Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Dior Addict Eau de Toilette

Reklama perfum Addict EDT bardzo przypadła mi do gustu. Podoba mi się reklamująca je modelka, jej sukienka, sceneria… Dlaczego zapach ma tak mało wspólnego z tym obrazkiem?

Niestety, Dior Addict EDT to zapach bardzo powszedni. Nie jest ambitny, na pewno nie jest wybitny. Wąchając nieopisaną próbkę pomyślałabym, że mam do czynienia z zapachem celebryckim. Dlaczego? Ponieważ gra on bardzo oklepany i żywy do bólu akord skrzeczącego sandałowca i syczącego jaśminu.

Addict Eau de Toilette otwiera się soczystą mandarynką, z której kapie słodki soczek. W mgnieniu oka owocowy ton znika, pojawia się jasny, transparentny jaśmin i neroli. Kwiaty są bardzo niemrawe, mało charakterne i pachną raczej wodniście. A mówiąc całkowicie – jak woda w której stoją kwiaty. Już po upływie kilkudziesięciu minut na wierzch wychodzi suchy, drapiący (nie mylić z drapieżny) sandałowiec, a cała kompozycja bezpowrotnie tonie pod falą nudy i nijakości.

Zapach marki takiej jak Dior na pewno nie powinien tak pachieć! Gdyby Addict EDT podpisany był nazwiskiem Katy Perry, na pewno oceniłabym go wyżej. Czuć bowiem, że nie jest to tani i pospolity zapach. Brakuje mu jednak czegoś odważnego lub choćby prostego, co całkowicie zabija radość z jego korzystania.

Po godzinie na skórze pozostaje matowe drewno sandałowe i wanilia – i wtedy Addict robi się przyjemny, okazuje się być całkiem przyjaznym skin-scentem, trochę podobnym do Pure DKNY z akcentem na suchą, wytrawną wanilię. Czy jednak to przedstawienie nie kończy się przedwcześnie? Kurtyna opada po 3 godzinach. Jeśli miałabym pod ręką flakon, na pewno szybko bym go opróżniła.

Gdyby ktoś podarował mi ten zapach, na pewno zatrzymałabym go w kolekcji. Może być dobrym towarzyszem w dni wypełnione niemiłą rutyną, nieprzyjemnymi obowiązkami, w których nie mamy czasu dla siebie, ani innych. Na każdy inny dzień, polecam KAŻDEGO INNEGO ADDICTA.

Reasumując:
Dior Addict Eau de Toilette nie jest zapachem złym. Ale trochę się na Diora pogniewałam.

foto 1 via dior.com;

Tagi: ,

Podobne wpisy