Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Wasze kolekcje perfum: Ania S.

Dzisiaj mam przyjemność pokazać Wam kolekcję perfum mojej Czytelniczki, Ani S.
Przed nami zbiór ślicznej (zdjęć Ani niestety nie będzie, ale wierzcie mi na słowo), młodziutkiej perfumoholiczki.

Zapraszam!

Ania o sobie:

Jestem tegoroczną maturzystką, od października zaczynam studiować prawo. Lubię prostotę, piękne zapachy, smutną muzykę, Beksińskiego, Bursę i Alfy Romeo. I nie lubię mówić o sobie 🙂

Zdjęcia kolekcji perfum Ani:

Spis perfum (kolejność z pierwszego zdjęcia):
1. D&G, L’Imperatrice 3
2. Givenchy, Dahlia Noir L’eau
3. Chloe, Love, Chloe
4. Chloe, Love, Chloe Eau Florale
5. Chloe, L’eau de Chloe
6. Chloe, Chloe
7. Chloe, Roses de Chloe
8. Burberry, Brit Rhythm
9. Balenciaga Paris
10. Bill Blass
11. pudełko z próbkami i odlewkami +żel pod prysznic Karleidoscope
12. dezodoranty perfumowane, nie liczę ich jako perfumy, stoją sobie :D)
13. Sarah Jessica Parker, Lovely
14. mgiełka Lancome, Tresor
15. Beyonce, Rise
16. Karl Lagerfeld, Karleidoscope
17. Beyonce, Heat
18. Lanvin, Rumeur 2 Rose
19. Dior, Tendre Poison
20. Dior, Poison
21. Davidoff, Cool Water
22. Avon, Summer White Sunset
23. Avon, Littre Gold Dress
24. Sex And The City
25. Avon, Outspoken Intense
26. Diesel, Zero Plus
27. Beyonce, Midnight Heat
28. Urlic de Varens, Cotton Musk

Ania o zdjęciach:

Zdjęcie nr 3: Chloe, Roses de Chloe, L’eau de Chloe, Love, Love Eau Florale
Moje ukochane Chloe. Kocham je wszystkie, na zimę i jesień Love, na lato i wiosnę L’eau i Roses, klasyk na każdą porę. Niestety brzydko sczerniały mi blaszki w klasyku i w różyczkach.

Zdjęcie nr 4: Burberry Brit Rhythm, Dahlia Noir L’Eau, Balenciaga Paris, Karleidoscope
Te perfumy mogę nazwać ulubieńcami na chłodniejsze dni. W Dahlii i Karleidoscope mogłabym się dosłownie kąpać Emotikon smile Kocham pudrowo-aptecznego irysa w Burberry. No i fiołki od Balenciagi i Karla…

Zdjęcie nr 5: L’Imperatrice, Rumeur 2 Rose, Tresor (mgiełka)
Cesarzowa to mój ostatni nabytek, chodziła za mną od roku. Zawsze kręciłam na nią nosem, że taka owocowa i prosta, a jednak w perfumerii za każdym razem do niej wracałam. Zapach tegorocznych wakacji. Lanvin to zakup w ciemno- skusiła mnie róża w nazwie. No cóż, róży jest mało, więcej cytryny, ale to przyjemny, lekki zapach. O dziwo, nosiłam go jesienią. Tresor to prawdziwy skarb, jak sama nazwa wskazuje. Należał do mojej mamy, dostała go kupę lat temu z Francji. Oddała go mi, ponieważ zepsuł się atomizer. Pomimo że to tylko mgiełka, trwałości może mu pozazdrościć niejedna woda perfumowana. Piękny i elegancki. Ubolewam nad tym, że nie mogę już go znaleźć w takiej wersji.

Zdjęcie nr 6: Poison, Tendre Poison
Trucizny! Kolejne skarby w mojej kolekcji. Piękne i mocne (klasyk- 2005r, Tendre- 2004r.), choć ciężko mi je udźwignąć. Czekam aż do nich dorosnę. Na razie wącham korki i od czasu do czasu psiknę po kropelce na nadgarstek.

Zdjęcie nr 7: Lovely, Zero Plus, Bill Blass, Cool Water
Lovely oraz miniaturkę Bill Blass dała mi mama (znalazła podczas porządków ;)), Diesel i Davidoff to prezenty. Obu kiedyś używałam, teraz sporadycznie, prawie wcale. Gust się zmienia

Zdjęcie nr 8: Rise, Midnight Heat, Heat
Nie gustuję w perfumach celebryckich, ale zapachy Beyonce wyjątkowo mi leżą. Rise dostałam na urodziny od babci.

Zdjęcie nr 9: Little Gold Dress, Sex And The City, Summer White Sunset, Outspoken Intense, Cotton Musk
Perfumy z Avon to prezenty od mamy, Summer White Sunset bardzo przyjemny na upały. Dwa pozostałe to zakupy w ciemno (niezbyt udane :D). 
 
A oto wywiad, którego Ania mi udzieliła:

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z perfumami? 
Powiem szczerze, że nie wiem. Zawsze lubiłam ładne zapachy i jakoś tak poszło. 

Jakie były Twoje pierwsze perfumy? 
Tommy Hilfiger True Star. Dostałam je od chrzestnej w zestawie z żelem pod prysznic i balsamem prosto z Ameryki. Miałam wtedy z 10 czy 11 lat i psikałam się nimi ile wlezie. Żałuję że mama wyrzuciła pusty flakon, bo chętnie przypomniałabym sobie ten zapach. Pewnie teraz zdziwiłabym się jak wtedy mogłam się zlewać takimi perfumami – nie były najlżejsze. 

Czy można Cię nazwać perfumoholiczką? 
Hm, właśnie znowu sprawdzałam fragrantikę po raz enty dziś… I internetową perfumerię, i ustawiałam ładnie swoje flakoniki… Więc chyba tak, można mnie nazwać perfumoholiczką. Nie uważam perfum za kosmetyki, raczej jak cenną biżuterię, która dopełnia wizerunku i poprawia samopoczucie. Dla niektórych to dziwne podejście. Nie wyobrażam sobie mieć jednych perfum- to tak jakby mieć jedną bluzkę- może być najładniejsza i najwygodniejsza, ale w końcu się znudzi, prawda? 

Jak Twoje zainteresowanie zapachami oceniają Twoi bliscy? 
Przyzwyczaili się, że mam hopla na punkcie perfum i nie narzekają, że znowu wydaję pieniądze na kolejny flakon czy próbki i ciągle szukam czegoś nowego. Wiedzą, że perfumy mnie uszczęśliwiają. Jedni kupują buty, inni zegarki, a ja zapachy. Po prostu. 

Jaka jest Twoja ulubiona kategoria zapachowa? Wymień 5 ulubionych zapachów. 
Ciężko mi wybrać kategorię. Można powiedzieć, że najbardziej lubię perfumy pudrowe, ale to chyba zbyt duże uogólnienie. Najlepsza piątka? Karleidoscope, Love, Chloe, Dahlia Noir L’eau, Chloe edp, Brit Rhythm. Jako szósty L’eau de Chloe. 

Czy są perfumy, których nie tolerujesz? 
Chanel Cristalle. Po prostu nie mogę. Mam tylko nadzieję, że kiedyś uda mi się je jeszcze raz przetestować bez mdłości i szorowania nadgarstków. Przy atomizerze pachną pięknie, ale nie mogę przebrnąć przez otwarcie. Bardzo nie lubię też Kenzo Flower- nie mogę znieść na innych, mam ochotę uciekać. 

Czy kupujesz perfumy w ciemno? 
Staram się tego nie robić, ale zdarza się. W ciemno kupiłam za dobrą cenę setkę Rumeur 2 Rose- no cóż, liczyłam na coś innego. Pomyślałam wtedy, że to było głupie z mojej strony, bo mogłam za te 80 zł wydać na perfumy, które bardziej mi leżą. W ciemno kupiłam też kilka bardzo tanich zapachów- wiadomo, dużo nie straciłam, ale jednak stoją i się kurzą. 

Co myślisz o zapachach gwiazd? 
Nie mam nic przeciwko, sama mam 3 zapachy Beyonce. Uważam, że nie ma sensu sugerować się twarzą, która firmuje dany zapach, (co jak co, ale do fanki Beyonce czy jakiejkolwiek gwiazdki wydającej perfumy mi daleko) tylko po prostu wąchać i testować. Wiadomo, zdarzają się zapachy lepsze i gorsze, ale czy wśród marek z wyższej półki nie zdarzają się buble? Taki celebrycki (jak ja nie lubię tego słowa…) zapach to na pewno lepsza opcja niż kupowanie podróbek, kiedy nie mamy pieniędzy na droższe perfumy. 

Jakie perfumy planujesz kupić w najbliższym czasie? 
Na pewno zapas Karleidoscope. Chciałabym Balenciagę L’eau Rose, Dahlię Noir edp, Chloe Intense, może Parisienne, ale nic na już. Kupię dopiero jak któreś się do mnie przyczepią i nie będą chciały mi wyjść z głowy. 

Jakich zapachów brakuje w Twojej kolekcji? 
Zdecydowanie zapachu typowo wieczorowego- na specjalne okazje ciężko mi coś wybrać, bo lubię mieć piękne zapachy na sobie na co dzień. Z drugiej strony nie mam też zapachu „luzackiego”, takiego, który pasowałby nawet do dresu, a jednocześnie byłby mój i czułabym się w nim w 100% dobrze. Nie mam pojęcia co to by mogło być. 

Czy są w Twoim zbiorze zapachy bez których byś sobie poradziła? 
Z jednej strony tak, wielu mogłabym się pozbyć, bo ich nie używam albo używam bardzo rzadko (np. Cool Water, Little Gold Dress, Zero Plus), ale z drugiej strony z wieloma nie chcę się z nimi rozstawać, bo przypominają m.in. o osobach, od których je dostałam. Można uznać, że ciężej byłoby mi się rozstać z flakonem aniżeli z zawartością. Zapachy, bez których poradziłabym sobie i nie odczuła ich braku zupełnie (nawet jeśli chodzi o flakon) to Sex And The City, Bill Blass, Lovely, Cotton Musk. 

Czy masz jakieś rady dla początkujących perfumoholików? 
Wąchać, wąchać i jeszcze raz wąchać. Testować różne zapachy i nie zniechęcać się do nut, które wcześniej nam nie podpasowały- perfumy potrafią zaskoczyć.

—————————————

Aniu, bardzo Ci dziękuję, że zdecydowałaś się pokazać swoją kolekcję perfum na moim blogu. Życzę Ci dalszego rozwoju Twojej pasji, samych wspaniałych zapachów w Twoim otoczeniu i braku kontaktu z osobnikami noszącymi Cristalle czy Flower by Kenzo.:D  Jeśli kiedyś będzie nam dane się spotkać, postaram się pamiętać, że nie lubisz tych perfum 😉 😛 

Co myślicie o kolekcji Ani? Które zapachy chcielibyście jej podebrać albo przetestować? 🙂

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy


  • Anonimowy

    Aniu, cierpliwie czekaj, aż dojrzejesz do tych Poisonów, bo to największe i najbardziej wartościowe perfumy w Twojej kolekcji! 🙂 W dodatku są już vintage;) To bajeczne zapachy i są świetną inwestycją:) Nie wolno Ci się ich pozbyć!!! 🙂 🙂

    Przyznam, że kolekcja jest ciekawa. Sama bym przygarnęła kilka flakonów. Oby jak najpiękniej się powiększała! 🙂

    Ewelina

  • No, no jak na mlody wiek to imponujaca kolekcja, widac, ze Ania wie czego chce, zwlaszcza widac pociag do perfum Chloe 🙂 Ciekawa jestem tej mgielki Tresor – bo pewnie pachnie troszke inaczej niz woda perfumowana, skoro wydana byla dawno temu 😉

  • Anonimowy

    Pozdrawiam Anię, piękna kolekcja 🙂 W jej wieku nie miałam nawet grama świadomości perfumowej, nie wspominając o posiadaniu jakiejkolwiek kolekcji 😉

    Graża

  • Bardzo ładna kolekcja 🙂
    Jestem ciekawa perfum Sex and the City, za serialem nie szaleje i zastanawiam się jak ten serial "pachnie".

  • Świetna kolekcja:) Ja w wieku Ani nie miałam ani jednego flakonu.:)

  • Anonimowy

    trochę ciemne te fotki nic nie widać

  • wooo!
    ale dużo perfum!
    choruje na DG 3! poziomkami mi pachnie 🙂

  • Ja właściwie jestem pod wrażeniem każdej kolekcji, bo to sa emocje, maniactwo, miłość do perfum itp,ale dzisiaj jestem pod wyjątkowo dużym z powodu jednak młodego wieku Ani a dużej dojrzałości i świadomości 🙂 Bardzo chciałabym zobaczyć gdzie nos zaprowadzi Anię za jakieś 5 lat, może być ciekawie 😉 Tresor, który Cię zachwyca mignął mi kiedyś na jakiejś aukcji, więc warto czasem zerkać na ebay chociażby, tam się trafiają prawdziwe rarytasy.

  • Ja w wieku Ani kupiłam sobie w pewexie Smitty, chyba z Coty, bodajże za dwa dolary, fajnie że nastały czasy nieograniczonego dostępu do spełniania marzeń i zachcianek 😉

  • Poisonów zazdraszczam! Szczególnie Tendre. Ogólnie dużej kolekcji 🙂 Wiek mnie wcale nie dziwi, ja też tegoroczna maturzystka, jak wiadomo, z zainteresowaniami to im szybciej tym lepiej 😀 Życzę dalszego odkrywania perfumowego świata 🙂

  • wow – niesamowita kolekcja 🙂 Ile Chloe 🙂 Zazdroszczę niektórych flakonów 🙂

  • Bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 Dalej będę starała się rozszerzać swoje zapachowe horyzonty 🙂
    Ania S.

  • szo

    Dołączam do grona zazdrosnych 🙂 ja jako maturzystka miałam 2 flakony: Lanvin Eclat d'arpege i oklepaną Euphorię. A u Ani piękna kolekcja! Do Poisonów moze potrzebujesz więcej czasu, ale jak miłość chwyci, to będzie się działo 🙂 imponująca kolekcja Chloe (a mi jakos nie po drodze z Chloe 🙁 )! Cieszę się z Imperatrice, tez mam i lubię! A Karleidoscope mam na liście mist niuchów :). Życzę dalszego równie konsekwentnego budowania kolekcji, gratulacje!

  • Jak tylko widzę Love, Chloe to automatycznie lubię właścicielkę 😀 mmm uwielbiam ten zapach 🙂

  • Bardzo ciekawa kolekcja perfum. Każda studentka o takiej marzy. Część zapachów kojarzę i są przepiękne.