Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Perfumowe zauroczenie tygodnia #9

Co mnie w tym tygodniu zachwyciło?

Poznanie kilku zapachów Etat Libre d’Orange było dla mnie dosyć intensywnym przeżyciem. Nazwy perfum tej marki są dla mnie odrzucające i nie zachęcają do poznania zawartości flakonów. Jednak słysząc o zachwytach nad różnymi pachnidłami z tej pokręconej rodzinki, poczułam się zobowiązana do bliższego ich poznania. Po krótkich testach stwierdzam, że najbardziej porwał mnie La Fin du Monde, czyli koniec świata. W nutach znajduje się m.in irys, proch strzelniczy, popcorn, sezam, frezja, wetiwer i nasiona marchwi.
Szalone połączenie, prawda? Recenzja na pewno się pojawi, jednak już teraz mogę Wam powiedzieć, że te perfumy są szalenie oryginalne i piękne.

A Wam udało się poznać jakiś ciekawy zapach w tym tygodniu? Polecicie mi coś ciekawego?

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Bardzo ciekawy, ja jednak na razie najbardziej wielbię Bendelirious – za zapach, trwałość i sposób " otwierania się " na mojej skórze 🙂

    • Ten zapach również testuję 🙂 Jak na razie – jestem na tak 🙂

  • Dla mnie on również jest przepiękny! Choć ja akurat cała się trzęsłam jak czytałam o tych perfumach i poznanie ich było moim pachnącym marzeniem 🙂

  • Piękna flaszka 50ml La Fin du Monde jest już moja. 🙂 I jak dalej jestem zachwycona zapachem tto trwałość i projekcja przeciętne bardzo. Potestuję jeszcze i zobaczymy.
    hasiaczek

    • Moje gratulacje 😀 Wspaniały dodatek do kolekcji 🙂
      Ciekawe jak rozwinie się Wasza znajomość.