Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: niezawodne perfumy na jesień

Uwielbiam jesień (no, przyznam, że w tym roku lubię ją trochę mniej…), przede wszystkim ze względu na możliwość wskoczenia w cięższe, intensywniejsze wonie. Oczywiście, nie widzę problemu w noszeniu ich latem, natomiast jesień aż się o nie prosi. Nie potrafię jesienią nosić perfum, które są lekkie, rześkie i cytrusowe, to po prostu mi nie odpowiada. Kiedy temperatura spada nasze otoczenie może okazać się bardziej tolerancyjne na cieplejsze, mocniejsze zapachy. Jeśli tylko pamiętamy o umiarze (ja miałam ostatnio wykroczenie i to dało mi do myślenia, chyba powstanie “przemyśleniowy” tekst z tej historii), to noszenie ukochanych perfum może być przyjemnością dla ludzi nas otaczających.

W moim najnowszym artykule dla bloga Perfumeria.pl przeczytacie o mojej złotej piątce niezawodnych zapachów na jesień.

Zapraszam serdecznie do lektury.

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o moim zestawieniu i napiszcie, jakie są Wasze ulubione perfumy na jesień.

 

Tagi: , , ,

Podobne wpisy


  • Ewelina

    Czytałam, bardzo trafny wybór, każdy znajdzie coś dla siebie.
    Ostatnio ciężko mi się myśli, nie wiem, jakie mam ulubione perfumy jesienne, ale na pewno przoduje wśród nich Loulou:)

    • Ty jesteś Ewelinko na bieżąco z moimi artykułami zawsze 🙂
      Loulou jest świetna na tę naszą jesień. Aż mam ochotę ją ponosić!

  • Szo

    Świetne propozycje, w różnych stylach, choć większości ja nie potrafię nosić. W stu procentach zgadzam się za to z Cavalli Edp, myślę, że Essenza też by dała radę 🙂 Moim jesienioumilaczem ostatnio było Pour Femme Dolce&Gabbana. Za to największym zauroczeniem ostatnio i kolejnym jesiennym towarzyszem będzie (aż do końca odlewki) Feve Delicieuse Diora, zapach dla mnie jak znalazł do kaszmirowego swetra i ciepłego szalika, taka esencja jesieni 🙂

    • Ojej, nie znam tego Diora! Koniecznie muszę o nim poczytać, bo narobiłaś mi smaka 😀 Essenza daje radę. Używam ostatnio często, ale próbka się już kończy. Na szczęście urodziny się zbliżają. Nie tylko moje 😉

      • Szo

        Poczytaj koniecznie! Załapałam się akurat na rozbiórkę i z pewną nieśmiałością do niego podchodziłam – pierwszego dnia testów myślałam, że całkiem, całkiem, ale nie dla mnie. Od tego czasu codziennie do niego wracam i zakochałam się po uszy, myślę, że miałby szansę Ci się spodobać 🙂 ma jednak parę minusów – w Polsce chyba nie do dostania, cena mogłaby być sympatyczniejsza, a flakony nieprzyzwoicie wielkie.
        A jednak kocham 🙂

        A listopad może przyniesie coś pachnącego – życzę tego i Tobie, i sobie 😀

        • Oj, wiem właśnie, że z jego dostępnością jest ciężko. Pewnie mogę tylko pomarzyć, ale się nie poddaję, może kiedyś dorwę 🙂

          Listopad należy do Vanilla Sistas!

  • Magdalena Świtała

    No oczywiście Cavalli, jakżeby inaczej! 😀

    • Z dedykacją dla Ciebie, moja Madziu 😀

  • Andżelika Kościesza

    A ja dzisiaj ubrałam się w Velvet Orchid, dla mnie to uniwersalny zapach,
    właściwie na każdą porę, jeśli zaś chodzi o typowe “jesionki” to mój
    wybór pada na: C. Barcelona – Cuir, Hermes – Hiris, C. Barcelona –
    Tardes (choć nosze go przez cały rok), M. Micallef
    – Jewel, Arabian Oud – Kalemat, Cartier – La panthere, Vivienne
    Westwood – Boudoir (pierwszy – nie zreformulowany), Made in Italy –
    Rome, L;Artistan Parfumeur – Traversee du Bosphore (uwielbiam je tez
    latem) itp. itd.

    • Szo

      O rany, zapomniałam o Tardes! Jesienią wyjątkowo piękny 🙂

    • Świetne propozycje, dziękuję za skopiowanie komentarza z FB 🙂 Tyle tu wspaniałych zapachów wymieniłaś, że możesz nas inspirować 🙂

  • Urwisek_

    Super propozycje. Dodałabym jeszcze CK Obsession, JPG Classique, Madonna Truth or Dare Naked, Amber Elixir Oriflame, Pi Givenchy i Timeless Avon

    • Bardzo fajne propozycje. Chętnie bym się wypachniła Pi i Classique. ToD Naked ostatnio często używam 🙂

  • Ja od siebie dorzuciłabym paru moich jesiennych (i nie tylko) ulubieńców: Encre Noire Lalique’a, Carbon Balmaina, Gucci Pour Homme (I oczywiście), kilka Lutensów (m. in. Chergui, Berlin i Five O’Clock), Bentley Intense For Men, Erotique Dity, The Frangrance Iceberga, parę Kalematów (zwłaszcza te olejowe), Ambar Del Pozo, no i obowiązkowo Panterę i Smoka (EDT) Cartiera.

    • Ale się ciepło od tych Twoich propozycji zrobiło!
      Dziękuję Ci za przypomnienie o Iceberg The Fragrance, kiedyś chciałam kupić i mi wyleciało z głowy. Może jak się skończy mój szlaban na kupowanie, to wtedy sobie o nim znowu przypomnę 😉

  • Iwona Gold

    Świetny wpis Kasiu. 🙂 Ja od siebie dodałabym jeszcze Estee Lauder Sensuous edp, Chanel Coco Noir i D&G The One Desire:)
    Pozdrawiam ciepło! 🙂

    • Dziękuję Iwonko 🙂
      Świetne typy, tylko bym podmieniła The One Desire na zwykłe The One 🙂 Muszę jeszcze raz przetestować Sensuous, wcześniej nie byłam fanką.