Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Eau de Parfum, L’Eau, Intense.. Który wariant wybrać?

Tak wiele osób mnie o to pyta… Którą wersję wybrać? Intense, Eau Fraiche, Absolu, Legere… Niektóre linie zapachowe – np. La Vie Est Belle czy J’Adore mają już tylu potomków, że trudno się połapać. Szczególny problem mają Ci, którzy poznali u kogoś zapach, a potem nie potrafią go odnaleźć w perfumerii. Bo nie wiadomo, czy koleżanka miała na sobie wersję zwykłą, czy jednego z dziesięciu flankerów. Przy okazji warto też ponarzekać na niekończącą się lawinę flankerów, a ten temat jest do tego świetnym pretekstem. 🙂

Zapraszam do lektury mojego artykułu na ten temat, który znajduje się na blogu Perfumeria.pl

L’Eau, Intense czy zwykłe Eau de Parfum? Jak wybrać i się nie pogubić.

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o tekście i czy mieliście kiedyś problemy w tym temacie 🙂

zdjęcie via perfumeria.pl

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Ja też mam z Lolitą problemy, fajnie, że o tym wspomniałaś. Szczególnie z tymi jabłkami typu Noir – tyle tego było, że nie wiem co jest z którego roku. Wszystkie wyglądają i pachną spektakularnie, mówiąc krótko – chciałabym je mieć. Ale połapać się jest trudno. 🙂
    Likierowe Womanity jest bardzo fajne, testowałam niedawno. Trochę łatwiejsze od wersji podstawowej. A Elles to ta z (niby) truskawką?
    Jeśli chodzi o Muglerowskie warianty typu Aqua Chic to toleruję je tylko w Angel. One pachną świetnie, niemal genialnie jak na lekkie pachnidła. Alieny wodne są trochę męczące (w ogóle lżejsze Alieny ciężko mi przyswoić), wolę te ciemniejsze 🙂 Aniu, dzięki za całą masę dobrych i zabawnych uwag 😀 Jak to mówią – „zrobiłaś mi dzień!”.

  • Ewelina

    Dzięki Bogu, że jestem ponad to i ten problem mnie nie dotyczy 😀
    Przypomniało mi się, że jak jakiś czas temu wąchałam najnowszą wersję LVEB (nie wiem już, która to była), to mnie odrzuciło jak chomika wyrzuca z kółka, jak za bardzo się rozszaleje 😀

    • Dobrze, że tak to odbierasz, to jest zamieszanie z tym flankerowym światkiem.
      Ja jednak uważam, że trochę zabawy Cię omija 😉

      • Ewelina

        To właśnie flankery są w przeważającej części odpowiedzialne za to, że zwróciłam się ku klasykom. I w sumie im za to dziękuję 😀 Moja miłość do klasyki perfumeryjnej to wyraz buntu przeciwko temu, co obecnie stoi na półkach. Na pewno coś tam mnie omija, zgadzam się. Ale nie mam z tym problemu. Poza tym nie mam też czasu na zajmowanie się aż tyloma perfumami 😀 Musiałam wybrać więc coś, na czym się skupię, co mi najbardziej odpowiada:)

        • O widzisz, to musisz im kibicować 😛
          Oczywiście – lepiej siedzieć w tym co sprawia największą przyjemność i ograniczyć prawdopodobieństwo porażek i rozczarowań 🙂