Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Perfumy utracone – wycofane ze sprzedaży

Małe zestawienie 5 perfum, które zdecydowanie nie powinny były zostać wycofane ze sprzedaży. Ich powrót na półki perfumerii byłby dla mnie spełnieniem marzeń.(edit – top 5 zostanie poszerzone o wiele więcej)

Niestety, ale dobre zapachy bardzo często znikają z półek perfumerii. Świetne perfumy lądują na cmentarzysku pachnideł, opłakiwane są przez tłumy i pozostają w pamięci użytkowników. Na ich miejsce wchodzą często prostsze, bardziej prymitywne zapachy, które potrafią zadowolić tłumy. Najbardziej denerwują mnie te unijne (i inne) ograniczenia i wymyślanie mitów o składnikach alergizujących. Denerwuje mnie to, ponieważ jeśli do tej pory wiele osób korzystało z perfum i nikt przez nie nie umarł to po co na siłę ludzi chronić i ubezpieczać? A może ja chcę mieć alergię? Eh, nic mnie tak nie denerwuje jak ograniczanie ludzkiej wolności. A producenci to wykorzystują. Dzięki temu mogą zmieniać zapachy, podmienić składniki na te gorszej jakości, a cenę perfum pozostawić taką samą.
Inny czynnik. Bardzo często niektóre zapachy stają się zbyt oldschoolowe, nie przystające do obowiązujących trendów, i wtedy znikają. Jeśli ktoś nosił jakieś perfumy całe życie i nie może bez nich żyć, to zostają mu aukcje internetowe i odlewki. A są to kosztowne zakupy.

GLORIA, CACHAREL

Wiśnia, migdały, amaretto i wanilia. Idealne połączenie tego co najlepsze. Zapach słodki, tajemniczy, zmysłowy. Idealnie układa się na skórze, szczególnie w chłodne dni. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Cacharel wycofał takie cudeńko. Zdecydowanie pozbyłabym się każdego innego zapachu z tej rodzinki (poza boskim Edenem!) a Glorię zostawiłabym w spokoju. Z ciekawości zajrzałam na aukcje na kilku stronach. Gloria kosztuje od 300-900zł.


UNINHIBITED, CHER

Cher to fascynująca kobieta. Podobno tak samo jest z jej perfumami. Niestety, nie miałam okazji ich poznać, ale z tego co słyszałam i czytałam Uninhibited (z 1987r.) były jednymi z najciekawszych jakie ukazały się pod koniec lat 80tych. W składzie m.in. wetiwer, ylang-ylang, wanilia, tytoń, geranium. Próbuję je sobie wyobrazić i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dorwać choć kroplę tego zapachu. Gdyby nie to, że nie było mnie na świecie kiedy Uninhibited pojawiło się w sprzedaży to cytując Cher – if I could turn back time – kupiłabym kilka flakoników na zapas. Cena: ok 400zł.

SUMMER BY KENZO

Ah, wracam pamięcią do pierwszej klasy LO, kiedy to Summer by Kenzo znajdowało się w kolekcji mojej mamy. Używałam go ja, mama i moja siostra. Wszystkie byłyśmy zauroczone tym delikatnym, kobiecym, otulającym zapachem. Summer by Kenzo to przede wszystkim mimoza, mleko migdałowe, wanilia, frezja i nuty drzewne. Połączenie słodkich, puchatych nut z orzeźwiającymi. Można je kupić za ok. 300zł.

VENEZIA, LAURA BIAGOTTI

Perfumy idealne. Mięciutka śliwka, drzewo sandałowe, ambra, wanilia, tonka, benzoes… Wszystkie najpiękniejsze nuty w jednym flakonie. Jak można było się tego pozbyć? A „re-launch” z 2011 roku to jakiś żart. Nowa Venezia jest zapachem ładnym, nawet pięknym, ale to już nie to samo. A samo posunięcie jest niefair. Stara Venezia jest niemal nieosiągalna. Ewentualnie w postaci miniaturki.

ESCADA COLLECTION & ESCADA COLLECTION 2001

Legendarny zapach, klasyk z 1997 roku. Karmel, tonka, śliwka, drzewo sandałowe i delikatne nuty kwiatowe. Perfumy dla prawdziwej kobiety. Są słodkie, ale w wydaniu dojrzałym.

Wersja z 2001 roku. Inna, ale równie intrygująca. Nigdy nie było mi dane jej poznać. Z opisu znajomej Collection 2001 to połączenie tonki i .. coca-coli. Aż mi się chce płakać jak pomyślę jakie to musi być cudowne!
Obydwa zapachy pojawiają się na aukcjach. Ceny są powalające. Zaczynają się na 400zł, kończą na 1000zł.


Które perfumy znalazłyby się na Waszej liście?

Tagi:

Podobne wpisy


  • Nadal nie rozumiem wycofywania egzemplarzy.. chociaż to już jest na porządku dziennym nie tylko z perfumami, ale ze wszystkimi rzeczami;/ dobre i odwołane;/ debilizm;/ moja mama by dodała jakieś swoje perfumy, ale ja nie znam ich nazw mimo że często o nich mówiła;p

    • to zapytaj mamę jeśli możesz 🙂

    • coś w rodzaju perfum "być może"

  • Anonimowy

    Kenzo też pamiętam i bardzo żałuję, że go nie ma. Moja mama również go uwielbiała:) A brakuje mi zapachu Organza First Light.

    M. Ś.

    • Hmm.. Skoro nasze upodobania się tak różnią, to może nasze mamy mają podobne? 😉
      Nie znam Organza First Light.

  • Ja najbardziej tęsknię za letnią edycją limitowaną Donny Karan Sweet Delicious Creamy Meringue, niestety nie kupiłam ich kiedy były dostępne i do tej pory nie mogę tego odżałować. Kiedy kilka miesięcy temu w sephorach pojawiły się różowe i seledynowe jabłuszka z tej kolekcji liczyłam, że żółte też powróci. Niestety, nawet w internecie nie mogę ich już znależć.

    • To mnie tylko przekonuje, że lepiej robić zapasy 😉

    • Anonimowy

      Zuela, na stronie amazon.co.uk jest dostępnych 10 sztuk żółtych jabłuszek, a na amazon.com dostępnych jest 5 sztuk. 😉

      Pozdr. Sam Pereska

  • Mairaus I i Ostatnia

    Perfumy Cher mnie zaintrygowały.Może w przyszłości się skuszę i zakupię małą buteleczkę 🙂

    • Mam taką nadzieję 😀

  • Nie miałam okazji poznać żadnego z tych zapachów, Gloria, sądząc po opisie, bardzo by mi odpowiadała.

    Ja tęsknie za Extraordinary z Avon, jeden z wyróżniających się na tle marki. Czemu go wycofali, a teraz dają jakieś popłuczyny jedne podobne do drugich.
    Wącham korek pustej butelki, tyle mi pozostało.

    • Extraordinary rzeczywiście się wyróżniał. Pamiętam go na mojej mamie 🙂

  • Mnie osobiście wkurzyła reformulacja Miss Dior Cherie, którą bardzo lubiłam. Co prawda zapach nie został całkiem wycofany, tylko zmieniony, ale obecna Miss Dior to nie to samo.

    • Rzeczywiście, przy Miss Dior to w ogóle jest zamieszanie i dłuuugia historia reformulacji i zmieniania nazw.
      Ogólnie wszystkie reformulacje Diora to nieporozumienie. Stara Poison była lepsza, Addict był zupełnie inny (z tego co słyszałam, bo starej wersji nie poznałam)…

    • sia

      dołączam się do grupy stęsknionych za Miss Dior Cherie 🙁
      powariowali w tym Diorze :/ zamiast się skupić na wymyśleniu czegoś zupełnie nowego, to mieszają, mieszają i mieszają, w tym co jest dobre.
      refolmulacje powinny być zakazane, o!

  • żadnych z w/w nie miałam
    teraz opłakuję tylko Innocenta Muglera… zapas mały zrobiłam i kitram w szafce bo żal mi używac ;))
    z innych wycofanych lubiłam P. Presley Indian Summer, z Cacharel Promesse…

    • Widziałam miniaturkę Indian Summer na allegro 🙂 A Promesse nie znam niestety 😉

  • Dwa z tych, których nie zdążyłam nawet poznać, czyli Tiger Kenzo i Black Cashmere Donna Karan. Po ich nutach zapachowych widzę, że prawdopodobnie bym je uwielbiała. A do tego Midnight Poison Diora, jeszcze można dostać, ale ceny już zbójeckie.

    • Też nie poznałam Black Cashmere, a sądzę że mógłby mi się spodobać. No niestety, tak to już jst ze świetnymi zapachami – śpieszmy się je wąchać! 😉

  • Ankasska

    Ja tęsknię za pierwotną wersją Wink (AVON). Były później jeszcze jakieś "powroty" do tego zapachu, ale jak dla mnie dalekie od oryginału. Był to pierwszy zapach, który tak mocno mnie zaintrygował. Teraz pozostały tylko wspomnienia małoletnich czasów i pewnych kolonii wiążące się właśnie z tym zapachem 😉

    • O tak, Wink był świetny. Idealny dla młodziutkiej kobiety 🙂

  • gdyby ktoś był zainteresowany to mam do sprzedania WINK z Avonu:) paulina-misiewska@wp.pl

  • Anonimowy

    ja bym dodała jeszcze z rozpaczą Midnight Poison ChD:(
    a znajome też się żaliły że Sensi Armaniego…

    • Planuję zrobić kolejny wpis z tej serii, i wtedy je dopiszę do listy 🙂

  • Zainteresował mnie ten wpis, jestem młoda i ciągle wyszukuje tych legendarnych, mocnych i powalających perfum, których nie było mi dane poznać. Słyszałam o Escada Collection, Midnight Poison i bardzo żałuję że nie poznałam Jungle Tiger- ponoć cynamonowy raj, idealny dla mnie 🙁 zgadzam się z tym, że teraz perfumy produkowane są dla mas- ot kwiatek, owoc, jakiś liść i to tyle.

  • 3kasienka .

    Ile ja bym dała, żeby w sprzedaży znów pojawiły się moje ulubione perfumy Emporio Armani Remix. O ile męskie, czasem jeszcze widuję np. w tk maxx, tak damską wersję można zakupić jedynie na portalach aukcyjnych za cenę 80-100f. Płaczę…

  • Ela

    A ja za Monnson Wild firmy Coty .Ależ to był piękny zapach.