Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Ogłaszam tydzień z perfumami wycofanymi z produkcji!

Słabe wyniki sprzedażowe, przestarzałość kompozycji zapachowej… Jedna decyzja i pufff – znikają z rynku dobre perfumy. Zazwyczaj uśmiercane są właśnie te dobre. Owszem – większość konsumentek nawet nie zauważy różnicy bez nich, ale miłośniczka danego zapachu wchodzi do ulubionej perfumerii i załamuje ręce… Na miejscu jej ukochanych perfum stoi zupełnie inny flakon. Nie ważne, czy ładny czy brzydki. Na pewno nie zastąpi Tego Jedynego. Pozostaje polowanie na flakony w internetowych perfumeriach. Niestety, tam zapasy też się kiedyś skończą. Potem pozostaje już tylko wybór – płacić za ukochane perfumy kilkaset złotych więcej niż kiedyś, albo zakochać się w innych.

To jest problem.

A co jeśli takich ukochanych perełek jest kilka?
To jest tragedia.

W najbliższym tygodniu* planuję opisać dla Was kilka zapachów, które można nazwać ‚utraconymi’, jeśli się uda to może powstanie tekst nie-recenzja. Perfumy te zostały wycofane z produkcji, niektóre z nich można jeszcze kupić w sklepach internetowych, niektórych już nie można dostać. Wybrałam sobie kilka zapachów do opisania, mam nadzieję, że uda mi się opisać je wszystkie. Wszystko zależy od mojego czasu, trzymajcie kciuki za realizację całego planu!

Bardzo liczę na Waszą aktywność i tak jak w przypadku tygodnia z flankerami, wylosuję jedną komentatorkę (bądź komentatora!), która otrzyma ode mnie upominek.

* to taki termin umowny. W rzeczywistości ten tydzień może trwać 4, 7 albo 10 dni 😉

Których perfum wycofanych z produkcji najbardziej Wam brakuje?
Macie przeczucia dotyczące tego,  o jakich perfumach chcę napisać? 😉

Tagi: ,

Podobne wpisy