Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Perfumy bezpieczne – gwarancja udanego prezentu

perfumy-bezpieczne-edpholiczka

Przezorny zawsze ubezpieczony, albo better to be safe than sorry.

Choć należę raczej do umiarkowanych ryzykantek, to poniekąd zgadzam się z powyższymi powiedzeniami. Oczywiście w kontekście bardzo teraz gorącego tematu, czyli kupowania perfum na prezent. Jeśli kupimy komuś zapach, który się sprawdzi, to możliwe, że podarowaliśmy najlepszy prezent jaki ta osoba może otrzymać. Jeśli się pomylimy, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że perfumy trafią na aukcję, albo będą używane z niechęcią.

Perfumerie mają teraz bardzo dużo pracy, co chwila wpływa masa zamówień. Perfumy to prezent bardzo popularny i przez wielu pożądany. Na ostatnią chwilę zakupy odkładają Ci, którzy niekoniecznie potrafią zdecydować się na jakiś zapach, bo nie znają ani trochę upodobań osoby, którą mają obdarować. Na szczęście każdy perfumoholik ma swoją listę zapachów bezpiecznych, które w jego opinii podobają się większości i raczej powinny spodobać się tym, którzy nie pasjonują się światem perfum. W najnowszym artykule dla Perfumeria.pl przeczytacie o moich pewniakach, które można kupić na prezent kobiecie:

Perfumy bezpieczne, czyli gwarancja udanego prezentu

Zapraszam gorąco do lektury i tradycyjnie pytam:

Co myślicie o moich typach? Jakie perfumy są według Was bezpieczne?

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Ewelina

    Bezpieczne to perfumy po prostu uniwersalne. Są raczej nieofensywne i nienachalne.
    Si jakoś mi nie pasuje do tej listy (nie znoszę liści cassis, brrr!), poza tym jak piszesz – jest słodki. Trzeba by było zapytać osobę obdarowywaną o taki zapach, ale wtedy nie będzie niespodzianki..
    Do Twojej listy dołączyłabym Gucci Envy Me, Euphorię Blossom, Hugo XX i Hugo Femme, serię Modern Muse i jabłuszka DKNY, a dla mężczyzn większość Bossów i CK. Nowy Sauvage Diora też jest bardzo uniwersalny i nieskomplikowany.
    Ja jednak osobiście nie ryzykuję przy zakupie perfum na prezent, bo zazwyczaj osoby obdarowywane nie są pasjonatami perfum 🙂
    Perfumy bezpieczne to chyba w większości przypadków najlepszy pomysł na perfumowy prezent.

    • Co do Si – postanowiłam wybrać coś ze słodkości i jakoś on mi najbardziej pasował, ale oczywiście – to zapach słodki więc zaznaczyłam, żeby z nim uważać 🙂

      Podałaś całą masę świetnych propozycji – za to bardzo dziękuję 🙂

  • Magdalena

    Też typowałam Bright Crystal. Dodałabym jeszcze Moschino Glamour

    • O, tak! Glamour jest super, bo jeszcze flakon ma ładny, idealny na prezent 🙂 I kolorystyka świąteczna 🙂

  • Urwisek_

    Bezpieczne perfumy to takie, które podobają się wszystkim, nie są kontrowersyjne, zazwyczaj maja w składzie kwiaty i/lub owoce. Mogą nie zapadać w pamięć i szybko się nudzić 😉

    Moje typy :
    1.Większość zapachów Chloe
    2.Niektóre zapachy CK : Eternity, In2U, Beauty itd.
    2. Zapachy Marca Jacobsa dla fanek zwariowanych flakonow.
    3.miałam cos na myśli i nie mogę sobie przypomnieć. Pozatym większość katalogowych zapachów i Yves Rocher.

    • Aniu, fantastyczne propozycje, myślę, że wiele osób skorzysta z Twojego komentarza 🙂

  • Szo

    A ja bym powiedziała, że chyba nie ma bezpiecznych perfum 😉 mi też na takie hasło przychodzi do głowy Bright Crystal albo Eternity (Ewelina pisze, że Si za słodkie na bezpieczny prezent – dla mnie idealne, ale chyba rzeczywiście nie są uniwersalne; z kolei In2U ja bym nie uznała za bezpieczne, bo dla mnie to wybitny śmierdziel niestety), myślałam też o Pure DKNY, bo są klasyczne i nieinwazyjne. Ale żadnych z tych bym nie chciała mieć, a niby “bezpieczne”.

    Perfumy to jednak wymagający pomysł na prezent – chyba że obdarowujemy kogoś, dla kogo liczy się gest i sam fakt, że dostaje pachnidło, a nie zapach. Inaczej bym się obawiała. Moim zdaniem jeśli już chce się kogoś obdarować perfumami, to trzeba znać czyjś gust (o tym już dużo pisałaś) – albo wybrać inny pomysł. Inaczej szkoda perfum 🙂

    • Kochana, żaden z wyższych Ci nie pasuje, bo Ty masz sprecyzowane oczekiwania wobec zapachu i tym żyjesz 😉 A to propozycje dla osób, które się nie znają i nawet nie wiedzą, czego chcą. Owszem, można spudłować, ale prawdopodobieństwo jest niewielkie 🙂
      Ty jesteś vanilla sista i wiesz czego chcesz 😀

      • Szo

        Ze ja chcę wanilii, to nie ulega wątpliwości 😀

        Masz duzo racji. Ale mi chodzi o to, że osoby, którym chcemy kupić bezpieczne perfumy, tez pewnie mają jakieś preferencje (jak się nie żyje perfumami, też ma się zazwyczaj jakieś upodobania:), tylko my o tym nie wiemy, dlatego chcemy przycelować w cos nieinwazyjnego. l fakt, wiekszosc z wymienionych zapachów jest na tyle uniwersalna i nienarzucająca się, że szanse, że się w ogole nie spodoba, są niewielkie. Ale przy tym szanse, że się jakos naprawdę spodoba, też nie są zbyt duze – bo bezpieczne perfumy chyba nie są w stanie wzbudzic za duzo emocji. W końcu są bezpieczne 🙂

        Na szczęście nie mam do obdarowania perfumami takich osob, o których nosach nic nie wiem, bo naprawdę nie wiem, co bym zrobiła!

        • Ewelina

          Uwierz mi, jak ktoś się nie interesuje perfumami i nie ma żadnych oczekiwań, a wiemy, że lubi po prostu ”ładne” zapachy, to może się zachwycić nawet i byle czym. Znam taki przypadek osobiście, gdzie dla osoby nie znającej się na zapachach Boss Orange to mistrzostwo i w ogóle majstersztyk, jak go dostała. A dla nas to nic szczególnego. Po prostu takie osoby nie mają wyrobionego węchu, jakichś specjalnie większych oczekiwań, nie są w temacie i może je zachwycić nawet zwykły Boss. Dlatego wiem, że bezpieczne perfumy spodobają się na 100%, bo takie persony nie mają wymagań takich jak my ;p
          P.S. Si może i nie jest wcale aż taki słodki, ale może być drażniący dla niektórych osób tak samo jak Ultraviolet czy LPRN. Dlatego takich zapachów bym nie kupiła, jeśli nie mam pewności, że obdarowywana osoba tego chce.

          • Szo

            Pewnie macie rację – może ja po prostu nie znam adresatów “bezpiecznych perfum” 🙂 Tak samo jak nie mam wśród swoich bliskich perfumoholków – wygląda na to, że znam ludzi środka, którzy perfumami się w ogóle nie interesują, ale jednak swoje preferencje mają, a to jak widać inna kategoria 🙂

            Oczywiście, że nie trzeba się fascynować perfumami, by mieć przyjemność z ich użytkowania – pełna zgoda!!! 🙂

          • Ewelina

            Też się z Tobą zgadzam. Ja znam w sumie 3-4 osoby, które perfumami się nie interesują, ale mają preferencje. Choć w sumie jak kupowałam im ”crowd pleasers” to zawsze były w miarę zadowolone, bo taki łatwy zapach ”na co dzień” przydaje się każdemu:D Ale na pewno i moim celem nie było też szukanie perfum, które byłyby ich wymarzonymi, lecz właśnie takich bezpiecznych. Nie chciałam podpytywać, tylko zrobić niespodziankę, żeby w ogóle się nie spodziewały, że dostaną perfumy! 🙂

        • Może i nie wzbudzają emocji, ale ja w dalszym ciągu myślę o osobach, które używają perfum mechanicznie, nawet jeśli one się spodobają. Takich osób znam wiele. Miłośnikom perfum trudno w to uwierzyć, bo przecież nie trzeba się fascynować zapachami, by czerpać przyjemność z ich użytkowania. Rzeczywistość bywa inna. Ale masz bardzo dużo racji – perfumy bezpieczne nie urażą, ale też nie zachwycą.. Mnie by Si zachwyciło, reszta już nie 😉

          • Ale skoro używają perfum mechanicznie, to niekoniecznie ucieszą ich perfumy dane w prezencie 🙂 Na pewno nie tak bardzo jak wielbiciela perfum o bardziej skomplikowanych oczekiwaniach. Zadowolić i zaskoczyć takiego pasjonata – to dopiero satysfakcja.

  • Hmmm, ciezki jest to temat 🙂 Bo jednak kazdy ma inny gust i definicja tego co jest bezpieczne, a co nie u kazdego jest troche inna 🙂 Np. wg mnie J’adore Diora to taki bezpieczny, klasyczny zapach, ktory kazdemu sie spodoba… Ale znam duzo osob, ktorych ten zapach niesamowicie drazni i nie podoba sie…

    Acz, do takich “bezpiecznych” zapachow zaliczylabym wiekszosc perfum Chloe (choc ja osobiscie za nimi nie przepadam, ale to mowilam Ci juz wiele razy… Choc gydbym dostala Chloe de Roses jako prezent nie narzekalabtm ;)) seria Chance Chanel, niektore zapachy CK typu IN2U czy Euphoria, perfumy Paco Rabanne generalnie podobaja sie zawsze “wiekszosci” (mimo, ze ja Lady Million nie lubie, tak samo z Olympea mam pewne problemy) Light Blue z D&G, Amor Amor Cacharel… No i jesli pomyslimy o ostatnich trendach na slodkie perfumy, to na pewno Si Armaniego, Flowerbomb, Bonbon z V&R, La vie est belle…

    Chociaz powiem Ci szczerze, ze mnie zawsze od tych popularnych “crowd pleasers” jakos nie ciagnelo… Zwlaszcza w przypadku Flowerbomb, jakos nie moge pojac fenomenu tych perfum 😛

    • Szo

      Ooooo, właśnie, mamy podobny tok myślenia – jeśli myślę o “gwarancji udanego prezentu”, to przychodzą mi do głowy właśnie takie zapachy, jak wymieniłaś: Light Blue, Amor Amor, Chance, Flowerbomb, LVEB – nie jest tak, że każdemu się spodobają, ale przynajmniej są “jakieś” 🙂 też nie rozumiem ich fenomenu, ale biorąc pod uwagę ich popularność, myślę, że mają szanse się spodobać obdarowywanemu 😉

      Tylko czy “bezpieczne” to dobre słowo na ich określenie, tu bym się zastanawiała 🙂

      • No wlasnie bardziej pasuje chyba tutaj slowo “popularne” badz “lubiane przez masy” perfumy 🙂 Fakt, nie kazdej osobie sie spodobaja, dlatego do konca “bezpiecznymi” chyba ich nie mozna nazwac, ale sadze ze wiekszosci osob powinny sie spodobac 🙂

        • Szo

          Dokładnie tak samo myślę 🙂

  • Ars Longa Vita Brevis

    Bezpieczeństwo to nuda 😛 przynajmniej w przypadku zapachów! Nie lubię takich – ale gdyby ktoś podarował mi takie pachnidło i tak oszalałabym z radości. Słynę w rodzinie z tego, że przypominam ponoć dziecko – i jak dziecko cieszę się ze wszystkiego co dostanę., cokolwiek by to nie było. Po prostu jest mi zawsze okropnie miło coś dostać i to odpakowywać 😀 myślałam że to normalne – a podobno dorośli nie dostają prezentów na gwiazdkę i nie lubią dostawać. Ale ja jednak jestem wyjątkiem (moja teoria jest taka, że po prostu nie jestem dorosłą i nie będę nią nigdy) 🙂 Bardzo lubię też dawać. Mama i siostrzyczka mają dość podobny gust zapachowy – geny to jednak geny! i łatwo mi im kupić pachnący prezent. W tym roku porwałam się na Versace pour Homme dla dziadka. Inni uważają, że mają już zbyt dużo perfum jak na swoje potrzeby – głównie z mojej przyczyny 😛

    • Ars Longa Vita Brevis

      Btw, mamie bardzo podoba się Mademoiselle, ale niestety dla mnie to jest jednak bariera cenowa. jak zacznę zarabiać 3x tyle co teraz to może 😉

      • Oczywiście, że nuda 😉
        To bardzo piękne, kiedy ktoś cieszy się z tego co dostanie 🙂 Osobiście nie lubię ludzi, którzy wybrzydzają. Ja też nie jestem dorosła 😀 Moi rodzice są niezadowoleni, bo kupiłam właśnie bilety na koncert Mariah Carey. Myśleli, że razem z macierzyństwem wyrosnę z miłości do muzyki. A ja wewnątrz jestem tą 16latką, która marzy by zobaczyć swoją ukochaną diwę i to marzenie się spełni. Sama w to nie wierzę!
        Nie warto wyrastać z takich marzeń, zachowań. Jak się to porzuci to zaczyna się starzenie 😉

        Ciekawa jestem, czy Dziadek będzie zadowolony z tych perfum, daj znać 🙂
        Ja siostrze zawsze kupuję perfumy, nie pytam nawet nigdy 😀 Ale z nią jest łatwo, więc misja jest prosta 😀
        Mademoiselle jest droga, to fakt. Ale jak ktoś ma dużo kasy a nie zna się, to najlepiej by ją wybrał 😀 Co Chanel to Chanel 🙂

        • Ewelina

          Jeśli muzyka jest dla kogoś miłością, to z tego się nigdy ”nie wyrośnie”. To tak samo pasja i hobby, a jak ktoś ją czuje, to nigdy nie przestanie 🙂 W moim wypadku muzyka zawsze była i będzie największą miłością, ale nigdy się w niej nie spełniłam, nie wyraziłam. Przeniosłam to na perfumy, które kolekcjonuję. Dają mi więcej satysfakcji niż płyty, bo muzyki można słuchać za darmo w internecie. Myślę, że na koncert muzyczny zawsze jest dobry czas. Nawet jak masz 70+ lat możesz iść na koncert MC i jest w porządku, bo po prostu chcesz jej posłuchać na żywo. To normalne zachowanie, na pewno nie dziecinne.

  • Pierwsze co przyszło mi do głowy to Dior J’adore, ale tylko dla pewnej grupy kobiet 🙂
    A teraz zrobią sobie mały eksperyment i przeczytam wszystkie typy raz jeszcze. Również te z komentarzy i odpowiem sobie na pytanie, czy ja bym się ucieszyła z tego zapachu.