Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Jennifer Lopez – Still

Zielone perfumy w wydaniu J.Lo to oszustwo.

Czytając nuty tych perfum byłam zdziwiona.  
Earl Grey, biały pieprz, jaśmin, frezja, konwalia.
Do tej pory znałam J.Lo z kwiatowo-owocowych mydlańców. A tutaj coś innego.

W trakcie testowania zaczęłam się zastanawiać, czy ten „eksperyment” to w przypadku perfum Jennifer zaleta. Owszem, pachnie herbatą, ale na pewno nie Earl Grey. Chemiczna zieleń trwa przez 15 minut, a potem mamy takie lekkie, niezobowiązujące nuty kwiatowe. Nic ciekawego. Strata czasu.

Trwałość – 2 godziny.

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • giń, przepadnij J.Lo! :<

    • Jest źle, ale żeby aż tak reagować? ;P

  • Mairaus I i Ostatnia

    Ach, jaka szkoda! Zaciekawiły mnie te nuty. Kasiu, a może znasz inne perfumy o podobnym składzie?

    • Takie herbaciane to na pewno Arden Green Tea, The Beat EDT& EDP Burberry, Lanvin Éclat d’Arpège Pretty Face, a nawet – Eau De Fleur de Thé Kenzo – już chyba nie jest dostępny.

    • Mairaus I i Ostatnia

      Dziękuję, będę szukała 🙂

  • Anonimowy

    Mydło z Peerelu? 😛

    M.S.

    • Nie potrafię stwierdzić 😀 Za młoda jestem ;P

  • Ale krótka recenzja 🙂 skład skusił by mnie nawet 😉 a czy to te perfumy co mają pierścionek na zatyczce?

    Jak herbatka w składzie to od razu mam skojarzenie Green Tea od EA. Szkoda, że nie przypomina.
    Przeglądając skład na fragrantica.pl jest spory, nie wymieniłaś wszystkiego, ale w sumie Cię rozumiem 😉 ( ja jestem wzrokowcem i nuty musze sobie pooglądać na obrazkach, żeby dotarło do mnie)

    • Nie widziałam flakonu, bazuję na próbce 🙂
      Nie ma nic z Green Tea. GT to wspaniały, klasyczny zapach. Still jest bez charakteru.

      Nie wymieniłam wszystkich nut, bo nie ma takiej potrzeby. Często pomijam nuty, których nie wyczułam podczas testów 🙂

  • Mimo wszystko opis mnie zaciekawił 😀