Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Zestawienie: Flankery zamknięte w najpiękniejszych flakonach.

Można powiedzieć, że wielkiego pola do popisu w tej kwestii nie ma. Flanker jest zazwyczaj w tym samym flakonie co zapach filarowy i różni się barwą, jakimiś szczegółami. Ale ile w tych szczegółów jest zabawy!

Oto 10. flankerów z najładniejszymi flakonami:

10. Kenzo – Flower Orijental – Przede wszystkim podoba mi się czarny kwiat – mak. Piękny pomysł, jeszcze lepsze wykonanie. Brawo.
9. Dior – Hypnotic Poison – Wiem, że niektórzy kłócą się, że Hypnotic Poison to nie flanker, bo pachnie zupełnie inaczej niż Poison. KAŻDE perfumy, które żerują na nazwie innych perfum to flanker. Nie ma znaczenia czy pachną podobnie. A jeśli mają czerowy flakon – wypadają zazwyczaj korzystnie.
8. Guerlain  – Shalimar Parfum Initial L’eau Si Sensuelle – Te perfumy mogłyby spokojnie dostać nagrodę za najgorszą nazwę. Tak długa i to całkowicie niepotrzebnie… No cóż. Pominę to. Ale ten śliczny matowy flakon, jakby z oprószony zamrożonym pudrem, a do tego ten uroczy dzyndzelek! Aż mam ochotę się do niego przytulić!
7. Dolce & Gabbana Pour Femme Intense – Kolor. Niby niewiele a jednak.
6. Jean Paul Gaultier Classique Intense – Uwielbiam flakony JPG i Classique jest moim ulubionym. Bardzo podoba mi się Edt i Edp, a te letnie edycje zazwyczaj ocierają się o granicę kiczu, którą ciężko zaakceptować. W przypadku Intense lepiej być nie może. Złoto i przepych!
5. Thierry Mugler Alien Essence Absolue – Lekka zmiana flakonu, dzięki czemu Alien wygląda mniej kosmicznie, a bardziej … kobieco. I ten złoty płyn, który znajduje się wewnątrz – po prostu marzenie.
4. Thierry Mugler Angel Eau Sucree – Nie jestem wielką fanką flakonu Angel. Gwiazdka – taki niby banał. Jednak kolorystyka Eau Sucree i ta jego brokatowatość czynią z niego największą diwę w rodzinie Angel.
3. Dior Miss Dior Le Parfum – Kokarda, nazwa Le Parfum, kolor płynu. Kocham, muszę mieć
2. Cartier La Panthere Eau Legere – Bardzo podoba mi się flakon klasycznej Le Panthere, a w wersji Eau Leger pantera jest jeszcze lepsza. Bardziej namacalna i wyzwolona ze szklanej kostki. Aż chce się ją dotykać.
1. Givenchy Organza Indecence – Pierwsze miejsce pewnie dlatego, że to zapach wycofany = utracony. Czy potrzebne są tutaj jakiekolwiek uzasadnienia?

Jakie są Wasze ulubione flakony flankerów?
Jestem bardzo ciekawa!

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy


  • 5 i 3 moje miłości a 2 cenie za flakon – piękny 🙂

    • Nie poznałam jeszcze tej Panterki Eau legere, ale podejrzewam, że jeśli zbyt hojnie jej nie rozebrali, to będzie miłość. Marzy mi się ekstrakt, ponoć boski. I flakon też, rzecz jasna. 🙂

  • Anonimowy

    Bardzo podoba mi się nie tylko ze względu na zapach, Chloe Love Intense. Te łańcuszki są urocze, ponadto ciekawe koraliki, wstążki ma AP. Sam Angel nie jest zły natomiast np właśnie Sucree, albo Likierowy Angel podoba mi się bo są to inne gwiazdki. Muszę dodać że Katy Perry Killer Queen's ma ładny flakon więc i flankiery o innym zabarwieniu też są ładne 😛

    Wojownicza K.

    • Tak, śliczny jest. Nie dałam Chloe Love do zestawienia tylko dlatego, że różni się od Intense tylko kolorem płynu. Ale uwielbiam go. Ile masz butli tegoż cacka? Nie pamiętam.

      AP ma świetne dyndacze przy flakonach 😀
      Likierówki również są śliczne, kuszą mnie bardzo!
      Mnie ta Killer Queen nie porwała, ale najbardziej podoba mi się czerwona 😀

    • Anonimowy

      Też mi się najbardziej podoba Czerwona Killerka ale samo wykonanie flaszki jest przyciągające. Jeśli chodzi o Chloe Love to mam dwie, two, zwei (chyba :P), dos butelken 😀

      Wojownicza K.

  • Wg mnie wszystkie flankery Opium YSL mają piękne flakony (kompozycje zapachowe niekoniecznie, klasykowi do pięt nie dorastają)
    Pure Poison też śliczna butelka 🙂

    • Tak! Zgadzam się, Opium mają śliczne flakony, a przy nich te detale, nadruki. Cudne są.
      Z zapachami bywa różnie, ale racja – żaden klasyka nie przebił.
      Pure Poison też ma ładny flakon. Pięknie się prezentuje.

  • Nr 8 CUDO!przeuroczy flakon,nie widziałam tych perfum wcześniej, przykuwają uwagę.
    Uwielbiam mroczną czerń połączoną ze złotymi akcentami u Roberto Cavalli Nero Assouto. Świetnie też prezentuje się Black Opium od YSL. Niczego sobie jest też Fancy Nights Jessici Simpson. Zieleń ze złotem wygląda bardzo dostojnie i elegancko.

    • Tak, Si Sensuelle jest przeuroczy!
      Czarny Cavalli miał być w zestawieniu, ale w końcu nie wszedł do czołówki 😉
      Również jestem pod wrażeniem Black Opium, ładnie wygląda, miałam flakon w ręce. Za ten brokat dostał zdecydowanie zbyt dużo hejtu. Mnie się podoba! 😛

  • Mairaus I i Ostatnia

    Shalimar ma piękny flakon. Uwielbiam też J'Adore za piękno, prostote i wygodę w użyciu.

    • Racja! Mnie się bardzo podoba Voile de Parfum, choć wiele się wyglądem od klasyka nie różni 😉

  • Anonimowy

    Loverdose Tattoo od Diesel'a takie gotyckie kryształowe serce przebite strzałą, wg mnie bardzo udane i pobudzające wyobraźnię do dopisania do niego jakiejś historii rodem z bajki o czarnych charakterach i księżniczkach.

    Lady Insomnia

    • Tak, ten flakon jest naprawdę udany i pobudza wyobraźnię 🙂 A teraz ma się pojawić nowy Loverdose, w czerwonym sercu. Jestem go bardzo ciekawa 🙂

  • Emma

    Czy Ty znasz zapachowo Shalimar Si Sensuelle? Możesz coś o nim napisać? Bo testowałam go już tak dawno temu, że już niewiele pamiętam… A planuję kupić. Moim zdaniem nazwa jest przeurocza. 😉 Z wymienionych przez Ciebie lubie 6 8 i 9, muszę poznać 10, bo lubię Flower i podoba mi się butelka. Nigdzie jej jeszcze nie spotkałam na żywo. Pozdrawiam! 🙂

    • Znam, znam. Jeszcze go globalnie nie nosiłam, więc nie mogę tak do końca powiedzieć. Sama nie wiem co o nim myśleć. Jest jakby bardziej miękki, kremowy, trochę jak wilgotny puder. Piękny, ale specyficzny.
      Również Cię pozdrawiam 🙂

  • O tak esencja jest …. idealna i bardzo wyrafinowana. Jest ze mną od samego rana aż do późnego wieczora. Jest mocny ale z wyczuciem 🙂

    • Ahh! Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ja jeszcze jej nie kupiłam? 😉
      Nie umiem siebie zrozumieć 😉

  • Anonimowy

    Mi się bardzo podobają buteleczki shalimar i la petite robe noire. Shalimar chciałabym mieć, ale niestety te perfumy pachną na mnie jakoś dziwnie, jak spalony cukierek. Gdyby to były jakieś pojedyncze nuty ale to ciągnie się aż do bazy gdzie osiąga apogeum. Ostatnio zakurzona kwiaciarnia a dziś spalony cukierek. Nieźle! 😛 a petitkę mam i sobie bardzo chwalę. Dodam, że kupiona całkiem w ciemno (ze względu na buteleczkę :P)
    agniecha

    • Myślę, że twórcy powinni na Tobie testować zapachy 😀 Byłoby ciekawie 🙂
      Ja Shalimara kocham 😀 Nawet gdyby otoczeniu przeszkadzał i pachniałabym jak dworzec to i tak bym nie zrezygnowała z nich 😉

    • Anonimowy

      Chyba spróbuję jeszcze raz je przetestować 🙂
      agniecha

  • szo

    Mi się bardzo podobają Hypnotic Poison i Pure Poison (może sobie kiedyś sprezentuję 😀 bo zapach też bardzo lubię), Pour Femme Intense (tu pewnie przede wszystkim ze względu na zapach, ale bardzo lubię też takie proste, klasyczne buteleczki), wspomniany Loverdose (choć ani klasyk, ani wersja Tattoo mnie nie uwiodły), La petite robe noire (te chciałabym bardzo polubić, czuję do nich wewnętrzne przyciąganie, ale jakoś jeszcze nie jestem przekonana) i Opium. Te zapachy akceptuję, lubię, niektóre nawet kocham.

    Shalimara niestety nie mogę znieść, i to jak na razie w żadnej z wersji 🙁 ale flakoniki prześliczne!!! na pewno dam zapachom jeszcze drugą, trzecią, piątą szansę 🙂

    • Widzę że żadnego zapachu nie przekreślasz 🙂
      I bardzo dobrze. Ja z Loverdose mam tak, że w głowie wydają mi się świetne, a jak je poczuję to już nie ma tego WOW. Więc taki obrazek sobie w głowie wymalowałam, a w rzeczywistości nie jest tak wspaniale. Ale może jeszcze się przekonam.

      Może Shalimar przyjdzie to Ciebie za parę lat, kto wie? 😉

  • Organza i Pantera dla mnie są zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.

    • Wyczuwam że lubisz klasyki 😉 🙂

  • Boskie zestawienie 🙂 Widze ze tez jestes fanka Miss Dior Le Parfum, akurat pisalam o niej u siebie, tez uwielbiam ten zapach 🙂 Jesli chodzi o flakony to moje ulubione to chyba te JPG, szkoda zapach mi srednio podchodzi!

    • Dziękuję! 🙂
      Bardzo lubię Le Parfum, najlepsza Miss Dior ever – choć nie znam tej pierwotnej, a podejrzewam że może być jeszcze lepsza 😉
      Classique Intense to nie tylko super flakon, ale także piękny zapach. Wczoraj wąchałam i nie mogę przestać o nim myśleć 😀

  • 8, 5 i 4, ale 5 chyba najbardziej – ten złoty kolor, rajuniu, czysty skarb.

    • Zgadzam się! Tak kusi niemiłosiernie!