Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Halle Berry – Halle

Nie lubię narzekania na perfumy celebryckie, choć ostatnio nie pojawiają się żadne ciekawe. W takich chwilach warto spojrzeć w gwiazdorską przeszłość i poszukać perełki. Do takich na pewno należy Halle z 2009 roku, sygnowana przez aktorkę Halle Berry.

Pachnidło wyróżniające się, niezwykle przyjemne i trwałe. Obecnie można kupić je w świetnej cenie (100ml za 58 zł), sama na pewno się skuszę. Halle to świetny zapach na wakacje, albo przypominający o letnim wypoczynku – może poprawić humor w środku zimy. Wiem, próbowałam.

Pachnidło to zbudowane jest na zasadzie zapachowej piramidy. W jego głowie znajdziemy liście figi, kwiat gruszki, bergamotkę, w sercu mimozę, frezje i hibiskus, a w bazie olibanum, ambrę, piżmo, drewno sandałowe, drewno dryfujące po morzu (mój hicior). I wszystkie te wymienione nuty, które cytuję za Fragranticą są tutaj wyczuwalne, nie zaprzeczam. Na mnie jednak Halle pachnie od początku do końca bardzo podobnie, bez żadnych większych zmian.

Wyobraźcie sobie piękną, ale zmęczoną kobietę, która udaje się na wakacje z mężem i trójką dzieci. Zostawia pociechy pod opieką ukochanego, zabiera ponton i rusza w stronę morza. Jest bezbarwna, brakuje jej uśmiechu i zapachu. Wydaje się jej, że jest niewidzialna. Wylegując się na morzu zauważa kawałek drewna, który swobodnie dryfuje na wodzie. Sięga po niego, a następnie sprawdza, czy on czymś pachnie. Czuje piękny zapach drewna i soli, jej zmysły się budzą, pojawia się uśmiech. Od tego wszystkiego ona sama zaczyna pięknie pachnieć a jej cera nabiera barw. Drewno sandałowe w uścisku ze słodkim zapachem woskowej frezji, cieplutka ambra – to wszystko na niej się pojawia. Halle to zapach drewna pocałowanego przez słońce owocowym sokiem. Potrafi poprawić humor, ukoić zmysły, działanie ma magiczne. Kto by się spodziewał tego po Halle*?

Momentami Halle przypomina mi o jakimś słodkim, brzoskwiniowym drinku, czasem wydaje mi się bardziej spokojny, poważny. Tak czy inaczej, to na pewno jest jeden z najlepszych zapachów z kategorii Celebrity, nie można go zlekceważyć (na pewno nie za takie pieniądze!). Potrafi być słodki, drzewny, zmysłowy, słoneczny i wakacyjny, a przy tym tak bogaty i trwały**, że ciężko w to uwierzyć. Dobra robota, Halle!

* Przyznaję, dalej jestem do niej uprzedzona po tym, jak zabrała Oscara za obnażenie biustu… Sprzątnęła go sprzed nosa mojej ukochanej Nicole Kidman. Na szczęście dorosłam, zmądrzałam i już nie wzruszają mnie decyzje Akademii.
** Na mojej skórze utrzymuje się około 7 godzin.

foto via theperfumegirl.com

Tagi: , , ,

Podobne wpisy