Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Wyznania edp/edt – holiczki czy Edpholiczka? Zmiana nazwy bloga i własna domena.

Nadszedł czas na zmiany.

Krótka historia

Kiedy powstał ten blog (koniec 2011 roku) sama nie wiedziałam, że potraktuję go tak poważnie. Byłam wtedy dziewczyną, która ciągle chciała o perfumach rozmawiać, ale nie do końca miała z kim. Potrzebowałam miejsca, w którym będę mogła się rozgościć i opisywać moje perfumowe zauroczenia.

Skąd się wzięła nazwa Wyznania edp/edt – holiczki?

Zawsze była ze mnie całkowita Drama Queen.
Wszystko co wymyślam musi być dramatyczne. Co się z tym wiąże – lekko ironiczne.
(To wszystko w ramach mojego poczucia humoru. Napisałam około 30 piosenek, 4 książek, 1 sztukę teatralną, nakręciłam około 6 teledysków. To wszystko po to aby leczyć ludzi śmiechem. Na szczęście – do bloga podeszłam trochę poważniej :)) Byłam wtedy świeżo po przeczytaniu Wyznań zakupoholiczki. Książka naprawdę słaba, choć i tak o niebo lepsza niż film. Ze zdziwieniem obserwowałam, jak niektórzy przekształcają swoje zainteresowania, nawyki w ‘Wyznania’. Zażartowałam wtedy do koleżanki mówiąc: to założę sobie perfumeryjnego bloga i nazwę go ‘Wyznania perfumoholiczki’. Hmmm – nie – to byłoby zbyt oczywiste. Trzeba pokombinować tak, aby prawie nikt tego nie zrozumiał. 


I tak powstał pomysł. Wróciłam do domu, blog został utworzony. Zaczęłam pisać. Jakże bardzo się zdziwiłam, kiedy zauważyłam, że są osoby, które czytają moje recenzje. Kilka miesięcy później wzięłam się za to porządnie. Od tamtego czasu moja obsesja zapachowa rośnie, czytam, dokształcam się… Czytelników przybywa, pojawiają się oferty współpracy. I tu pojawia się problem.

Wymawianie nazwy Wyznania… jest wybitnie … żenujące 😀 Wymawia się to przez kilka godzin.. a i tak nie wiem, czy osoba do której to recytuję, zapamięta/zrozumie cokolwiek.

W statystykach znalazłam informację, że niektóre osoby trafiają na blog wpisując hasło Edpholiczka. Znajomi doradzili mi zmianę nazwy, od razu dałam się przekonać.

I tak oto powstała Edpholiczka.

Jak już zmieniać nazwę, to może czas przejść na własną domenę? Edpholiczka.pl brzmi krótko i relatywnie łatwo. Relatywnie – koleżanka już pytała ‘jak to się wymawia’.

Edypy?Edipi? Idipi-holiczka?

Można mówić jak się chce, ale ja polecam EDEPEholiczka.

Co dalej?

Zmiana szablonu, wyglądu strony… i kilka innych zabiegów. Trzymajcie kciuki.

Dziękuję wszystkim osobom, które się udzielają! Gdyby nie Wy, to pewnie nie miałabym takiej motywacji, aby dalej pisać. Wymieniłabym wszystkie cenne mi osoby, ale nie wiem czy chciałyby, aby ich nazwiska tutaj widniały… Dziękuję za Wasz czas i zaufanie. Bardzo to doceniam.
—————————————————————————-

Pytania do Was:
– Co myślicie o zmianie nazwy?
– Kiedy i w jaki sposób trafiliście tutaj po raz pierwszy? 

Tagi:

Podobne wpisy


  • Ziu

    Właśnie próbowałam sobie przypomnieć jak pierwszy raz tu trafiłam i zupełnie nie pamiętam jak do tego doszło! Chyba to było w okresie gdy sama zakładałam swój Zapach szyty na miarę, ach jak dobrze, że tak się nasza blogowa znajomość rozwinęła! 😉

    Nowa nazwa mi się bardzo podoba i czekam na kolejne zmiany! Buziaki!

    • Ja również się z tego bardzo cieszę 🙂
      Dzięki za miłe słowa 🙂

  • Hmmm, ja trafiłam rok temu? Albo dwa lata temu? Szukałam czegoś o zapachach Guerlain i tako oto trafiłam 🙂 Ale czemu nie Cavalliholiczka? 😀

    • Bo mnie Roberto jeszcze nie poprosił o .. nos 😀

    • Dostanie ode mnie za to… w nos 😛

  • Zaobserwowalam dawno dawno temu w zwiazku z jakimś konkursem ( Taj Sunset?)
    Na serio zaczełam czytać od wpisu o perfumach Beyonce Heat w takim fioletowej butelce ( nie pamietam nazwy) wiem, ze to byl marzec, ale którego roku? Nie komentowałam, bo się wstydziłam i to jedyny blog perfumeryjny na którym się udzielam.
    Oczywiście, zmiany są potrzebne, nazwa serio była nieco za długa.Teraz jest ok 😉

    • Ooo, to ten konkurs był dawno temu. Pierwszy, z resztą 🙂
      Midnight Heat opisywałam 24 marca 2013 roku 🙂
      Cieszę się, że mi tak zaufałaś, a Twoje wypowiedzi są dla mnie cenne 🙂

  • Ja trafiłam na Twojego bloga w zeszłym roku, o ile dobrze pamiętam to jakoś przed wakacjami 🙂 Tak jak Urwisek, często tylko czytałam posty, nie zostawiając komentarzy – jestem strasznym "wstydziochem" 😀
    Twój blog podbił moje serce tym, że prezentujesz na nim perfumy celebrytów na równi z tymi z wyższych półek cenowych. Podoba mi się to, że nie skreślasz ich od razu tylko uczciwie ( i porywająco!) opisujesz swoje odczucia z nimi związane.

    Nowa nazwa bardzo mi się podoba. Boję się tylko, że jak będziesz przenosić bloga na własną domenę, to stare notki znikną. Nie wiem na ile jest to prawdopodobne bo zupełnie się nie znam na takich sprawach, ale jako że często wracam do Twoich starych postów to proszę, żebyś o nie zadbała 😉

    • Bardzo się cieszę,że się odważyłaś "ujawnić" 😉 I miło mi, że postrzegasz moją pracę właśnie w taki sposób, bo taka była moja intencja. Nie warto skreślać zapachu przed poznaniem go, nie ważne jak jest podpisany. No, chyba że mowa o podróbach albo "impresjach" 😉

      Domena jest, stare wpisy są. Ja tylko zmieniłam adres, nie wyniosłam się (jeszcze) z Bloggera 🙂 Więc nie powinno być z tym problemów, nie masz się czym martwić. Zabezpieczam materiał dowodowy 😀

  • Fajny tekst 😀 Ja trafiłam do Ciebie od Perfumoholiczki, a podoba mi się sposób, w jaki piszesz o zapachach i odpowiada mi Twoje poczucie humoru- skądś je znam 😉 Zmiana jest OK!

    • Dziękuję!
      Bardzo się cieszę, że do mnie trafiłaś i odpowiada Ci tutejszy klimat.
      Moje poczucie humoru rzadko zostaje tak ocenione, bardzo mi miło 😀

  • W myślach czytałam 'edypholiczka'. Chyba za duzo mitologii w przeszłości:P

    • Z taką wersją się jeszcze nie spotkałam 😀
      Może za dużo, ale mitologia jest ciekawa 😉

  • sia

    Nie pamiętam jak tu trafiłam, bo to było daaawno temu 😉 W każdym razie, nie żałuję ani sekundy spędzonej na czytaniu Twoich recenzji 😀 Nawet Ci wybaczam, że po co drugiej, mam ochotę kupować zapach w ciemno 😛 Wyjątkowo pasuje mi Twój styl pisania, poczucie humoru i gust zapachowy. Czasem nawet myślę, że gdybym zaczęła pisać bloga o perfumach, byłby dokładnie taki jak Twój, więc się za to nie zabieram 😛

    • Ufff, wybaczasz mi 😀 Dobrze, bo planuję Cię dalej zachęcać.
      Dziękuję za wszystkie miłe słowa i Twoją obecność.

      Na swoim blogu możesz przecież pisać czasami o zapachach 😉 Ciekawa jestem, szczególnie po tym co napisałaś 😀

  • Jako że też mogłabym ciągle gadać o perfumach a nie mam z kim 🙂 to zaczęłam przeglądać internet i tak trafiłam na Ciebie i Marcina de Luxe 😉 nie żałuję, każdy dzień zaczynam właśnie od Waszej dwójki

    • Dziękuję za zaufanie.
      To zaszczyt dla mnie, wiedzieć że zaczynasz ze mną dzień 🙂

  • Nie ukrywam że lubie do Ciebie zaglądać i…. trzymam kciuki za rozwój bloga 😉

    • Cieszę się. Dziękuję bardzo 😉

  • Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało. 🙂 Powodzenia na "nowej" drodze. 🙂

    • Serdecznie dziękuję.
      Twoje słowa są dla mnie bardzo cenne. 🙂

  • hej Kasiu 🙂 podoba mi się bardzo nazwa domeny – o wiele bardziej profesjonalnie, chociaż Ty zawsze byłaś profeską 😀 ogólnie czekam na zmiany kosmetyczne – wierze że będzie bomba! i tak tak, dostanę kopa w dupę – bo rzadziej bywam, ale pamiętaj – nadal czytam! ;>

    ja trafiłam do Ciebie po…jak się już pewnie domyślasz – Britney ;D i tak przepadłam :< mam nadzieje że dasz znaka jak wykombinujesz tu coś zdumiewającego – będę wpadać z mamą 😀

    • Dziękuję 🙂

      Planuję postawić na prostotę, więc lepiej nie spodziewaj się niczego szokującego 😀
      Ale zapraszam serdecznie, szczególnie z mamą 🙂

  • Już nie pamiętam jak tu trafiłam,było to może półtora roku lub dwa lata temu.Pisałąm czasem coś jako anonimowa.
    Jednak teraz powrociłam i oby na bardzo częste wizyty.
    Szukałam w wyszukiwarce pod starą nazwą rzecz jasna.
    Jestem na innymperfumeryjnym portalu dzienną bywalczynią,ale czasem trzeba powpadać i w inne towarzystwo,bo wszędzie coś ciekawego jest.