Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Thierry Mugler – Alien Les Parfums de Cuir

Alien Les Parfums de Cuir pochodzi z kolekcji, która zrodziła się pod wpływem inspiracji zapachem skóry. W sprzedaży pojawił się w 2012 roku i nie wierzę, że dopiero teraz go poznałam.

Jest to wariacja bardzo Alienowska, ale z wyraźnym dodatkiem. O ile wszystkie świeże Sunessence, ambry i inne Aqua Chic pachną bardzo podobnie, niemal ciężko je odróżnić, to skórzana Obca stoi bardzo blisko genialnego, idealnego Essence Absolue.

Początkowe uderzenie to oczywiście – typowe dla Aliena mroźne wywołanie ciarek na całym ciele. Pojawia się upojny, dystyngowany jaśmin, tak jakby stonowany, bez jednego płatka. Tak czy inaczej – jego moc jest zachwycająca i delikatna, niemal niewyczuwalna nuta skóry nie jest w stanie tego zmienić. A show miało należeć do skóry, prawda?

Już po kilku minutach wyczuwam znajomą, ciepłą nutę, którą znam z Essence Absolue. I przez ten krótki moment wydaje mi się, że te zapachy są identyczne. Jednak zamiast niepoprawnie pięknej wanilii pojawiają się suszone owoce. Jaśmin bije jasnym, otulającym światłem, staje się miękki i przytulny. Jeśli Obca to kobieta wojowniczka, to skórzana Obca na pewno jest matką. Wydziela wyjątkowe ciepło, daje komfort i poczucie bezpieczeństwa.

Nie zrozumcie mnie źle – nie jest to delikatny zapach mleka i kaszki. Po prostu ten charakterny jaśmin pokazuje nam tutaj całkowicie inne oblicze. Jest silny, odważny, ale pozwala sobie na subtelną chwilę słabości. Poza przepięknym jaśminem, suszonymi owocami jest tutaj wyjątkowa, Alienowska ambra. Zapach jest cudowny. Jeden z lepszych od Muglera, zaraz po waniliowej Obcej i klasycznym Alienie.

Alien Les Parfums de Cuir będzie idealnym towarzyszem na zimowe dni i wieczory. Poradzi sobie z mroźną pogodą, szarym światem i smutnymi ludźmi. Będzie uśmiechem na twarzy i pokojem dla duszy.

Czytam ostatnie zdanie i stwierdzam, że:
1. Starzeję się
2. Chyba już do mnie dotarło, że jestem mamą.

Ale to dobrze… bardzo dobrze 😉

Polecam przetestowanie Alien Les Parfums de Cuir. 
Może Wam też się udzieli taka nostalgia filozofa.

Trwałość zapachu – świetna, około 8,9 godzin.

foto 1 via fragrantica.com; foto 2 via tapeciarnia.pl

Tagi: ,

Podobne wpisy