Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Selena Gomez Eau de Parfum

Przyznam szczerze – perfumy Seleny Gomez zrobiły na mnie wrażenie.
Nie spodziewałam się tego. Teoretycznie to nie miałam nawet w planach o nich pisać. Zaczęło się od tego, że dostałam masę próśb o recenzje perfum Justina Biebera (mam już próbki wszystkich trzech, proszę o cierpliwość fanek). Tak sobie pomyślałam, że może zacznę od jego damy (czy to w dalszym ciągu aktualne?), u mnie ma pierwszeństwo. I tak – ostrożnie – nałożyłam kilka kropli perfum Seleny na nadgarstek. Nie mogłam w to uwierzyć – coś ciekawego! Ba! Nawet ślicznego. Nie skończyło się na nadgarstkach.

Nuty zapachowe tych perfum kryją w sobie ananasa, pomarańczę, malinę, frezję, piżmo, wanilię, czekoladę i kokos… Jak to brzmi? Na pewno obiecująco. Można spodziewać się wrzeszczących po hawajsku perfum dla nastolatek. Hell yeah! Nareszcie! Perfumy młodej kobiety – dla młodych kobiet. Nie ma tutaj wymuszonych i niepotrzebnych kwiatków. Jest słodko, radośnie, wakacyjnie, egzotycznie. Te perfumy pachną szczęściem. Nie takim ogólnym, bo to w sumie dla każdego oznacza coś innego. Dla mnie są one po prostu  zapachem szczęśliwej dziewczyny wkraczającej w kobiecy świat.

Jeśli jesteś młodą dziewczyną, która poszukuje owocowego i słodkiego zapachu – spróbuj tego zapachu. 
Jeśli jesteś kobietą, która potrzebuje niezobowiązującego, trochę banalnego – ale pięknego zapachu – również się odważ. Nic nie tracisz.

Selena Gomez EDP to przede wszystkim ananas. Uderza bardzo mocno, niczym fala o brzeg. Delikatne nuty piżma tylko wzmacniają skojarzenia z egzotyczną plażą. Nektar owocowy, z dominującą maliną i ananasem, czeka w chłodnym szkle na spragnioną plażowiczkę. Jej skóra pachnie delikatnie olejkiem do opalania i czekoladą. Główną nutą jest właśnie ciepła, słodka czekolada, która wspaniale komponuje się z kokosem i ananasem.
Co ciekawe, te eperfumy nie są przesłodzone. Właściwie tylko piżmo asekuruje tutaj słodkie składniki, ale zbyt wiele go nie uraczymy. Mimo to, jest bardzo głośno, owocowo i po prostu – zabawnie. Całkiem na miejscu są tu skojarzenia ze słodyczami. Lizak, pudrowy cukierek, tyle że w wersji owocowej.

Długo czekałam na perfumy, które będą po prostu fun. Nie jest do zapach dla osób, które traktują perfumy bardzo poważnie (w kategorii życia i śmierci) i analizują każdy składnik. Aby polubić Gomez trzeba mieć dystans do zapachów i zamiłowanie do owocowych delikatesów. Nie jest to wcale świetny zapach, który trzeba poznać. Ale mnie się podoba, pomimo kilku oczywistych momentów i lekko chemicznej maliny. Zaliczam go do trwałych – około 6 godzin. Dobrze wyczuwalny dla otoczenia przez pierwsze 3 godziny.

Dodatkowym atutem tych perfum jest śliczny flakon! Naprawdę mi się podoba – jest oryginalny, dziewczęcy, romantyczny. Dołączenie tych perfum do kolekcji – w ramach odmłodzenia się – to dla mnie konieczność!

foto1 www.olivecocomag.com
foto2 www.popstaronline.com
foto3 www.ebay.com

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Wow, jestem zaskoczona, że tak młoda gwiazdeczka może mieć dobre perfumy, albo raczej sztab doradców który ma dobry noc! 😉

    • Dobrze zaczęła. Ciekawe jak jest z drugim jej zapachem 😉

  • aleś mnie zaciekawiła nimi 😉
    może dorwę jakiś mały flakonik, ale to jak wykończę jakieś perfumy .. kiedyś hehe 😉
    wytrwale w ostatnim czasie zmniejszam kolekcję… 😉

    • Jesteś wytrwała! Ja ciągle coś wącham i czytam o zapachach i mnie wiecznie korci ;P słaba jestem. 😀

  • Ziu

    Jaka miła niespodzianka, niestety nie dla mnie, bo zapachu ananasa ogólnie nie lubię. Ale bardzo podoba mi się flakon! I jeśli na żywo wygląda równie dobrze, to trzeba przyznać, że powstało coś naprawdę fajne, skoro i zapach też jest ciekawy.

    • Jeśli nie lubisz ananasa, to rzeczywiście sobie Selenę daruj.
      Właśnie – ciekawe czy na żywo ten flakon wygląda przyzwoicie. Obawiam się tych ust 😛

  • Zamówiłam próbkę, zobaczymy! 🙂 może nawet dam znać na swoim blogu, jak mi się podoba 🙂 Na razie przymierzam się do opisania innego zapachu, może w następnej notce będzie już coś, bo aż mnie nosi… 🙂

    • Czekam, czekam!! 🙂
      No jestem ciekawa co powiesz na Selenę. Mam nadzieję, że mi się nie oberwie 😀

  • Anonimowy

    Co jak co ale ten flakon jest koszmarny. Jeszcze gorszy niż wytwory Biebera 😀

    • Nie zgodzę się 😛

  • Seleny nie wielbię, ale jeśli jest tam czekolada, może być miło 😉
    Flakon ładny na zdjęciu, ciekawe czy na żywo nie straszy 😉

    • Jak się przekonam to go pokażę na blogu. Ale nie wiem kiedy to nastąpi 😉

  • No i super! Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że puściłam linka do tego posta na moim fanpage na fejsie ;>

    • Wręcz przeciwnie, bardzo się cieszę 🙂