Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Moschino – Cheap & Chic

Zapach czystości i szyku.
Gdybym musiała jednym zdaniem opisać te perfumy, to na tym bym skończyła.
Na szczęście – nie muszę się ograniczać.

Piżmo. Składnik perfum, który wywołuje wiele emocji. Niektóre kobiety uwielbiają ten zapach na sobie, inne nie. Dla jednych pachnie czystością, dla drugich jest zmysłowy – a nawet erotyczny. Dla mnie to wszystko zależy od poszczególnych perfum. W przypadku tego klasyka Moschino jest to czystość, w wydaniu kwiatowo – cytrusowym.

Cheap & Chic to początkowo kwaśny i mocny zapach yuzu i petitgrain – do tego poziomu, na którym zwyczajnie boli głowa. Cyklamen i bergamotka czają się gdzieś w tle, ale ich solówka nie nadchodzi. Im dłużej, im cieplej – tym więcej piżma. Cheap&Chic pachnie jak świeżo posprzątany dom, w którym palą się drogie świece. Ale mimo wszystko jest bardziej fashion niż real estate. Od momentu kiedy na pierwszy plan obok piżma wysuwa się wodna lilia – wiele się nie zmienia. W bazie czuć drzewne akordy, jednak na tym etapie nie ma co się spodziewać rewolucji. Jest minimalistycznie.

Cheap & Chic to zapach dla kobiety wiecznie młodej. Takiej, która czuje się najpiękniejsza i najseksowniejsza choćby w jeansach i białym tshircie. Zdecydowanie pasuje do zwykłego, codziennego ubioru – do szkoły, a także niezobowiązującej elegancji – sprawdzi się w pracy biurowej.

Co wyróżnia te perfumy spośród innych świeżaków?
Nie są tak oczywiste jak perfumy marki Clean, nie są denerwujące jak jaśminowe beach-scenty. Jest w nich kwaśna świeżość, wodne kwiaty i lekkie, sympatyczne piżmo. Nie są odkrywcze, ani porywające. Mają jednak urok dawnego Moschino, kiedy to dbano o to, jak młoda kobieta pachnie.

 Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamotka, petitgrain, yuzu, drzewo różane
Nuty serca: cyklamen, róża, lilia wodna, piwonia, fiołek, jaśmin
Nuty bazy: piżmo, wanilia, fasolka tonka, orchidea, drzewo sandałowe, wetyweria, irys, szara ambra

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • haha;D wchodzę i liczę na taką recenzje i bach;D akurat jestem w dzinach więc proszę mnie tu spsikać, niechaj się rozpanoszy mi tu te piżmo :3

    sama kolorystyka flakonu mi nie odpowiada;/

    • Stęskniłam się i musiałam Cię jakoś przyciągnąć ;P
      Mnie kolorystyka flakonu też drażni 😉

  • A ja go bardzo lubię, był bardzo trwały, pachniał od rana do wieczora. Niby świeży, ale inny od typowych świeżaków. Fajnie kręcił w nosie na początku, zanim zaczął się rozwijać :)Może czas na kolejną miniaturkę 😉

    • Właśnie, też myślę, że się wyróżnia. Ojej – Tobie się kręcił w nosie, a mnie w głowie. Ale i tak się zgadzamy, że jest fajny… To niepokojące 😉

  • Mairaus I i Ostatnia

    Dla mnie zapach przyjemny, ale nietrwały. po godzinie już całkowicie przyskrórny. No i mi nazwa nie odpowiada 😀