Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Perfumy na upalne dni

W każdej kolekcji powinien znaleźć się zapach na wyjątkowo upalne, gorące dni. Wpis przygotowałam dla osób, które poszukują orzeźwiających zapachów.

Moje propozycje:

Uwielbiam wszystkie wersje Werbeny L’Occitane. Każda jest rzeźka, surowa, pachnie bardzo naturalnie. Moją ulubioną odsłoną jest obecnie cytrynowa, ale w naprawę gorące dni najlepiej sięgnąć po klasyczną. Nigdy nie zawodzi. Jednym z najbardziej „lodowatych” zapachów jakie znam jest Tom Ford Neroli Portofino. Nuty cytrusowe gryzą się z kwiatowymi, ale jest to bardzo przyjemne i kojące dla nosa. Aplikując je, czuję lodowatą wodę i kwaśne cytrusy, potem jest jeszcze lepiej. Cologne Muglera to zapach stworzony dla mężczyzn, i choć rzadko sięgam po męskie zapachy, to ten jest po prostu idealny. Ostry, kwaśny, wyraźny, a przy tym ochładzający. Idealny, nie tylko dla Panów.
Solidną dawną cytrusowej, aromatycznej świeżości jest, bez wątpienia, najnowsza Aqua Allegoria – Limon Verde. Limonka, figa, zielone nuty i minimalna dawka cukru – to perfumy dla osób preferujących świeżość z lekkim akcentem na owoce. Pure DKNY Verbena to świeżość o wiele bardziej „bawełniana”, ale zdecydowanie bardziej pobudzająca niż w klasycznym Pure. Nebula 2 Oliver & Co. to propozycja dla osób odważnych. Lodowata trawa, rośliny, woda i powietrze. Perfumy niepowtarzalne i mało znane.
A jakie są Wasze propozycje?

foto1 via kobietawielepiej.pl; rzeszta: fragrantica.com

Tagi: , , , , , , ,

Podobne wpisy


  • Z przedstawionych przez Ciebie znam tylko Pure DKNY 🙂 ja teraz namiętnie oblewam się Sunflower, odkąd przypomniałam sobie, że to był mój kiedyś ulubiony zapach 😀

    • Uwielbiam Sunflowers. Tak jak Green Tea – to niezapomniany klasyk. 🙂

  • Klasyczny Pure przyprawia mnie o mdłości, mam 30stkę i próbuję zmordować, bo została resztka. Bardzo nietrafiony zapach. Wersję z Werbeną mam gdzieś w próbkach muszę sprawdzić jak się ma do oryginału 🙂

    • Ja właśnie poluję na klasyczną. Rzadko podobają mi się zapachy typowo świeże, jaśminowo-bawełniane 😉 A ten ma dobre proporcje, i trwałość. Poza tym – uwielbiam tę delikatną nutkę wanilii, która ulatnia się po jakimś czasie 😉

    • Pure ma nutę, która daje mi czystość zgodną z nazwą, czuję się w nich taka correct 🙂

  • Mairaus I i Ostatnia

    Tom Ford Neroli Portofino mnie zastanawia, z chęcią wypróbuję. Dla mnie nr 1 to Gucci Envy.

    • To mocny z Ciebie gracz. Ja bym chyba poległa z Envy przy takich temperaturach 😉

    • Mairaus I i Ostatnia

      To wynik mojej cudownej skóry 😀

    • Zdecydowanie ;D

  • Myślę, że na upał dealne są mgiełki zapachowe – moja ulubiona o której już wspominałam – Stimulating Aqua od Benettona.
    Jak już jesteśmy w temacie lata, to może testowałaś te z edycji limitowanej od Yves Rocher – Śródziemnomorskie lato ? Jestem ich strasznie ciekawa,

    • Mgiełki są bardzo dobrą opcją. Szczególnie po wyjęciu z lodówki 😀
      Nie znam jeszcze tego zapachu, nie słyszałam o nim jeszcze.

  • Anonimowy

    Na upały Acqua di Gio 🙂

    M.Ś.

    • Ależ oczywiście 🙂

  • Anonimowy

    Na upały takie jak mamy teraz u mnie sprawdza się soczyście -zielona The Vert & Bigarade, a wieczorem ogródek śródziemnomorski Hermesa.

  • I jeszcze Chance Eau Fraiche – na gorące dni niezawodne.