Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Lolita Lempicka – Fleur Defendue / Forbidden Flower

Nieznany zapach wśród słodkiej rodzinki Lolity.

Dopiero niedawno zaczęłam przekonywać się do perfum Lempickiej. Mimo że zawsze uwielbiałam słodkie perfumy, to w Lolicie zawsze wyczuwałam faktor bajki, baśni. Nie było mi łatwo się do niego przekonać. Nie wiem, może to macierzyństwo, a może postępujące uzależnienie. Tak czy inaczej – teraz kupuję bajkę Lempickiej w ciemno. Aplikacja Forbidden Flower jest jak otwarcie starej, pięknej księgi z baśniami. Uczucie podekscytowania, wyobraźnia pracująca na najwyższych obrotach, zaciekawienie – co się wydarzy? co będzie dalej?
Pierwszą stroną tej baśni jest bajka o pudrowym królestwie. Silny, płynny puder zdobi ściany pałacu. W wieży kryje się księżniczka. Piękna i pyskata. Nie chce siedzieć w zamknięciu i oczekiwać, aż ojciec łaskawie zezwoli jej wyjść, aż pojawi się książę, który pokona smoka, bądź otruje wrednego króla.  
– Mam tak bezczynnie siedzieć i czekać aż jakiś głupiec odważy się mnie wyzwolić? Żałosne!  
 Siedzi w tym pudrze i nadaje mu swoją postawą charakteru. Gotuje w wielkim garze fiołki, mimozy i liście truskawki, które przynosi codziennie służka.  
– Najpiękniejsze w całym królestwie. Ble! Trzeba zrobić z nich pożytek!
Miesza fiołki z pudrem, dorzuca pestki wiśni, dolewa wiśniową nalewkę. Już 3 godziny napawa się zapachem swojego eksperymentu. Nagle przypomina sobie, że zanim została uwięziona, pewien podejrzany perfumiarz zostawił jej fiolkę z napisem Absolut piżma. Mówił, że to zapach dla kobiety, która stworzona jest do władzy i dominacji. Ostrzegał, że piżmo może uwodzić mężczyzn. 
– Hmmm, ciekawe… I tak wszyscy mnie kochają i pragną. A skoro to całe piżmo nie jest przeznaczone dla grzecznych księżniczek, to na pewno stworzone zostało dla mnie. 
Posiekała gorzkie migdały, wrzuciła do miski razem z anyżem i zalała piżmowym pachnidłem. Dokładnie wymieszała i dodała do wrzącego naparu. Całe pomieszczenie wypełnił słodki, drapieżny, pudrowy zapach, który szybko ogarnął całe królestwo. Zadziałał bardzo … specyficznie. Sprawił, że surowy król postanowił uwolnić córkę. Dał jej nawet skrzynię złota i powiedział: wybierz się na wędrówkę po świecie, zobacz co ma on do zaoferowania, a potem wróć.
Pyskata królewna wędruje po świecie po dziś dzień. Wyleguje się na słońcu, obserwuje otaczający ją świat. Nie ma czasu na szukanie miłości. Znajdzie ją sama. Pachnie tak bosko, że nie będzie miała z tym najmniejszego problemu. Jedno wie na pewno – nigdy nie powróci do niewoli.
Zamykam księgę po 5 godzinach – tak długo (a może raczej krótko) utrzymuje się ten zapach na mojej skórze. Projekcja i trwałość nie zachwycają tak jak sam Zakazany kwiat, ale i tak warto go poznać. Zakazany jest pewnie dlatego, że pełno w nim sprzeczności. Słodycz, gorycz, pazur, grzeczność, niewinność,wyzwolenie, namiętność…

Polecam testy!

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: liść truskawki, mimoza, nuty zielone, piołun
Nuty serca: piwonia, fiołek, anyż, irys
Nuty bazy: migdał, wiśnia i piżmo

foto1 via: littlemagonline.com; foto2 via iamrian7.wordpress.com

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Anonimowy

    Ja Lempicką biorę w ciemno, po prostu uwielbiam 🙂 A jest jakiś jej zapach, do którego nie możesz się przekonać?
    M.Ś.

    • Na razie na taki nie trafiłam 😉

  • Anonimowy

    Lempicką lubię(Si kocham),tej nie znam ale wygląda ciekawie,słodko i ta goryczka,pewnie piołun jest sprawcą.Recenzja bajeczna,k

    • Ja piołunu nie wyczuwam, dla mnie to bardziej pomieszanie migdałów z anyżem. 😉 Ale każdy inaczej to odbiera, ciekawa jestem czy by Ci się ten zapach spodobał 🙂

  • nie zawiodłam się! Lolitę również biorę w ciemno od kilku lat, zaczęło się od niebieskiego jabłka, które mnie w sobie zadurzyło ostatnio właśnie nabyłam to, wchodziłam tu i zastanawiałam się czego mam się spodziewać (bo uwielbiam ten zapach) i jak mówię nie zawiodłam się. Tak samo jak z Alienem, bałam się Twojej recenzji bo Dorota zmiotła Aliena z powierzchni ziemi a ja je kocham miłością wielką.. podobny gust.

    • Alien to moim zdaniem wybitny zapach i złego słowa o nim nie powiem 🙂 Tutaj się zgadzamy 🙂
      Muszę poznać więcej perfum Lempickiej. Klasyczną obecnie testuję pod kątem recenzji 🙂

  • Kasiu, oczywiście że to macierzyństwo nas zmiękcza 🙂 no i prawidłowo. Znam zapachy LL, ten chętnie sprawdzę

  • A ja ze wstydem muszę przyznać, że nie wąchałam jeszcze żadnych perfum Lempickiej… 😉

    • Zawsze można nadrobić 🙂

  • Jedne z moich ulubionych perfum 🙂

    • Bardzo ciekawy zapach, chyba powinnam sobie go sprawić 🙂