Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Bohater filmowy w perfumerii: Kate McCallister z filmu ‚Kevin sam w domu’


Świąteczny nastrój musi również pojawić się w tej serii wspisów. Kiedy próbowałam stworzyć koncepcję bohatera filmowego w perfumerii ‚CHRISTMAS EDITION’, do głowy od razu wpadła mi Kate McCallister a.k.a. Mama Kevina. Dlaczego? Bardzo chciałabym wiedzieć, jakich perfum używała najbardziej zapominalska matka w historii kina świątecznego. Spoiler alert: należę do osób, które nie wyobrażają sobie świąt bez Kevina. Popkultura zwycięża.

Kate to kobieta dobrze zorganizowana (no, może nie idealnie), która żyje według świetnie napisanego przez siebie scenariusza. Wykonuje skomplikowane operacje logistyczne, by jej cała rodzinka była w stanie funkcjonować. Do momentu świąt – wtedy przychodzi przesilenie i jej system pada.

Jest kobietą elegancką, ciepłą, choć może wydawać się oschła i oziębła. Kocha swoje dzieci ponad wszystko, dlatego też chce wychować je najlepiej. Szczególnie Kevina, który sprawia najwięcej problemów.

Kate to kobieta, która zawsze używa perfum, ale nie ma w kolekcji więcej niż 2 flakony. Aplikowanie zapachu to dla niej rutyna. Odruchowo sięga po jeden z dwóch zapachów (jeden na dzień, drugi na wieczór), solidnie się psika i odkłada flakon, bez przyglądania mu się.
Czuję na niej kwiaty, szczególnie białe. Podoba jej się delikatny orient. Jednak chce pachnieć przede wszystkim klasycznie, elegancko i kobieco. Wybrałam dla niej dla dwa zapachy, postawiłam na Givenchy, tak jakoś ta marka pasuje mi do jej wizerunku.

Perfumy dla Mamy Kevina:

Zapachem na dzień jest dla niej Amarige. Ta przedziwnie piękna mieszanka wszystkiego co mocne (tuberoza, gardenia, ylang-ylang, mimoza, jaśmin…) dodaje jej siły i cierpliwości. Pasuje do każdego stroju i okazji. Wieczorową propozycją jest Organza, która może nie ma typowo nocnego charakteru, ale Kate często nie wychodzi z domu w celach towarzyskich, a jeśli już to robi – nie lubi przesadnie zwracać na siebie uwagi. Dlatego też przepiękna, delikatna gardenia w asyście wanilii, orzechów włoskich i gałki muszkatołowej będzie idealna. Piękna, klasyczna, ale stonowana.

foto 1 via spoileralert.eu; foto 2 via fragrantica.com; foto 3 via fanpop.com

Jakie perfumy Wy wybralibyście dla Kate McCallister?
Lubicie film „Kevin sam w domu”?
Czekam na Wasze odpowiedzi 🙂

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Może YVES SAINT LAURENT: OPIUM ?

    • Hmmm 🙂 Pasuje mi do rudych włosów!
      Ale czy nie za mocny zapach jak dla niej?

  • Anonimowy

    A może to kobieta która oczekuje wypoczynku? 😉 jednak zgadzam się z wiją, odruchowo używa perfum nie patrząc jakich. Widziałabym ją w Burberry Brit lub CK Contradiction.

    Wojownicza K.

    • Na pewno tego potrzebuje 🙂
      Bardzo mi się podobają Twoje propozycje 🙂

  • Nie ma Świąt bez Kevina, gdyby jeszcze spadł snieg, było by idealnie!
    Pierwsza myśl to Sunflowers od Elizabeth Arden.

    • Byłoby idealnie!
      Sunflowers – piękny zapach, zatęskniłam za nim.

    • Ja również wybrałabym dla niej ten zapach, chociaż na mnie nie wywarł pozytywnego wrażenia – jest zbyt duszący.

  • Anonimowy

    A ja bym ją widziała w perfumach Niny Ricci – L'air du Temps
    M.Ś.

    • Po opublikowaniu tego wpisu właśnie o tych perfumach pomyślałam 😀

    • Czytam w Twoich myślach 😀

  • A ja w bardzo kobiecych Aramis Tuscany Per Donna jak i również od Lancome-Tresor,Poeme ,Magie Noir.Pasują mi do niej perfumy niezbyt ciężkie.Opium czy Poison to raczej nie dla niej,chociaż z drugiej strony trzeba pamiętać o tamtyczh czasach,potocznych"kompocików " nie noszono.

    Święta bez Kevina?,czegoś by mi brakowało.

    • O, tak – Tresor, Poeme i Magie Noir. Świetne propozycje 🙂

      No i oczywiście – Kevin musi być 😀

  • Dziękuję za ten post, bo <3 Kevina! Święta bez Kevina to nie to samo! 🙂 Zawsze śmieję się do łez 🙂 A z Twoim wyborem się zgadzam jak najbardziej! Może bym tylko dodała coś z nutami pudrowymi??

    • Cieszę się, że nie jestem sama w tym Kevinowym przekonaniu 😉
      Trochę pudru na pewno by jej nie zaszkodziło 🙂

  • To jest mega pozytywna i ciepła postać, bardzo kocha swoje dzieci, wiem jak trudno ogarnać to wszystko bo sama jestem matką .Uważam że dla ciepłej , dobrej , kochającej mamusi pasują – Lalique Le Parfum Lalique !!!

    • My, mamuśki, odbieramy ją bardzo pozytywnie 😀
      Piękna propozycja zapachu!

  • O tak,piękne są a co do pudru ,pozostając przy Lalique proponuję Le Baisier i nowszą wersję Bourjois Soir de Paris.

    • O, to trochę intensywniej 😀 Ciekawe pozycje 😉

  • Ja ją wyobrażam sobie (w perfumach które znam) jako tygrysicę. Kochającą i walczącą o swoje młode a zatem Cartier La Panthere.

    • Piękny zapach, pasuje do niej idealnie 🙂

  • mi też pierwsze na myśl przyszły klasyki Givenchy 🙂 oprócz tego może CK Obsession Night na dzień, Chloe Narcisse na wieczór 🙂

    • No, to coś w tej zgodności musi być! 🙂

  • Ja obstawiam patriotyzm, a więc CK Contradiction lub Escape. Ale.. widać też, ze ma kobieta money, money:-) i perfumy może sprowadzać z Paryża na przykład.

    • Bardzo dogłębna analiza 😀 Podoba mi się! 🙂

  • Zupełnie nie wiem dlaczego, ale dla mnie mogłaby pachnieć Celine Dion Sensational 🙂

    • A ja zupełnie nie wiem dlaczego jeszcze nie poznałam żadnego zapachu Celine Dion!

  • Mama Kevina dla mnie pachnie właśnie Amarige, Organzą, piątką Chanel lub tuberozowym Michaelem Korsem:)

    • Piękne propozycje ;D

  • Nie mam pojęcia dlaczego, ale pasuje mi do niej Kobako 😛 Pewnie dlatego, że za nią nie przepadam 😉

    • Haha!
      Pewnie tak. Ja tam lubię Kobako, choć nie na sobie 😀

  • Już kolejny raz czytam u Ciebie tytuł, myślę o perfumach, a potem te same butelki widzę jako Twój wybór 😀 Ja bym dodała jeszcze klasyczną Ninę 🙂 Miałam w swojej kolekcji ale oddałam mamie i znam kilka osób w stylu Kate, których signature scent jest Nina właśnie 🙂

  • Przy tylu dzieciach w domu zapewne używałaby Zen Shiseido 😉