Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Deszczowe perfumy

Jak na razie, tej jesieni nie doświadczyliśmy zbyt wiele deszczu. W Krakowie był już nawet śnieg, ale deszcz pojawia się raczej rzadko. Jak na tę porę roku. Kiedy tak jednak myślę sobie o deszczu, to stwierdzam, że lubię go tylko, kiedy jestem w domu i obserwuję go przez okno. Chyba, że mówimy o ciepłym letnim deszczyku – w takim to mogłabym nawet boso tańczyć.

Ten listopadowy deszcz i ogólna wilgoć aż woła o perfumy do zadań specjalnych! Porządnie się nad tym zastanowiłam, przejrzałam historię moich olfaktorycznych wyborów i zauważyłam, że są 3 zapachy, po które sięgam (albo chciałabym sięgnąć, jeśli nimi nie dysponuję) najchętniej w deszczowe dni.

Jeśli jesteście ciekawi, co to za pachnidła, zapraszam do lektury mojego artykułu dla bloga Perfumeria.pl:

DESZCZOWE PERFUMY

A jakie są Wasze ulubione perfumy na deszczową pogodę?
Co myślicie o moich typach?


foto via youtoube.com

Tagi: , , ,

Podobne wpisy


  • Overnight Aura

    Niestety nie cierpię melona w perfumach, więc Eden odpada..Burberry natomiast to ogólnie marka, która kojarzy się z deszczem więc Brit jak najbardziej pasuje:D:D Gdy pada najchętniej ubrałabym coś wyrazistego – Ange ou Demon, Addicta , Hypnotic Poison albo totalnie wesołego – AA Mandarine Bassillic lub O de L’Orangerie 😉

    • Kochana, ten melon jest bardzo przystępny tutaj! Dobrze wiesz, że ja też wodnistych nutek nie lubię, a tutaj z zachwytu pieję!
      Twoje propozycje są super, już odpłynęłam! AoD muszę kupić sobie 🙂

      • Overnight Aura

        aaa no i jeszcze o jednym kolosie bym zapomniała….Kenzo Jungle L’Elephant:D mam na niego chyba jeszcze większą ochotę niż na Guerlainy <3 Ehhh niestety nie dam się przekonać:D melon ze mnie zwyczajnie śmierdzi..Nawet Sunflowers poszły w odstawkę

        • U mnie Słoń ostatnio często chodzi. 😀

  • Ewelina

    Co się ostatnio ze mną dzieje, że ja nie mam ulubionych perfum jesiennych ani deszczowych… Perfumy na deszcz? No nie mam! Ale na pewno zapach musi być albo otulający i ciepły, albo ciepły z nutą słodyczy. Lubię Eden, ale mi w nim za zimno na deszczu… ;p

    • To myśl nad typami, musisz być gotowa na każdą okazję 😀

  • Ars Longa Vita Brevis

    Uch, brrr…Deszcz? Nie wywołuj wilka z lasu! 🙁

  • Szo

    Ciekawa sprawa! Ja chyba nie mam szczególnych preferencji na deszczowe dni – Burberry jest tematycznie niezły, ale nie lubię 🙂 kiedys zdarzało mi się deszcz odpędzać Alienem, a tej jesieni zamierzam w dni deszczowe sięgać po Cavalli EDP i… Si Armaniego – dla mnie Armani dobry na każdą pogodę 🙂 a Si stało się dla mnie takim… Moim zapachem, że na każdą pogodę mi się wydają odpowiednie, bo są takie „moje” właśnie. Jesienią tez bardzo dobrze nosi mi się Hot Couture EDP, ale one mi tak wewnętrznie do suchych dni pasują…

    • Burberry to aż za bardzo w stronę Pachnideł z Krainy Deszczowców 😀
      Cavalli i Si to świetne propozycje… Kurczę, ten Si ciągle za mną ostatnio łazi. …
      Styczniu – nadchodź! 😀
      HC również lubię na deszcz, jest taki milutki 🙂

      • Ewelina

        Klasyczny Burberry London for Men jest cudny. W ogóle chyba ich męskie perfumy są znacznie lepsze niż damskie.

        • Ars Longa Vita Brevis

          Zgadzam się! 🙂 Bardzo lubię London for Men. Za to ich wszystkie zapachy dla kobiet wywołują u mnie wzruszenie… niestety jedynie ramion 😀

  • Bardzo mi się podobają Twoje typy, choć te zapachy są tak dobre, że każda wymówka jest na nie dobra 😀

  • Szo

    Dzięki, Urwisku, za ten komentarz, do tej pory nie wiedziałam o istnieinu Pretty Swan, a teraz je chcę! 😀

  • Iwona Gold

    Ja czuję deszcz w zapachu My z Burberry:).
    Kasiu, zaintrygowałaś mnie tymi relaksującymi perfumami Eden :). Moja lista zapachów do poznania w najbliższym czasie niepokojąco się rozrasta, m.in. za Twoją sprawą:).

    • Ja tam też czuję deszcz. Tylko mnie chodzi o zakrycie zapachu deszczu, żeby nie czuć się jak zmokła kura 😀 Deszcz z My Burberry mnie drażni niesamowicie.
      Eden jest cudowny, to taki klasyk już, musisz go poznać 🙂

      • Iwona Gold

        Wiem Kasiu, ale musiałam to napisać, bo kiedy pierwszy raz je powąchałam, to od razu stanął mi przed oczami deszcz:). Totalnie nie mój zapach.