Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Pachnące zdjęcie tygodnia #12

Znacie perfumeryjnego blogera The Candy Perfume Boy?

Ten to miał wesele! Wyobraźcie sobie, że stoliki dla gości nosiły nazwy perfumeryjnych klasyków, goście dostali próbki zapachów w prezencie… A z resztą! Nie będę więcej pisać, sami zobaczcie, klikając TUTAJ.
Ten pomysł i zdjęcia są dla mnie mistrzowskie. Kopiować ich nie będę, nie widzę takiej potrzeby.

Benefit przedstawia nam kolejną mieszkankę Crescent Row, a jest nią Always in the mood Miss Gina. Mam wrażenie, że sam zapach jakiś powalający nie będzie, ale chciałam zwrócić uwagę na te nazwy. Czy wszystkie lokatorki kartonowych domków Benefitu to … Panie rozwiązłe? Jedna zawsze w nastroju, druga nie wie gdzie się udać na gorący finał, trzecia kusi jabłkiem… Chyba tylko Lee Lee jest niewinna.

Mnie te hasełka raczej odstraszają. Która będzie następna? Slut-a-lot Tanya?

foto perfum Benefit via fragrantica.com

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Anonimowy

    Świetny pomysł na ślub, ciekawe, czy był Cavalli 😀 Ja bym się z chęcią na taki wprosiła ze swoimi próbkami na wymianę 😀 Kasia, a może konkurs na najbardziej obleśną nazwę ? 😛

    M.Ś.

    • Szykuję właśnie wpis z najgorszymi nazwami perfum. Już mi wystarczy, uwierz 😛

  • Ziu

    Nie żebym się nie zachwyciła pomysłem na ślub i w ogóle….ale jaki tort był genialny! 😀
    a z Benefitem to mam ciężką znajomość. WIEM, że któryś z tych zapachów mi się spodobał [po nutach nie mogę dojść który], ale nie mogę go zidentyfikować, zawsze jak już wkraczam do perfumerii z zamiarem 'w końcu ogarnę Benefit' to odpuszczam po dwóch blotterowych testach [mam wrażenie, że zawsze sprawdzam dwa te same zapachy i nigdy nie doszłam do reszty :D] i ruszam do kolejnych półek, i dalej nie wiem który to kiedyś spodobał mi się tak bardzo bardzo. No chyba, że miałam wtedy jakieś zaburzenia węchu i dziś mi po prostu żaden z tych zapachów nie pasuje. 😉

    • Ja mam podobnie. Tracę do nich entuzjazm. Wiem, że kiedyś brakowało niewiele, żebym kupiła którąś z nich – była bardzo słodka – ale zrezygnowałam.