Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Oliver & Co. – Nebula 2

Nebula 2 to zapach hiszpańskiej marki perfumeryjnej Oliver & Co. Koncept tych perfum powstał dzięki inspiracji zaczerpniętej z astronomicznych fotografii. Brzmi ciekawie. A pachnie rzeczywiście nieziemsko.

Nebula 2 obudzi ze snu. Do nozdrzy dostaje się mroźny, brutalnie rześki zapach zamrożonej łąki. Wyobrażam sobie odległą planetę, która nie chce przyjmować gości. Oni mogliby zakłócić ten idealny stan na niej panujący. Czuję przede wszystkim szlachetne cytrusy, odarte z jakichkolwiek skojarzeń z pospolitą słodkością czy cierpkością. Ich autentyczność pochodzi z tej brzydszej strony – są gorzkie. Limonka i grejpfrut stają się bardzo ostre i wspaniale ze sobą współgrają. Towarzyszy im niezwykły rumianek, który łagodzi lekko wizję chłodnej, niedostępnej planety pozbawionej emocji, uczuć i ludzkości.

Jednak w dalszym ciągu nie łatwo jest się do niej zbliżyć.
Metaliczny zapach roztartej trawy, galbanum i wetywerii sprawia, że mam wrażenie, iż gdzieś już to wąchałam, ten zapach jest mi znany. Jest to las, łąka, szklarnia I ogród w jednej fiolce. Widzę szyby szklarni, a na niej krople, które są esencją dopieszczonej uprawy warzyw.

Nuty czarnej porzeczki, gardenii i jaśminu prezentują się w bardzo nietypowy i odważny sposób. Zamknięte są w bryle lodu, a mimo to czuję ich zapach, na tyle ujarzmiony, aby nie psuły panującego porządku. Nebula 2 za każdym razem pachnie nieco inaczej i budzi różne skojarzenia. Ciężko jest ją dobrze poznać i zgłębić jej tajemnicę. I to własnie dlatego uważam, że wizja twórcy jest tutaj idealnie zrealizowana. Nebula 2 to rzeczywiście planeta na której nie ma miejsca na człowieka. Są tylko wszystkie dobra ziemii, ujęte jako idealne twory, których nie powinno się modyfikować, aby były przyswajalne dla mas.

Oj, tak. Brawa dla twórcy tego zapachu. Połączył wszystkie składniki, które są w stanie mnie zaniepokoić, (ba! nawet zniechęcić) a uzyskał miksturę, której nie potrafię się oprzeć. I to właśnie będzie mój zapach na letnie wieczory. W mieście nie uraczę tak naturalnych zapachów.
Polecam przetestowanie tego zapachu. Proponuje nuty zielone w najbardziej autentycznym
i uzależniającym wydaniu. Jest chłodny, metaliczny, zaskakujący. Sprawdzi się u Pań i Panów – jest unisexem. Oferuje również doskonałą trwałość, nawet do 8 godzin.

Nuty zapachowe: szara ambra, nuty drzewne, haitańska wetyweria, Łodygi topoli, liatra,
grejpfrut, lima, rumianek, szałwia muszkatołowa, arbuz, yuzu, galbanum,
gałka muszkatołowa, kardamon, anyż, białe piżmo, liść fiołka, czarna
porzeczka, jaśmin i gardenia [za fragrantica.pl]

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Ziu

    piękny flakon, świetny opis, już chcę je powąchać!

    • Dzięki 🙂 A flakon mnie jakoś nie urzekł. Pewnie dlatego, że lubię flakony w których widać ile jeszcze perfum zostało.

  • Świetnie je opisałaś, aż mam ochotę je dorwać i wąchać 🙂 Buteleczka jest świetna, taka minimalistyczna, a ten "kosmos" dodaje jej uroku.

    • Warto ich poszukać, są wyjątkowe 🙂

  • Anonimowy

    Fantastycznie opisałaś zapach, ja go muszę teraz przetestować, mimo tego rumianku 😉 Jest w nim przynajmniej sześć składników, które lubię 🙂

    M.Ś.

    • Sporo tych składników jest w składzie, a 6 na + to już coś. Ja bym nie podejrzewała, że rumianek mi spasuje. A jednak! 🙂

  • Skład jest szalony, a butelka taka nowoczesna, gdybym zobaczyła samo zdjecie bez opisu, nie wpadłabym, że to perfumy 😉

  • Mairaus I i Ostatnia

    Ten zapach jest mi już bliski za samą nazwę!
    Chyba to jedyny zapach, po White Diamonds swego czasu, którym baaaaaardzo chcę uraczyć swoje nadgarstki.

    • Myślę, że Twoje życzenie da się spełnić 😉

  • Dziwny flakon..niby taki nowoczesny i intrygujący, ale coś mi w nim nie pasuje. Wolę klasyczne:) Sam zapach jestem sobie w stanie wyobrazić i chyba to nie mój typ.

    • Mnie flakon też nie urzekł 😉 A zapach – w życiu bym się nie spodziewała, że takie nuty przypadną mi do gustu. Uwielbiam gourmandy i orientale, więc zupełnie inną bajkę. A jednak wszystko jest możliwe! 😉