Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Britney Spears – Cosmic Radiance

Straszny flakon nie musi skrywać złych perfum. Niestety – w tym przypadku tak jest.

Cosmic Radiance wprawił mnie w zakłopotanie.

Przywitało mnie zielone jabłuszko w wersji alkoholowej – na pograniczu zapachu płynu do mycia naczyń. Alkohol się ulotnił i zostało jabłko osłodzone sztucznym jaśminem. Cosmic Radiance jest początkowo bardzo męczącym i intensywnym pachnidłem. Nadmiar jaśminu i gardenii wywołuje u mnie ból głowy. Mimo wszystko staram się przetrwać z nim do końca.

Po 3 godzinach został ze mną lekki zapaszek gruszki i świeżego prania (które zapewne pozuje na piżmo). Utrzymał się przez kolejne 2 godziny.

Jakże byłam zdziwiona kiedy sprawdziłam rzekome nuty zapachowe tych perfum…
wanilia, mandarynka, liczi, drzewo sandałowe, gardenia, jaśmin ambra… Wszystko tylko nie jabłko.

W takich chwilach zawsze się zastanawiam, czy producenci myślą, że mogą bezkarnie wymyślać. Rozpisują piękne nuty, które nie mają większego związku z prawdą.

Cosmic Radiance to bardzo nudny, duszący zapach. Nie polecam.

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Powiem szczerze, że jak perfumy gwiazd średnio mnie interesują (no może poza Kate Moss i Naomi Campbell), tak ciekawią mnie zapachy Britney. Miałam swego czasu słodziakowego killera Fantasy i .. bardzo go lubiłam 🙂 Opakowania są jak dla mnie tragiczne, ale niektóre zapachy całkiem fajne (szczególnie z linii Fantasy), nie tylko dla nastolatek. Tego jednak nie znam.

    • Mnie jeszcze Kate Moss nie przekonała, ale wszystkich jej zapachów nie znam.
      Fantasy jest bardzo ciekawy. Kiedyś się na niego zdecyduję. W kolekcji mam wersję Midnight – uwielbiam ją, to jeden z lepszych celebryckich zapachów. Z zapachów Britney lubię też bardzo Believe. Świeży i przy tym bardzo oryginalny.

  • Niuchałam go i powiem Ci że mam identyczne odczucia, choć ten bardziej mi się podoba od standardowego Radiance. Ta linia jest porażką i chociaż kocham Britney całym serduszkiem, tych perfum bym nie chciała. Opakowanie mnie nie przyciąga, wręcz odstrasza tanim plastiko czymś;/ Nie wiem czemu zrobili takie gówno.. U mnie on nie był duszący on był przeciętny, męczący. Takie gówna praktycznie serwują u celebryckich zapachów i znam takich masę, nie tylko u Brit. Dobra reklama i tyle..niechaj to zaniechają czym prędzej bo ludzie strasznie się zniechęcają ;/

    • Flakonu im nie wybaczymy!
      Britney jest ikoną popu – myślę, że zasługuje na porządny flakon. Takie coś to bym może Snooki dała 😉
      Nie patrzyłam na to z tej strony , ale masz rację – ten zapach (i flakon) może zniechęcać potencjalnych zainteresowanych perfumami Britney.

    • wiesz, gdybym nie była jej fanką, takie zagranie na bank przekreśliło by resztę testów – to pewne

    • A że jesteś fanką – to wybaczysz wszystko ;D
      Coś o tym wiem. Po Secret Potion Aguilery powinnam stracić nadzieję na dobry zapach od niej. Na szczęście potem było o niebo lepiej 🙂

  • dobrze to opisałaś 🙂 niestety mnie też nie zachwyciły, jak już napisałam na fb. a flakonu nawet nie chce się komentować:D jeden z gorszych, jakie widziałam…

    • Dziękuję 🙂 Moja recenzja zgadza się z odczuciami Czytelniczek jak nigdy wcześniej 😉

  • Mairaus I i Ostatnia

    Mnie ten zapach również nie przekonał.

    A tak z innej beczki, dałabym wiele żeby znów mieć Impuls Spice Girls 😀 Pamiętacie? 😀 Mój pierwszy dezodorant… Ach!

    • Tak! Oczywiście! Impulse był piękny 🙂 Widziałam na FB petycję o przywrócenie tego dezodorantu ;D

    • Mairaus I i Ostatnia

      Byłoby wyśmienicie 🙂

  • Ten flakon wygląda jakby zaraz te plastikowe "brylanty" miały odpaść.

    • Tak wygląda i pewnie by było lepiej jakby odpadły 😀
      Ale nie zejdą za nic 😛 Trzeba by go pewnie rozbić!

  • a ja go uwielbiam! z wszystkich perfum Britney jest moim ulubionym… i zawsze dostaję za niego komplementy… tak samo zresztą jak za standardową wersję Radiance…

    • Standardową wersję znam tylko powierzchownie.
      To dobrze, że Cosmic ładnie na Tobie leży 🙂 A inne perfumy Britney jak Ci się podobają? Np Fantasy?

    • miałam wszystkie prócz Curious In Control i Fantasy Island… lubię Fantasy ale nie planuję do nich wracać… chyba że kiedyś, dla wspomnień 😀 obecnie moim ulubionym obok Cosmic Radiance jest też Believe – mój ulubiony na codzień… zaopatrzyłam się nawet w 100ml, uwielbiam!! nie wiem czy to tylko ja ale pachnie mi zielonym jabłuszkiem i zakochałam się od razu 😀 a z Fantasy najlepszy był wg mnie Circus – świezy, owocowy, przepiękny! do niego wrócę na pewno jak tylko powykańczam resztki innych perfum 😀

    • Believe nawet recenzowałam. Świetny jest – to prawda 🙂 Circus był do wygrania w konkursie swego czasu 😉 Nie udało mi się go dobrze poznać, niestety.

  • Ja akurat bardzo je lubię.I jakoś jabłuszka tam nie czuję… Ładne perfumy,trwałe,a co najważniejsze: moim znajomym (zarówno płci damskiej jak i męskiej) przypadły do gustu 🙂

    • Najprawdopodobniej one Cię lubią, a mnie już nie 😉
      Fajnie, że tak na Tobie leżą 🙂