Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Moja kolekcja perfum


Długo mi to zajęło – wiem. Blog ma już 3, 5 roku, a ja dopiero teraz pokazuję Wam swoją kolekcję. W niektórych wpisach pojawiały się jej elementy, to samo na Facebooku i Instagramie. Przez pewien czas myślałam, że pokazanie kolekcji będzie problematyczne, ale zauważyłam, że strasznie Was mój zbiór ciekawi. Nie mogłam czekać ani chwili dłużej.

Przed Wami moja kolekcja – w której jest pełno pięknych pachnideł, jak i resztek z domowego przedszkola – tak oceniam początki mojego kolekcjonowania. Nie mówię tego prześmiewczo. Jestem dumna z mojej kolekcji i niczego przed Wami nie ukrywam. Mam nadzieję, że odpowiedzi na pytania, które mi zadaliście (bardzo Wam za wszystkie dziękuję!) będą dobrą pomocą w zrozumieniu, dlaczego ta kolekcja wygląda tak a nie inaczej i pomoże Wam trochę bliżej mnie poznać. Ruszamy!

Oto zdjęcia mojej kolekcji perfum:

Spis perfum z mojej kolekcji:
Guerlain – L’Instant Magic
Guerlain – Shalimar Parfum Initial
Guerlain – Shalimar Ode A la Vanille Sur la Route du Mexique
Guerlain – La Petite Robe Noire EDP
Gucci Eau de Parfum
Kenzo – Summer by Kenzo
Kenzo – Jungle L’Elephant
Cartier – La Panthere
Cartier – Baiser Vole Essence de Parfum
Mauboussin EDP
Moschino Femme
Chanel – Coco EDT
Chanel – No 5
Jessica Simpson – Fancy
Madonna – Truth or Dare
Madonna – Truth or Dare Naked
Cavalli – Roberto Cavalli Eau de Parfum
Revlon – Charlie Gold
Chloe – Love Eau Intense
Torrente – L’Or de Torrente
Jean Paul Gaultier – Classique Intense
Christina Aguilera – Royal Desire
Christina Aguilera – Unforgettable
Christina Aguilera – Red Sin
Lancome – La Vie est Belle
Sisley – Soir de Lune
Dior – Miss Dior EDT
Dior – Miss Dior Cherie
Dior – Miss Dior Le Parfum
Dior – Hypnotic Poison
Mariah Carey – Luscious Pink Deluxe Parfum
Mariah Carey – Vision of Love
Mariah Carey – Never Forget You
Mariah Carey – Honey
Narciso Rodriguez – Narciso Eau de Parfum
D&G – 3 L’Imperatrice
Rasasi – Kun Mukthalifan
Agent Provocateur – L’Agent
J. del Pozo In Black
Balmain – Extatic Intense Gold
Rihanna Reb’l Fleur
Rihanna Rebelle
Thierry Mugler – Alien
Lanvin – Eclat d’Arpege
Elizabeth Taylor – Violet Eyes
Prince – 3121
Aquolina – Pink Sugar Sparks
Cacharel – Loulou
Escada – Moon Sparkle
Escada – Lily Chic
Escada – Sunset heat
Escada – Taj Sunset
Escada S
Chopard – Wish
Britney Spears – Midgnight Fantasy
Lolita Lempicka – Coral Flower
Adam Levine for Women
Aramis – Perfume Calligraphy Rose
Queen Latifah – Queen
Bruno Banani – Pure Woman
Kylie Minogue – Music Box
Hermes – Un Jardin Sur Le Nil
Harajuku Lovers Sunshine Cuties Music
Harajuku Lovers Sunshine Cuties Lil’Angel
Harajuku Lovers Sunshine Cuties Baby
Avon – Treselle
Al-Rehab – Green Tea (roll-on)
FCUK – Friction
Miniaturki:
Alexander McQueen – Kingdom
L’Occitane – Vanille Narcisse
L’Occitane – The Vert & Bigarade
L’Occitane – Iris Bleu & Iris Blanc
Oriflame – Mirage
Elizabeth Arden – True Love
Christina Aguilera – By Night
Versace – Bright Crystal (nie dotarła na plan zdjęciowy)

A teraz zapraszam Was do lektury Waszego wywiadu ze mną 🙂

Jakie są Twoje najwcześniejsze wspomnienia zapachowe i czy miały one wpływ na kształtowanie się Twojego gustu i wyborów perfum? 

Pytanie okropnie intymne i trudne. Nie do końca pamiętam kolejność. Pamiętam zapach mojej maleńkiej (wtedy!) siostry przywiezionej ze szpitala. Wtedy miałam niespełna 3 lata. Uwielbiałam kiedy mama kąpała ją w wanience, zawsze czekałam z pudrem w ręce (Johnson’s Baby). Tak podobał mi się jego zapach, że chciałam go jeść. Każde następne wspomnienie to zapachy pomieszczeń. Dom babci, kuzynki, cioci… Każdy dokładnie pamiętam. Bardzo dobrze pamiętam też zapach kwiatów, które sypałam podczas nabożeństwa, na które zabrała mnie babcia (wtedy miałam może 5 lat). Sam kościół pachniał bardzo specyficznie (ładnie), do tego te kwiaty i Evasion babci. Coś wspaniałego. Do tego dodam jeszcze coś oczywistego – zapach skóry mamy i taty.  A! I winylowe płyty, których słuchałam  i wąchałam je w oczekiwaniu aż mama je włączy. Owoce w ogródku dziadka…
Jest tego pełno!

Kiedy zaczęła się Twoja olfaktoryczna przygoda?

Trudno wskazać mi jeden moment. Sądzę, że na to składały się różne pojedyncze wydarzenia, a sam zapach i zainteresowanie nim były ze mną od zawsze.
Moja mama zawsze powtarzała (kiedy komentowałam zapachy) “Tobie to zawsze coś śmierdzi!”. Byłam przeczulona i często komentowałam przesadnie. Mama nie powinna być na mnie zła – sama robi dokładnie to samo 😉 Zawsze podkradałam perfumy mojej mamy, z zafascynowaniem obserowałam miniaturki cioci – Venezia, Aqua Allegoria w wielu odmianach. Co ciekawe – ja i ciocia mamy teraz dosyć podobne upodobania. Do niedawna często nosiła Cavalli EDP, teraz Alien EDP.
Potem nadeszła fala perfum Avonu i Oriflame i sama kilka z nich miałam. Wcześniej miałam perfumy marki Coty, których nazwy nie pamiętam. To była jakaś linia zapachów dla młodziaków.
Fala celebryckich zapachów porwała mnie razem z perfumami Christiny Aguilery, mówię o debiutanckim EDP. To były pierwsze perfumy, które sama sobie kupiłam. Byłam okropnym popkulturowym szaleńcem (teraz jestem umiarkowanym) i wciągnęło mnie. Następna była Escada S, którą dostałam od męża (wtedy narzeczonego). Potem zaczęłam zarabiać i perfumy same zaczęły się kupować. Dalej był blog i resztę już znacie.

Twoje pierwsze perfumy.

Takie pierwsze MOJE i tylko moje to był jakiś  zapach COTY. Nie pamiętam nazwy i nigdzie ich nie mogę znaleźć. Pamiętam, że były w okrągłym flakoniku i były różowe – pachniały słodko i owocowo. Momentami wydawały mi się zbyt poważne. Dostałam je od Mikołaja mając około 12 lat. Wcześniej podkradałam zapachy mamie. 

Twoja ulubiona kategoria zapachowa.

Orient. 

Jakie są Twoje ulubione nuty zapachowe, a jakich nie znosisz? 

Uwielbiam wanilię, ambrę, irysa, benzoes, skórę, galbanum, labdanum… Nie toleruję lotusa i magnolii, ale to nie jest tak, że jak w spisie je widzę, to rezygnuję z testów. Nie, ja zawsze daję im szansę i czasem potrafią w dobrym towarzystwie ładnie zagrać. Nie przepadam też za nutami wodnymi, ale zgnilizna Elleny już jest bardzo w moim guście.

Dlaczego kupujesz perfumy, co sprawiło, że zostałaś perfumoholikiem?

Jeśli chodzi o samo kupowanie, to była to chyba jakaś wielka chęć posiadania. Kiedy założyłam bloga i zaczęłam kupować coraz więcej buteleczek byłam uzależniona od oglądania kolekcji perfum na YouTube. Do tej pory słyszę te amerykanki zachwycające się Pink Sugar, Princess i Viva La Juicy i myślę o moich początkach. To poniekąd była moja inspiracja.
Potem zaczęłam coraz więcej czytać i rozmawiać o perfumach, testowałam swój nos. Zaczęłam poznawać swoje upodobania i moje zakupy stały się bardziej świadome.

Czy masz swój signature scent?

Nie. Próbowałam sobie dawniej go na siłę znaleźć, ale nie udało się. Przez chwilę czułam miętę do Cavalli EDP, potem najlepsza była Coco, ale to na pewno nie były moje sygnatury. Nie potrafię dochować wierności zapachowi.

Czy masz w swojej kolekcji zapach, który nazwałabyś “swoim”? Nie chodzi mi o signature scent, który jest zapachowym podpisem, ale o mirror scent, czyli taką Ciebie w buteleczce.

Bardzo trudne pytanie, ponieważ ciężko siebie samą tak ocenić. Sądzę, że takiego zapachu nie ma, ale chciałabym być postrzegana jako Coco EDT.

Czy poznałaś perfumy, które zupełnie Ci się nie podobały a w tej chwili uważasz je za jedne z piękniejszych?

Oczywiście! Moja droga do pokochania Chanel No 5 była bardzo… Wyboista. Nigdy nie uważałam tego zapachu za brzydala, ale nie podobał mi się szczególnie. Potem spodobał mi się na innych osobach, a po jakimś czasie na mnie i zapragnęłam go mieć. Identycznie było z Angelem.
Problem tego typu miałam też ze Słoniem od Kenzo – absolutnie mnie pokonał i nie mogłam sobie wyobrazić noszenia tak wyrazistego zapachu. Teraz go uwielbiam.


Top 5, czyli ukochana piątka z Twoich zbiorów.

Cóż za okropnie trudne pytanie!
Ciężko wybierać, bo ukochanych jest więcej niż 5, a wszystkie są w tej grupie z innego powodu.
Spróbuję (tylko dla Was): Coco EDT, Gucci EDP, L’Instant Magic, La Vie est Belle, Shalimar Ode A la Vanille.

Które perfumy w Twojej kolekcji uważasz za najlepsze?

To już jest zbyt trudne pytanie. Nie potrafię odpowiedzieć.

Czy są w Twojej kolekcji perfumy, których nie używasz, lecz za skarby świata ich nie oddasz (ze względów sentymentalnych)?

Treselle, które dostałam na prezent, nie noszę też Charlie Gold (sama nie wiem czemu, zapach ładny), L’Or de Torrente (mam problemy z ich otwarciem). Nie noszę połowy celebryciaków, które mam w kolekcji. Nie chcę się ich pozbywać, już się przywiązałam do nich.

Czy są jakieś perfumy, których się pozbyłaś i bardzo tego żałowałaś? 
Nie.

Czy była taka sytuacja, że pozbyłaś się jakiejś flaszki a potem i tak znowu kupiłaś te perfumy?

Tylko w przypadkach gdy komuś chciałam coś dobrego podarować. Po jakimś czasie kupowałam następną flaszkę, by uzupełnić brak w kolekcji. Tak było z perfumami Madonny. Jedne dałam mamie, drugie siostrze. W końcu zatęskniłam za nimi i znowu są ze mną.

Czy masz w swojej kolekcji perfumy, które mają bardzo dobrą projekcję, są z tzw. ogonem, natomiast z bliska są dość subtelne?

Raczej nie.

Czy masz w swojej  kolekcji jakieś perfumy tylko dlatego, że chciałaś je mieć (np. bo są  kultowe, bo piękny flakon. etc.), ale ich nie używasz?

Nie. Nic z tych rzeczy.

Z których perfum nie byłabyś w stanie zrezygnować? 

Na pewno byłyby to m.in. La Vie Est Belle, Cavalli, Baiser Vole Essence de Parfum, Coco edt, No 5, Shalimary, Gucci EDP, Soir de Lune, Miss Dior Le Parfum, Calligraphy Rose.

Stosunek między przemyślanymi zakupami w Twojej kolekcji a blindbuy’ami.

60% perfum z mojej kolekcji to przemyślane zakupy, reszta to prezenty i blindbuy’e.

Wyrzucasz flakony czy zostawiasz?

Zostawiam. Nie potrafię wyrzucić flakonu. Nie dość, że są tak piękne i nie potrafię ich sobie wyobrazić w kontenerze, to mają dla mnie znaczenie sentymentalne. Każdy flakon jest ze mną co najmniej kilka lat i towarzyszy mi w różnych ważnych chwilach. Wyrzucenie go byłoby zbrodnią na moich sentymentach.

Czy są perfumy, które nie stanowią wartości dla Twojej kolekcji? 

Nie. Nawet te których nie używam (Treselle w limitowanym flakonie z kokardką) mają dla mnie wielkie znaczenie. Dostałam je od osoby, od której nie spodziewałam się otrzymać prezentu, a już na pewno nie myślałam, że będą to perfumy. Była to dla mnie przemiła niespodzianka i flakon stał się dla mnie ważny. Tak już mam.

Gdybyś musiała zatrzymać tylko 5 zapachów ze swojej kolekcji, to jakie zapachy by to były?

Gucci Eau de Parfum, Shalimar Ode a La Vanille, Coco, L’Instant Magic, La Vie est Belle. Lato byłoby bolesne.

Gdybyś do końca życia miała używać jednego zapachu, co by to było?

Bałam się tego pytania! Pewnie dlatego, że przeraża mnie taka myśl, że musiałabym żyć z jednym zapachem. Gdybym jednak musiała wybierać, to oczywiście byłby Shalimar.

Gdybyś miała stworzyć własne perfumy, z jakich nut skomponowałabyś je, podaj też nazwę, wygląd flakonu, kolor, etc.

Nigdy w życiu nad tym nie myślałam i nie mam takich ambicji. Jestem miłośnikiem perfum i ich oddaną stalkerką. Nie odczuwam potrzeby tworzenia.

Co w najbliższym czasie planujesz kupić?

Staram się teraz kupować w bardziej przemyślany sposób. Próbuję nie poddawać się kuszącym okazjom i impulsom, a kierować uwagę na jeden zapach. Szczególnie mi to nie idzie, bo od miesiąca nic nie kupiłam, ale może o to właśnie chodzi. Na pewno powinnam sobie sprawić Givenchy Hot Couture, Lancome Hypnose, Van Cleef & Arpels Orchidee Vanille, V. Westwood Boudoir oraz Anglomanię, Flower by Kenzo EDP, Guerlain L’Instant EDP, Teo Cabanel Oha, Dolce & Gabbana The One, T. Mugler Alien Essence Absolue, Cacharel Eden, Ligne St. Barth Vanille West Indies, Dior Dolce Vita, DKNY Pure, P. Rabanne Ultraviolet. Oczywiście pozycji do kupienia jest o wiele więcej, ale wybrałam te, które naprawdę chciałabym często nosić i po prostu je bezwarunkowo uwielbiam.

Co sądzisz o perfumach celebrytów? Które z nich wyróżniają się według Ciebie na rynku i śmiało mogłyby konkurować z perfumami marek selektywnych?

Ogólnie jestem raczej na tak, a na pewno nie mam nic przeciwko. Perfumy gwiazd to głównie gadżet dla żądnego idola fana. Często jednak może wyjść z tego całkiem dobre pachnidło, które ukształtuje ciekawie upodobania zapachowe takiej osoby. I komu to szkodzi? Nie lubię takiego demonizowania rynku perfum celebryckich. Większość z nas wie, że perfumy te często są słabe i gwiazda miała z nimi mało wspólnego (często nawet fotki plakatowe pochodzą z recyklingu!). Ale jeśli któraś gwiazda wydała dobre perfumy, to ja czuję obowiązek się tym podzielić. Perfumy z tej rodziny są często tanie, co ratuje budżet wielu osób. Można dobrze pachnieć Jessicą Simpson, Madonną. Nie jest powiedziane, że żeby pachnieć dobrze, to trzeba dużo wydać.
Sądzę, że żadna gwiazda nie ma tak konsekwentnie dobrego katalogu by konkurować z markami selektywnymi. Np. taka Jessica ma dwa świetne zapachy, Madonna również, Britney ma ich 3 czy 4. Trudno to porównać z inną marką stacjonującą w np. Douglasie. Przyznam jednak, że Fancy to mój słodziak z TOP3, jest świetny jakościowo. Zaskakującym zapachem jest też debiutanckie pachnidło Mariah Carey – M. To gourmand, w którym rządzą mordoklejki odziane w kadzidło. Coś zadziwiająco pięknego. Przeciętny sceptyk perfum tej kategorii raczej nie podejrzewałby, że w zapachach gwiazd jest miejsce na kadzidło. A jednak.

Za którymi wycofanymi perfumami tęsknisz najbardziej?

Niby nie można tęsknić za czymś czego się nigdy nie miało, ale ja tam tęsknię za niepoznanymi nigdy perfumami – Cher Uninhibitet. Marzy mi się stara Venezia (ta która powróciła po latach to nie to samo), Gloria, zapas Gucci Eau de Parfum, Anglomania…. I jest ich o wiele więcej.

Wymień perfumy, które są synonimem:

Cóż za wyzwanie!
a) Lolity – proste, Lolita Lempicka
b) Femme fatale – Habanita
c) seksbomby – Boudoir
d) kobiety eleganckiej – Chanel No. 5
Moje odpowiedzi to po prostu pierwsze perfumy, które przyszły mi na myśl.

Czy zdarza Ci się oceniać kogoś pod względem zapachowym?

Sprawa wstydliwa, ale tak. Wcale z tego dumna nie jestem, ale mam coś na swoje usprawiedliwienie. Nie oceniam pod względem zapachu każdej spotkanej na ulicy osoby. Jestem osobą raczej pozytywną i uśmiechniętą, staram się ograniczać złośliwości. Kiedy jednak ktoś mi podpadnie i wyczuję u takiego osobnika prymitywny zapach, to w głowie robię podsumowanie takiej osoby. Powtarzam – nie jestem z tego dumna.
Często jest odwrotnie. Jeśli przechodząc gdzieś ktoś po prostu zatrzyma mnie, albo pociągnie za sobą swoim zapachem od razu buduję w głowie pozytywny obraz takiej osoby. Kobieta pachnąca ciekawie jest na pewno elegancka, mądra, inteligentna, piękna i ambitna… 😉 Na pewno nie jestem w tym etykietowaniu odosobniona.

Czy są na świecie miejsca, które chciałabyś odwiedzić… głównie ze względu na znajdujące się tam perfumerie?

Chciałabym odwiedzić wszystkie miejsca na świecie, które mają ciekawe perfumerie. Oczywiście moim największym marzeniem jest Francja i butik Guerlain.

Jaki zapach wywołuje w Tobie negatywne odczucia?

Harajuku Lovers Love – nie mogę go znieść. Do bólu sztuczny i jaskrawy. Wszystkie inne (nawet te, których nie lubię) potrafię tolerować.Oddałam mamie, która zużyła je z przyjemnością. Tylko mnie trudno było z nią wtedy przebywać.

Czy są takie zapachy, które wywołują w Tobie osobliwe skojarzenia (np. czarne porzeczki – kocie siki)? 

Nie posiadam takich skojarzeń. Często jednak w perfumach połączenie grejpfruta i lotusa daje na mojej skórze zapach potu – tego nie znoszę.

Czy znajomi, rodzina często proszą Cię o pomoc w zakupie perfum?

Całkiem często. Kiedy ktoś mnie odwiedza, zazwyczaj o jakieś perfumy pyta. Ja często proponuję próbki tego co posiadam w kolekcji, dobierając zapach pod upodobania danej osoby. 

Czy masz ulubionego twórcę perfum?

Jacques Guerlain – to pewnie żadna niespodzianka.

Co myślisz o używaniu perfum przez dzieci?

Jestem raczej przeciwna. Jeśli chodzi o dzieci do 10 roku życia to uważam, że jest im to zbędne. Ze względu na wrażliwą skórę, możliwe uczulenia itp. Poza tym, jeśli dziecko ma coś od małego, to potem może tego tak całkowicie nie doceniać. Kiedy dostałam pierwsze perfumy, czułam że dorastam. Kiedy kupiłam sobie sama pierwszy zapach, czułam że staję się kobietą. To były takie przełomowe momenty, które o czymś ważnym świadczyły.
Perfumowanie niemowląt to dla mnie największa głupota – nie ma piękniejszego zapachu niż skóra małego dziecka.Nie jestem jednak za żadnym zakazywaniem i przemawianiem nikomu do rozsądku. Każdy rodzic ma swoje prawo do wychowywania według własnej woli. Okazjonalny psik psik dla dziecka, które już naśladuje rodzica i też chce pachnieć to nic złego. Najważniejszy jest umiar i rozsądek – jak ze wszystkim.

Które męskie perfumy podobają Ci się najbardziej?

Grey Vetiver, Pi, Cologne Muglera.

Jakie perfumy ostatnio spodobały Ci się najbardziej?

Najświeższe odkrycie to Marni Rose. Cóż za śliczna elegantka w falbaniastej sukni na wysokich szpilkach!


Czy podczas wizyt w perfumeriach  zdarzyło się coś ciekawego, zabawnego lub denerwującego, co zapadło Ci w pamięć?

Oczywiście! O tym już pewnie kiedyś wspominałam – konsultantka psiknęła mi Splashem Jacobsa prosto w twarz, na moje nieszczęście – byłam wtedy w środku zdania. Bardzo ciekawe było np. to jak poprosiłam konsultantkę o jakiś ambitny zapach z nutą kiwi, a ona podała mi Womanity… O moich doświadczeniach w perfumeriach na pewno stworzę osobny wpis. Opowiem w nim o wiele więcej, szczególnie o jednym zdarzeniu, które było dla mnie bardzo przykre i do tej pory budzi mój niesmak.

Perfumy, które są przereklamowane.

Ciężko wskazywać, bo zawsze się ktoś obraża. Każde perfumy mają swoich wielbicieli i ja nie chcę nikogo urazić. Uważam  jednak, że Euphoria wcale nie jest tak świetna jak wiele osób uważa, mam problemy z Amor Amor i Light Blue. Wcale jednak nie uważam, że są złe. Ciężko mi zrozumieć, dlaczego miliony kobiet decydują się właśnie na te perfumy a nie inne.


Niedoceniane perfumy.

Tych jest cała masa. Niedocenione na pewno są wszystkie wycofane perełki – często docenione dopiero po rynkowej śmierci. Dla mnie takim nieporozumieniem jest np. wycofanie Shalimar Parfum Initial.

Czy kupiłaś kiedyś perfumy dla samego flakonu? Jak ważne jest samo opakowanie perfum, czy zrezygnowałaś kiedyś z zakupu bo flakon był brzydki/niefunkcjonalny, ale sam zapach był ładny?

Tak, raz. Flakon nie był jedynym czynnikiem, bo skusiła mnie również cena. Były to paskudne perfumy Harajuku Lovers Love. Ciekawiły mnie flakoniki z tej serii więc zamówiłam i…Pożałowałam. Już nigdy nie kupiłam dla flakonu. Nawet mnie nie kusiło.
Nigdy nie zrezygnowałam z zapachu ze względu na brzydki flakon, jednak np nigdy nie podeszłam do perfum Custo Barcelona – flakony mnie tak zniechęcają, że nie ma mowy o wąchaniu zawartości.

Co byś wybrała: najpiękniejsze perfumy w wyjątkowo szpetnym opakowaniu, czy paskudę odzianą w małe dzieło sztuki?

Zdecydowanie te pierwsze.

Jak myślisz, jakim perfumoholikiem będziesz za 40 lat?

Przede wszystkim mam nadzieję, że będę wtedy zakręconą babcią (teoretycznie mogłabym być nawet prababcią), która ma dobry węch i zabiera wnuczkę na spacery do perfumerii. Myślę, że moja kolekcja się uspokoi, będę miała kilka stałych flakonów, czasami będę wracać do zapachów młodości i odtwarzać zapachami w głowie filmy z dawnych lat… A co przyniesie życie? Zobaczymy, powąchamy!

………………………………………………………….

Dziękuję Wam za zainteresowanie moją kolekcją i pomoc w stworzeniu tego wpisu! Pytania pochodzą zarówno z Waszych komentarzy jak i prywatnych wiadomości. Niektóre się powtarzały, ale na pewno pytanie każdej z zaangażowanych osób się tutaj pojawiło. Była ich cała masa, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam!
Jeśli moja kolekcja będzie się znacznie zmieniać, to może co roku będę robiła jej aktualizację, zobaczymy 🙂

A na koniec jedno pytanie:
Co myślicie o mojej kolekcji perfum? 🙂

Tagi: , , ,

Podobne wpisy


  • Anonimowy

    Padłam 😀 Kolekcja <3 No dobra, wywiad też 😛
    Basia

    • Wstawaj, koniecznie 🙂

  • Anonimowy

    Już dawno pospisywałam Twoje perfumy i wiedziałam, jakie masz 😀 he he 😉
    Piękna kolekcja, bardzo Twoja i taka ''przejściowa'' – idealnie obrazuje zmianę gustu i upodobań, zaczyna się naprawdę dużo zmieniać :))

    Nie odbieram jej jako zwariowanej czy zawadiackiej:) Piękne zdjęcia, pełne życia i emocji jak Twoje perfumy 🙂

    Ewelina

    P.S. Czy wiesz, że za Twoją sprawą dołączył dziś do mojej kolekcji L'Instant Magic? 🙂

    • Planuję wszystkie zapachy z początków zachować, wraz z choć kilkoma ml zawartości 🙂
      Lubię takie zapachowe pamiątki 🙂
      Dziękuję za miłe słowo, nie spodziewałam się, że moją kolekcję aż tak wysoko ocenisz 😀 I zdjęcia też! 😛

      Ale jestem z siebie dumna <3 Cieszę się, że masz Magic w kolekcji, to coś wspaniałego.

  • Jest i wpis o kolekcji <3 Cudowna kolekcja 🙂 Troche zapachow nas 'laczy', a troche 'dzieli' 🙂 Nawet nie wiedzialam, ze jestes taka fanka Shalimar z Guerlain – ja tych perfum akurat nie moge okielznac na sobie, juz rozne flankery sprobowalam 🙁 Koniecznie musze przetestowac na spokojnie L'Instant Magic i Gucci EDP skoro sa w Twojej top5 🙂 A! I jeszcze zaciekwilas mnie perfumami Mariah, tez je sprawdze 🙂

    I piatka za to, ze tez nie masz swojego siganture scent… Ja go szukam szukam i nie moge cos znalezc 🙁 Chyba L'imperatrice z D&G najblizej do tego zaszczytnego tytulu… Jestem na 2 flakonie, zobaczymy jak sie rozwinie dalej moje upodobanie 🙂

    • Dziwi mnie, że nie wiesz o mojej fascynacji Shalem! W końcu bywasz u mnie tak często, a ja się z miłością do Shalimara nie kryję 🙂 Widocznie gdzieś umknęło, ale to nic 🙂
      Koniecznie LM i tego Gucci przetestuj. To perełki, trzeba je dorwać zanim znikną!
      A Mariah to takie olfaktoryczne przedszkole, ale bardzo urocze 🙂

      Ja właśnie obserwuję Twoją miłość do Cesarzowej (na Insta, a jak!) i widzę, że ładnie się trzymacie razem. Jednak SN to coś nieosiągalnego dla takich perfumoholików jak my, prawda?

    • No wlasnie, nawet pamietam, ze pare razy patrzylam na zakladke z recenzjami perfum Guerlain na Twoim blogu, ale musialam Shalimarka ominac 😉 Bo na Instagramie to widzialam zdjecia flakonu pare razy faktycznie 😀

      🙂 Taaak, zdecydownie im wiecej zapachow poznaje, to 'poprzeczka' dla nastepnych rosnie… Wiec znalezienie SN to u nas nie bedzie mozliwe. Chociaz powiem Ci, ze moze to i lepiej? Biorac pod uwage jak czesto zapachy zostaja wycofywane z rynku badz ulegaja jakies podlej reformulacji, chyba lepiej sie za bardzo nie przywiazywac do 1 zapachu, a potem za nim plakac, jak sie skonczy 😛

  • Ja tam wszędzie widzę boskiego Roberto 😀 No dobra, to był niesmaczny żart, ale przynajmniej połowę pożyczyłabym od Ciebie. Bardzo mnie ucieszyło, ze zbierasz puste flaszki 😉 No i ten niepowtarzalny zapach płyt winylowych, ach! Do dziś je wącham przed puszczeniem na patefonie;)

    • Gdybyś zauważyła coś innego, na pewno bym Cię wysłała do okulisty! :*
      Zazdroszczę Ci sprzętu do winyli, sama mam ich sporo, tylko nie mam gdzie słuchać 😀

    • Zapraszam więc w odwiedziny 😀 Koniecznie z Królewną 😉 I jakąś częścią kolekcji… 😛

  • No wreszcie. Tyle kolekcji pokazywałaś, a Twoja dopiero teraz. Cudne te perełkowe stare Escady, jest też mój ukochany Narciso i Miss Dior oraz wiele wiele innych piękności. Gratuluję 🙂

    • No właśnie, powinnam wcześniej, na zachętę 😉
      Już dwie następne są w kolejce 🙂
      Dziękuję :*

  • Twoja kolekcja jest super! Chciałabym się , Toba zamienić na kilka dni 😉
    Masz dużo świetnych, klasycznych i eleganckich perfum, ale są tez zwariowane jak te flakoniki z laleczkami i Escady.
    🙂

    • Dziękuję 🙂
      U mnie to dla każdego coś dobrego 🙂
      A szalone flakoniki muszą być 🙂 No może na Nicky Minaj bym się nie zdecydowała, Harajuku mi wystarczy 😀

  • szo

    Wisienka na torcie dzisiejszego wieczoru, taka miła notka 🙂
    Twoja kolekcja jest super, tak jak urwisek, chętnie bym się na kilka dni zamieniła (ale Ty byś się zanudziła z moimi 10 flakonami :D). Mamy dużo wspólnego, vanilla sister 😀 ale też pięknie się różnimy, Twoja kolekcja jest taka urozmaicona!

    Wywiad – super sprawa. Pytanie o mirror scent – świetne 🙂 (brawo, seeandsmell!).

    Z lekkim wstydem dodam, że przepadam za Euphorią i Amor Amor. Tak, jestem mainstreamowa 😀 ale z obydwoma łączy mnie wieeelki sentyment i miłe wspomnienia (a żadnego nie mam w swojej obecnej kolekcji, czego trochę żałuję 🙂

    Dzięki za bycie tak obrazowo, malarsko piszącą i doskonale pachnącą (tego na żywo nie wiem, ale podejrzewam, że musi tak być :D) inspiracją 🙂 oby tak dalej! świetnie, że wreszcie nam pokazałaś swoje cudeńka 🙂 i bardzo trafne podsumowanie/ prognoza na przyszłość:
    "A co przyniesie życie? Zobaczymy, powąchamy!"

    • Ogromnie się cieszę, że umiliłam Twój wieczór 🙂
      Dziękuję, gdyby przy takiej wymianie nie było tyle zamieszania to nie miałabym nic przeciwko. Nie mogłabyś jednak udawać zdziwionej, gdybyś zobaczyła dno swojego Van Cleefa! 😀

      Dzięki za miłe słowo na temat wywiadu. Sprawa była trudna, bo nie chciałam wyrzucać trudnych pytań, chciałam odpowiedzieć na wszystkie, ale nie przesadzać z długimi opisami.

      A dlaczego ze wstydem? To że mnie nie pasują, to nie znaczy, że to złe zapachy 🙂 Każdy kręci nosem na inne zapachy 🙂

      To ja dziękuję za to, że jesteś i inspirujesz do pisania (to przy okazji mówię też do wszystkich komentujących tutaj dziewczyn! dziękuję :*) Mam nadzieję, że się kiedyś poznamy i będziemy mogły się ocenić pod względem zapachu. Obie popsikamy się jakąś wanilią i będziemy zgadywać, czym pachnie ta druga. Co Ty na to? 😀

    • szo

      My vanilla sister – zawsze chętnie! Zdarza się, że bywam w Twoich stronach – może mamy szanse na jakieś vanilla meeting? 😀 Tylko ostrzegam Cię, że już właściwie wygrałaś, bo jestem baaardzo słaba w odgadywaniu zapachów 😀 Wczoraj za jakąś panią w metrze wlokło się jedno z moich marzeń – Tresor la Nuit. Najpierw ucieszylam się jak dziecko, że wreszcie coś rozpoznałam, a potem miałam ochotę zjeść właścicielkę w tym obłoczku cukrowej gruchy i liczi!

      Chyba też mam ultrafioła 😀

      PS Mój Van Cleef stoi przed Tobą otworem 😀 :*

  • Anonimowy

    Kolekcja jest fantastyczna! Bardzo mi się podoba. Widać, że jest taka "Twoja", naturalna, nie wymuszona i nie snobistyczna. Nie ma w niej niczego pod publiczkę. Po prostu obrazuje Ciebie. Gratuluję tak wielu skarbów.
    Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona Twoją odpowiedzią na pierwsze pytanie (moje:))) czuję się zaszczycona), bo moje pierwsze wspomnienia zapachowe są związane także właśnie z malutką młodszą siostrą i tymi kosmetykami do pielęgnacji niemowląt. Podobne aromaty odnalazłam ostatnio w Lacoste pour femme (wcześniej nie znałam).
    Pozdrawiam
    Ania

    • Tak, kusiło mnie by poczekać i może kupić jeszcze coś świetnego, żeby uatrakcyjnić zbiór. Stwierdziłam jednak, że to jest bez sensu i chcę, żebyście mogły zobaczyć kolekcję po prostu taką jaka jest 🙂 Cieszę się, że to widać 🙂

      I jak mi miło, że mamy podobne pierwsze wspomnienia 🙂 Pozdrowienia dla Twojej siostry 🙂 A ja lecę do Pour Femme, szukać tych klimatów!

  • o matko! ale kolekcja!
    zazdroszczę! choć ja mam więcej – w pracy 😉

    Pozdrawiam,
    Ania

    • Ja bym z wielką chęcią w takim miejscu pracy zamieszkała 😀 Kiedyś na pewno odwiedzę. 😀

      Pozdrawiam również 🙂

  • wow!!! piękna kolekcja, chciałabym tyle 😀

    • Dziękuję 🙂
      To jest kilkuletnia praca i różne wyrzeczenia. Wszystko na rzecz perfum 😀
      Kiedyś kupowałam więcej, ostatnio zwolniłam.

  • Mogłabym Kasiu posiedzieć przy tej Twojej kolekcji i powąchać kilka rzeczy o których nie raz pisałaś , a których ja nie znam. Dzięki za ten coming out 🙂

    • A o których zapachach myślisz?
      Nie ma sprawy, ja dziękuję 🙂

  • Cukiereczki 🙂

    • Tych mi nie brakuje 🙂

  • Imponująca kolekcja:) Cieszę się, że poznałam Cię bliżej poprzez odpowiedzi, których udzieliłaś 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Cieszę się, że mój wywiad okazał się pomocny. Mam nadzieję, że kiedyś się poznamy na żywo 🙂

    • Ja również mam taką nadzieję:) 🙂

  • Bardzo fajny wpis 🙂 Z tego, co pamiętam, to w moim przypadku pierwsze perfumy, które sobie świadomie kupiłam, ponieważ podobał mi się zapach, to też była Christina i było to dopiero na pierwszym roku studiów 😉 (wcześniej podkradałam mamie, albo używałam tego, co było w domu – tata w branży kosmetycznej często przynosił do domu jakieś "odpadki" ;P ). Pamiętam ten dzień dość dokładnie, to był Douglas w Galerii Krk 😉
    Gucci to też jedne z moim ulubionych perfum, ale pamiętam, że kiedy rozmawiałyśmy o nich na studiach to nie byłaś wielką fanką… Chyba, że coś pokręciłam 😉
    pozdrawiam!

    • Dziękuję, Karolinko!
      Kochana, ja kupiłam Christinę w klasie maturalnej, to był listopad 2007, więc niewiele wcześniej od Ciebie 😀 Ja swoją Christinę kupiłam w Ś.p. Marrionaudzie w Galerii Kazimierz.

      Słońce, ja pamiętam dokładnie naszą rozmowę i powiem, że jestem w szoku. Zaszło spore nieporozumienie. Ja byłam przekonana, że mówisz o tym Gucci: http://www.fragrantica.com/perfume/Gucci/Gucci-by-Gucci-Eau-de-Parfum-1150.html
      To ja pokręciłam w takim razie 🙂

  • Anonimowy

    Nareszcie 😉 kolekcja jest fantastyczna:D przywłaszczyłabym sobie chętnie tak z jedna trzecią twoich zbiorów;) Nawet moje dwa pytanka znalazły swój finał w edp-interview 😉 Bardzo mi z tego powodu miło 😉
    Zdecydowanie informuj nas na bieżąco, jeśli jakaś nowość wpadnie w Twoje ręce 😀
    Swoją drogą – buteleczka JPG w wersji Intense jest boska <3 I zgadzam sie w 100% – wycofanie Parfum Initial to zbrodnia przeciw perfumeryjnej ludzkości :(:(:(
    Overnight Aura (nadaje z weekendu na wsi, pozbawiona swojego komputera 😉 )

    • Tylko 1/3? Obraziłam się! (żart:D)
      Postaram się informować, jeszcze się zastanowię z jaką częstotliwością. Na Insta zazwyczaj jest tych niusów najwięcej, bo nie mogę się powstrzymać 🙂

      Mam nadzieję, że weekend dobrze minął 🙂

  • Nic nie masz mojego ukochanego YSL, zauważyłam 😀
    Kolekcja oczywiście piękna i bardzo duża. Zazroszczę, obyś nabyła wkrótce te chciejstwa (Anglomania i Boudoir wycofane, jeszcze można znaleźć pojedyncze sztuki ale już ciężko) 🙂

    • A, jeszcze jedno- też miałam problemy z L'Orem. Miałam 30EDP z jakiejś głupiej partii- dziewczyny na wizażu też się skarżyły.
      Nuta Maggi- też tak masz?

    • Nie mam nic z YSL, to skandal, zgadzam się 😀 Przydałoby się Opium, Yvresse, Black Opium i Cinema.. Nie odpuszczę, Vivienki będą moje i koniec!

      Ja tam Maggi nie czuję, po prostu mi kawa dziwnie leży w tym wydaniu. teraz jest trochę chłodniej, ponoszę i jeszcze pomyślę nad tą kwestią.

      • Roxana

        Kasiu proponuje Ci Nu YSL. Patrząc na tw upodobania powinny Ci sie spodobać

        • Nie znam tego zapachu. Dzięki za polecenie go 🙂

  • Jaka cudowna kolekcja! Widzę parę pozycji, które też mi się marzą. Chciałam Ci zadać kilka pytań, ale nie dodał mi się komentarz z komórki, na szczęście inni też poruszyli interesujące mnie kwestie związane ze wspomnieniami zapachowymi. Ciekawa jestem jednak, jak Twój mąż reaguje na rozrost perfumeryjny? Mój średnio i szukam argumentów 😉
    PS. Jak Ty to robisz, że Twój Shalimar Initial jest taki uczesany.. mój po kilku podróżach w torebce wygląda jak rozczochrana wiedźma 😉

    • Dziękuję 🙂
      Coś z tym dodawaniem komentarzy, szczególnie z komórki jest nie tak. Ale już za niedługo trochę się pozmienia i może takie problemy znikną 🙂

      Mój mąż… Hmmm… Powiem tak – to temat na osobny wpis, bo jest o czym pisać. Mąż mnie w tym wspiera, bo widzi, że ja tym żyję i mnie to uszczęśliwia. Nie jest wielkim fanem nieprzewidzianych zakupów, ale nie krytykuje. Ja też nie opowiadam mu o każdym małym zakupie, po co stresować męża ;D Ale oczywiście, jak zapyta to mówię jak jest, nie ma co kłamać. Na prezent zawsze dostaję perfumy, zazwyczaj wskazuję kilka a On wybiera jedne i zamawia. Nie ma z tym żadnego problemu, przynajmniej na to nie wygląda. Nie wiem, czy to pomoże z Twoim mężem… Każdego trzeba inaczej podejść 😉

      Ja żadnego flakonu bym to torby luźno nie włożyła 😀 Jak wkładam go do pudełeczka, to układam tak, by frędzelek ładnie leżał. #psychopata

    • Ja nie noszę w pudełeczkach, bo wyciąganie z torebki i z pudła dużo czasu zajmuje i trudno się dyskretnie psiknąć 😀

  • uwielbiam Twój blog 🙂
    zasługujesz na zacne miano edpholiczki :))

    • Dziękuję, Kochana :*
      Bardzo mi miło 🙂

  • Wow – robi wrażenie i nawet nie spodziewałam się jej ogromu 🙂 Z chęcią parę bym Ci skardła perełek np; Roberto Cavalli Eau de Parfum 🙂 Widzę też parę moich buteleczek i oczywiście narciso 🙂 Wywiad wyczerpujący i bardzo szczery co jest oczywiście na plus 😀 Myślę bardzo podobnie o Perfumach, które są przereklamowane. Akurat wszystkie znam i miał Euphorie ale szybko się jej pozbyłam bo była dla mnie prosta i nijaka 🙂 Ja też nie oddałabym już nigdy Miss Dior la perfum i polecam kupić Ultraviolet który też za mną od pewnego czasu za mną chodzi 🙂

    • szo

      Oj, mnie też kusi Ultraviolet!

    • Tak? A ja myślałam, że ktoś napisze – myślałam, że masz więcej perfum 😀
      Dzięki, wywiad był szczery do bólu, nawet nie edytowałam tekstu, żeby mnie nie kusiło się wybielać 😀
      Coraz bardziej podobnie wąchamy, zauważyłaś?
      Ah, ja muszę mieć Ultrafiołka! Na razie mam tylko ultrafioła.

    • Masz racje, ja też widzę podobieństwo zapachowe 🙂 ultrafioła to i ja mam – zresztą pewnie tutaj to nie jedna z nas 😉 hehe

  • Kasiu, przepiękna kolekcja perfum!! Dopiero teraz tutaj zajrzałam i aż się zasiedziałam nieco 😉
    Z przyjemnością przygarnęłabym:

    1. Guerlain – L'Instant Magic (przepięknie pudrowo otula zimową porą)

    2. Guerlain – La Petite Robe Noire EDP (za tę cudowną wisienkę)

    3. Chanel – Coco EDT (dojrzałam do nich i pragnę flakonu dla siebie)

    4. Chanel – No 5 (z tego samego powodu, co wyżej)

    5. Cavalli – Roberto Cavalli Eau de Parfum (bo nigdy nie miałam – nie wiedzieć czemu?)

    6. Jean Paul Gaultier – Classique Intense (chętnie bym go sobie przypomniała na swojej skórze)

    7. Narciso Rodriguez – Narciso (chodzi za mną już od dłuższego czasu)

    • Bardzo się cieszę, że tutaj zaglądnęłaś i że moja kolekcja Ci się podoba 🙂
      Wybrałaś z mojego zbioru to co najlepsze 🙂 No, może Gucci tu brakuje 🙂
      Z chęcią zobaczyłabym Twoją kolekcję.

    • Moja kolekcja ulega ciągłym metamorfozom, sama czasem nie nadążam;)
      Jak ogarnę tysiąc innych, zaległych spraw, to pewnie przyjdzie czas, by flakony pokazały się światu.
      Póki co, pozachwycam się Twoimi <3

  • Anonimowy

    Musisz miec hypnose lancome.To moje ostatnie odkrycie.Slyszalam jednak ze wycofuja.Mam nadzieje ze to nie prawda.

    • What?
      nie pozwalam na to, żeby wycofać Hypnose!

  • Anonimowy

    Masz może profil na Fragrantica.com? To fajny sposób na monitorowanie swojej kolekcji i pilnowanie wishlisty 😉 Jestem uzależniona od tego portalu, no i rzecz jasna od perfum 😛

    • Oczywiście, mam 🙂 Uwielbiam dodawać do szafy, wish listy itd 😀
      Portal to najlepsza rzecz dla perfumoświra 😀

  • Wojownicza Księżniczka

    Moja kolekcja przy Twojej to pikuśśśśśśśśś. Mały pimpek poza flakonami które posiadamy obydwie lub jedna z nas posiada/posiadała. Jest cudowna i połowę Twojej kolekcji chciałabym mieć 🙂

  • Wymieniłaś dokładnie te trzy zapachy, których fenomenu ja równiez nie rozumiem. Dla mnie Euphoria i Amor Amor są zupełnie bez wyrazu, a Light Blue znów ma go zbyt wiele, aż drapie w nos i gardło – paskudztwo. Świetna kolekcja, też tworzę swoją i poznaję zapachy.

    • Dziękuję! Może mamy podobne nosy, co? 🙂

      • Wydaje mi się, że tak, bo ja też kocham się w wanilii i oriencie. Chociaż jestem zawiedziona, że Pure Poison nie przypadł ci do gustu 🙂

        • Hahah, wybacz mi to 😀

          • Wybaczam 😀 no i postanowiłam po Twojej recenzji zamówić próbki shalimar we wszystkich wariantach, chociaż juz zaplanowałam zakup essence absolue. Zapach, który na początku uderzył mnie końską maścią po kilku mintuach przekształca się w jakiś totalny ogniskowy odlot.

  • Pingback: Ogłaszam tydzień z perfumami z mojej kolekcji! | Edpholiczka – blog o perfumach()

  • Elżbieta

    Wspaniała kolekcja….Podziwiam gust.

  • Pingback: Moja kolekcja perfum (2017) | Edpholiczka – blog o perfumach()