherry In The Air.

Główną nutą jest żurawina, bardzo ciepła, słodka, cierpka. Na drugim planie mamy czarną porzeczkę o bardzo głębokim zapachu – to strasznie nietypowe dla Escady. Chyba tylko Taj Sunset tak intensywnie i wiernie oddawało zapach owoców.

Mamy więc żurawinę, czarną porzeczkę i jest przyzwoicie – jak na limitowaną Escadę i zapach wakacyjny. Niestety po kwadransie pojawia się liść czarnej porzeczki. Ibiza Hippie staje się cięższa, zaczyna pachnieć kurzem… Nie ma w sobie nic ze świeżego koktajlu, który nam obiecano.

Si od Armaniego to przykład, że liść czarnej porzeczki może być
fantastycznym składnikiem perfum. W przypadku Ibiza Hippie – to gwóźdź
do trumny.

Po pólgodziny mamy na skórze takie byle co… Jakieś owocki, trochę cukru. Bla, bla, bla.

Po około 4 godzinach zapach niezauważalnie znika. Żadna strata.

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • czyli nie poczułaś się "hippie" ? xD

    • Poczułam się "teenage granny" ;P