Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Burberry – My Burberry Eau de Toilette

Perfumy Burberry My Burberry Eau de Toilette kupisz w Perfumeria.pl!

Mam wrażenie, że ostatnio zbyt rzadko piszę o perfumach, które mnie rozczarowały. Tak jakoś mam, że wolę pisać o perfumach, które warto poznać, niż zniechęcać do testowania. Nie jestem fanką olfaktorycznego hejtu, ale czasami niektóre zapachy mnie tak irytują, że ciężko się powstrzymać.

My Burberry EDT to takich zapachów nie należy, ale przyznaję, że on mnie zwyczajnie irytuje. Przecierpiałam drętwość, która towarzyszy noszeniu EDP (niech fanki tego zapachu mi wybaczą). Czułam się jakby chmura oberwała się prosto na moją głowę, jakbym szła w wysokich kaloszach, z których wylewa się wodą. A do tego to uczucie, że cały dzień spędzę w mokrych ubraniach, do domu wrócę dopiero za dobrych kilka godzin. My Burberry przywołało jakieś demony lat studenckich i to nie pozwoliło mi znaleźć w nim wiele dobrego.

Jak można się domyślić, Eau de Toilette rozzłościł mnie jeszcze bardziej. Jeśli ktoś autentycznie uważał, że potrzebna jest lżejsza wersja tego wodnistego, ulotnego zapachu, to ja mu szczerze współczuję. Inspiracja trenczem pozostaje i nosząc My Burberry Eau de Toilette czuję, że wpadłam z deszczu pod rynnę. Tu jest jeszcze gorzej, jeszcze słabiej. Nie ma żadnego szczegółu, który mógłby mnie zainspirować do napisania pozytywnego słowa. To taka woda w której pływają kwiaty. Jest jakaś niewyraźna róża, pachnący groszek i coś kwaśnego (czyżby obiecany w nutach kwiat cytryny?). Lekki kwasek tego zapachu jakby usiłuje dodać całości jakiegoś drapieżnego wyrazu i doceniam to, bo tylko ta próba reanimacji zapachu sprawia, że postanawiam się w niego wsłuchać.

Wiele już nie usłyszę, bo ten zapach mokrych od deszczu ubrań pojawia się gdy kwiatkowata kwaśność znika. Nudna piwonia i kwiat brzoskwini, pełno wody w butach. W bazie trochę piżma. Trwałość podobna jak w EDP – około czterech godzin. Na szczęście!

Ubogo tu, naprawdę. I skoro już jesteśmy w tej tematyce, to powiem, że obawiam się, iż klonów tego pachnidełka będzie jak grzybów po deszczu.

Testy polecam tylko zwolenniczkom pierwszej wersji.

foto via fragrantica.pl

Tagi: ,

Podobne wpisy