Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Gruszka w perfumach

Moi Kochani,

Dzisiaj chciałam Was zaprosić do lektury mojego artykułu dla bloga Perfumerii.pl. Ukazał się on już jakiś czas temu, ale informuję dopiero teraz – nie chciałam przerywać tygodnia tematycznego.

Jeśli lubicie perfumy z nutą gruszki, albo zwyczajnie chcielibyście zatrzymać jeszcze trochę z lata – mój tekst powinien się Wam przydać. Serdecznie zapraszam do lektury:

A jakie są Wasze ulubione perfumy z nutą gruszki?

foto via perfumeria.pl

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Testowałam kilka miesięcy temu w Douglasie perfumy, które pachniały świeżą, soczystą gruszką, ale to wyczułam dopiero jak wyszłam z perfumerii. Niestety nie pamiętam, który zapach, spośród wielu przez mnie testowanych mógł tak pięknie pachnieć.:/

    • To na pewno nieprzyjemne uczucie, ale pocieszę Cię. Kilka razy tak miałam i ten zapach zawsze do mnie powracał, udawało się go odzyskać 🙂

    • Kiedyś go znajdę:) Pocieszyłaś mnie:) Pojawiła się iskra nadziei:)

  • Lubię Gruszkę w Fancy Jessici – ten zapach uzaleznia 🙂
    Ciekawa jest tez Gruszka w Burberry Women.

    • Ale się cieszę, że lubisz Fancy 🙂
      A ja coś z tym (i każdym innym) Burberry nie umiem się dogadać ani trochę 😉

  • Lubię gruszkę w Soleil Rochas, to jest właśnie zapach idealny moim zdaniem na koniec lata i początek jesieni 🙂 Z kolei Alchimie kojarzy mi się z zapadającym zmierzchem i palącymi się liśćmi o kadzidlanym zapachu, starymi meblami z drewna gruszy. I nie zapominajmy o jednym z kotów K.P. – tam też jest gruszka 😀

    • Bardzo dobre typy, no może poza tym ostatnim, który spędza mi sen z powiek 😀

  • Anonimowy

    Nie lubię gruszek w perfumach podobnie jak malin i jabłek, bo kojarzą mi się z do bólu syntetycznymi owocowymi zapachami młodzieżowymi, ale wiesz co? Lubię gruszki w potrawach, czyli w czekoladzie i w kompocie wigilijnym. Więc może Fancy dla mnie? 😀 Chciałabym poznać tego słodziaka!

    Przypomniało mi się, że w posiadanym przeze mnie Gucci by Gucci jest w spisie nut gruszka, ale jest chyba raczej słabo wyczuwalna, albo za bardzo polana królewskim miodem i przykurzona paczulą 😉

    Ewelina

    P.S. A już się wczoraj miałam Cię pytać, kiedy kolejny wpis dla perfumerii.pl 😀

    • Poznasz Fancy i się przekonasz 🙂 Mam nadzieję, że Ci się spodoba, choć nie bardzo to widzę 😛

      Ja w Gucci czuję gruszkę, ale ona jest mocno zagłuszona tym miodem. Przyznaję, z czasem oceniam te perfumy o wieeeele lepiej.

      Co miesiąc piszę trzy artykułu dla Perfumerii. Fajnie, że na nie czekasz 🙂

    • Anonimowy

      W Fancy boję się tego karmelu i syntetyczności wanilii… Ale może nie będzie tak źle ;p Nie wiem, czy pod natłokiem takiej słodyczy w ogóle wyczuję gruszkę… Ale jestem ciekawa i staram się nie zniechęcać 😉

      Gucci by Gucci zawiera w sobie pierwiastek męski, ale to są jedne z nielicznych nowszych kompozycji, które nie są przesłodzone, a dodatkowo trwałe. Mam nadzieję, że niuchniesz go kiedyś łaskawszym nosem 😀

      Wyobraź sobie, że Bois Sensuel mnie przytłoczył swoją słodyczą, choć nie jest hardcorowa. Spodziewałam się irysa i paczuli, więcej pudru, ale u mnie ta wanilia wybija się poza te dwie nuty. Po 15 minutach zapach jednak okiełznuję 😉 BS staje się lekki po kwadransie, jak słodycz osiądzie i mogę go nosić raczej w dzień niż na wieczór 🙂 Słabo go wyczuwam po wcześniejszym niuchaniu korka Volupte 😀

      Ewelina

    • Bois Sensuel początkowo jest raczej nieznośny 😉 Ale jak już osiądzie to jest bajeczny 🙂
      Volupte nie znam 🙁

  • Anonimowy

    Ja też nie przepadam za gruszką, ale całkiem odpowiada mi w Brit, Burberry Women i w Fancy. W innych przypadkach przesładza zapach aż zanadto. 😉

    • A w których przesładza? 🙂

  • szo

    Ja też nie jestem jakąś ogromną fanką gruszek w perfumach, choć muszę przyznać, że lubię czasami ponosić "Fancy". Z wymienionych przez Ciebie rodzajów mój ulubiony typ to "szalone karmelizowane gruchy", w tym Poire Caramel Yves Rocher 🙂 normalnie mam ochotę się zjeść, jak nimi pachnę 😀

    • Ta grucha od YR jest naprawdę smakowita. Mogłabym nią pachnieć zimą… 🙂 Może się dorobię buteleczki 🙂

  • Czaję się wciąż na Fancy (w ciemno, ale Twoje rekomendacje są zawsze dobre) Uwielbiam Poire Caramel od YR, używam tylko w formie balsamu na noc (mam chyba jeszcze z 5.butli w zapasie-jak bardzo szalonym trzeba być?). Mój mąż poprosił, żebym tym pachniała tylko w łóżku, nie poza domem 😉

    • szo

      E tam szalonym – dobrze przygotowanym 🙂 Balsam był najlepszy! Ja mam perfumy i żel pod prysznic (kilka w zapasie), ale balsamu już na zapas nie dopadłam 🙁
      Wczorajszy wpis Kasi rozbudził we mnie apetyt na gruchę i dzisiaj się spryskałam Poire Caramel 🙂

    • AKVB ( mogę używać skrótu?) – kup Fancy, jest cudne. Ja mam butlę tego balsamu, dostałam na gwiazdkę 🙂 Zużyję teraz z przyjemnością, bo taki zapach na noc jest świetny 🙂 Właśnie po kąpiel i do spania 🙂 Mniam!
      Twój mąż jest genialny! Wie co robi 😀

      Szo – Ty to jesteś zorganizowana jak jakaś słodziakowa terrorystka 😀 Bardzo się cieszę, że Cię pokusiłam na gruszkę 🙂

    • ALVB prawie jak LVEB 😀 Przegięłam z długością ksywki, to jeszcze z czasów młodości durnej i chmurnej, co to wydawało mi się, że będę artystą 😉

    • Hahah, dobre 😀 A pamiętasz pierwotną nazwę mojego bloga? To dopiero była oznaka młodości 😉

  • Anonimowy

    Gucci- gorgeous gardenia- piekna gruszka