Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Madonna – Truth or Dare Naked

madonna-truth-or-dare-naked

Już w kilku wpisach wspominałam o tym zapachu. Często o niego pytacie, dlatego też postanowiłam napisać o nim wcześniej niż początkowo zamierzałam.

Zachwycałam się już podstawową wersją Truth or Dare. Kilka razy zanurzyłam się w tym pachnidle i… niemal nie zatonęłam. Swój flakon dałam mamie, która nosi jego zawartość pięknie. Myślę, że to właśnie Madonna i jej genialne białe kwiaty są najbliżej do maminego signature scent. Mogę więc śmiało powiedzieć, że jestem z tym zapachem oswojona. Choć sama go nie noszę, często przebywam w jego towarzystwie.

To  było kwestią czasu zanim dorwałam się do Madonny w kolorze miodu. Czekałam aż zapach pojawi się w ofercie naszych internetowych sklepów (następne w kolejce – Dreams by Mariah Carey – ile mam czekać?). Kiedy tylko zobaczyłam flakon, kupiłam go za śmieszne pieniądze. Śmieszne – bo wart jest o wiele więcej.

Jak pachnie Truth or Dare Naked?

Na pierwszym planie mamy migoczące neroli. Zza miękkiego wiciokrzewu wyłaniają się słodkie, orzeźwiające nuty kwiatowe. Kwiat brzoskwini przyciąga nos do nadgarstka tylko po to by obnażyć ‚pyszny’ kwiat wanilii. Otwarcie jest słodkie, kuszące i trochę tajemnicze. Wszystkie nuty depczą  sobie po piętach, chcąc się wybić. Po 5 minutach pojawia się kakao i od tej chwili panuje porządek. Wiadomo już, że Naked będzie zapachem słodkim, intymnym i seksownym.
Kwiaty brzoskwini i wanilii tworzą bardzo dynamiczny duet, który ścieli królewskie łoże dla największego bezwstydnika tej kompozycji – benzoesu. Truth or Dare zmysłowo ociąga się na skórze. Benzoes i kakao kryją za sobą oud, który pojawia się po około 20 minutach od aplikacji. Nie dominuje, nie dodaje większej pikanterii. Jeśli ktoś nie zna tej nuty zapachowej, nie wzbudzi ona (
w tej kompozycji) szalonej ciekawości poznawczej. Po godzinie Naked staje się coraz bardziej subtelne, trzyma się coraz bliżej skóry. W jego bazie najbardziej wyczuwalne jest drzewo sandałowe z lekką nutą wanilii.

Truth or Dare początkowo wydaje się być zapachem głośnym. Po godzinie nie jest już tak bardzo wyczuwalny, niektórym przyda się dodatkowa aplikacja. Trwałość – do 5 godzin. Pomimo Naked w nazwie perfumy te nie są raczej stworzone do uwodzenia(za mało pazura i mocy), no chyba że chcecie uwieść kogoś po raz kolejny – jak najbardziej. Polecam.

nuty zapachowe:
głowa: kwiat brzoskwini, neroli, wiciokrzew
serce: kakao, konwalia, kwiat wanilii
baza: cedr, drzewo sandałowe, benzoes, oud

Tagi: , ,

Podobne wpisy