Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Bohater filmowy w perfumerii: Phoebe Buffay z serialu Friends

 Które perfumy pasują do Phoebe?

Phoebe to wariatka, w pozytywnym słowa znaczeniu.
Poświęciła zdrowie dla artystycznej chrypki, wyszła za homoseksualistę w nadziei, że jego upodobania się zmienią, urodziła trojaczki własnemu bratu, odnalazła duszę matki w małym kotku… Wiele z jej wyczynów sprawia, że jestem na pograniczu uwielbienia i nienawiści dla jej postaci. Phoebe to kobieta wyjątkowa, niekonwencjonalna. Nie uznaje zasad odgórnych. Żyje według własnych, a czasami nawet  z tym ma problem. Jakie perfumy mogłaby nosić?

Wyraźne.
Szalone.
Wyzywające.

Na myśl przychodzą mi dwie marki. Etat Libre d’Orange oraz Juliette has a Gun.

Phoebe na pewno odnalazłaby się w każdym z zapachów Juliette, jednak tym, który pasuje do niej najbardziej jest Not a Perfume. Dlaczego? Twórca tego zapachu wykreował go, negując ogólne zasady kreowania kompozycji. Jedynym składnikiem Not a Perfume jest ambroxan, który zazwyczaj używany jest tylko jako jeden ze składników. Jeśli więc to nie są perfumy, to jest to twór stworzony dla Phoebe Buffay.

Etat Libre d’Orange oferuje najdziwniejsze, najmniej okiełznane zapachy. Nie są bezpieczne, łatwe i „ładne”. Phoebe to szalona hipiska, której „wyzwolenie” zdecydowanie pozwoliłoby jej na noszenie Secretions Magnifiques (zapach potu, śliny, spermy i krwii). Jednak za bardzo ją lubię, aby zostawić ją w towarzystwie czegoś tak… obleśnego. 

Phoebe mogłaby wypsikać się Encens et Bubblegum, który pachnie dokładnie jak nazwa wskazuje – jak kadzidło i guma do żucia. Łamanie zasad – nawet perfumeryjnych – dla Phoebe nie byłoby przeszkodą. Delicious Closet Queen to trochę bardziej ‚dzienne’ perfumy naszej bohaterki. Każdego dnia wstaje, ma odwagę być sobą, psika się mieszanką skóry, tonki, wetiweru, maliny i benzoesu. Efekt jest wspaniały.

Phoebe to kobieta, która byłaby w stanie udźwignąć każdy zapach. Widzę ją w dymnym orientalu, gorzkiej, drzewnej truciźnie, jak i lukrowanym gourmandzie. Phoebe pasuje do cytrusów, chłodnego wetiweru, kwaśnych owoców,  a nawet romantycznych kwiatów.

Takiej to dobrze.

A co Wy o tym myślicie? Jakie macie typy perfum dla Phoebe?

foto1 via yam-mag.com; foto 2&3 via jfeditions.com; foto4 via minnewyork.com

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Anonimowy

    Jak zobaczyłam tytuł wpisu osobiście automatycznie pomyslalam o kwiatach. I w sumie wydawało mi sie tak naturalną myslą, że kiedy zaczęłam czytać Twój wpis bardzo sie zdziwiłam.
    Pozdrawiam 😉

    • No popatrz 🙂
      Kwiaty – jak najbardziej, ale nie same. Typowo kwiatowy zapach to Rachel, zapach jaśminu i piżma – Monica. Phoebe musi mieć coś szalonego 😉

    • Eee, nie 🙂 Dla Rachel coś gourmand 😉

  • Mairaus I i Ostatnia

    Ja pomyślałam o dziecinnych perfumach 🙂

    • Hehe ;D Też dobry pomysł. Phoebe byłaby w stanie udźwignąć każde perfumy 😀

  • Anonimowy

    Mysle ze Phoebe nie nosilaby takich drogich perfum ,raczej nie miala duzo pieniedzy, ona moze sama nawet robilaby perfumy lub stawiam na naturalne np. z firmy Pell Wall. Zero mainstreamu ,naturalnosc. I troche szalenstwo z poczuciem humoru np. miesza je i sama robi kompozycje zapachowe.

    • Przekonujesz mnie, to co piszesz ma sens i brzmi zupełnie jak coś, co Phoebe by zrobiła 🙂
      brawo! 🙂