Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Chanel – Coco Noir

coco-noir-chanel-edp

Perfumy Chanel Coco Noir możesz kupić w Perfumeria.pl

Czekałam długo by wreszcie ten zapach opisać. Nie noszę go często. O wiele bardziej wolę cięższy kaliber Chanel – Coco edp/edt i oczywiście klasyczną 5. Jeśli mam szukać w szeregach tej marki czegoś lżejszego to wybiorę No. 5 Eau Preimere albo Chance edp. Mam wielki problem z Coco Noir. Wcale nie jest Noir i brakuje jej czegoś ciężkiego, przyciągającego. Być może to moja własna wina, że spodziewałam się po tym zapachu czegoś niezwykłego. On może i jest Noir, ale w kategorii świeżak. Okropnie irytuje mnie to, że został podpięty pod dobre imię orientalnej Coco. O wiele bardziej pasuje mi na mocniejszą Coco Mademoiselle. Oceniam go jako Coco Mademoiselle Noir, by nie denerwować się na nadużywanie chwały i blasku cudownej Coco.

Tak jak inne “łatwiejsze” zapachy marki Chanel, Coco Noir nie oferuje nam różnorodności. Otwiera się świeżo – bergamotka mocno uderza w węch użytkownika – prosto i jakoś tak zwyczajnie. Mam wrażenie, że wącham Chance edp. Czy to jakiś trik? Może Coco Noir to zlepek różnych pachnideł? Trochę jest w tym prawdy, bo w sercu zapachu siedzi Coco Mademoiselle, tylko jakaś taka różana i agresywnie cytrusowa. Z czasem na skórze czuję przede wszystkim paczulę, która razem z tymi cytrusowymi akcentami pachnie dość kwaskowato. I dalej nie mam powodu do zachwycania się, choć woń, którą na sobie czuję jest całkiem przyjemna.

Wraz z uspokojeniem się paczuli do głosu dochodzi olibanum i to jest najlepszy moment w całej kompozycji. To jeden z tych, przy których mam ochotę naciskać kolejno play, stop, rewind. Balsamiczny akcent będzie pewnie mocniejszy i słabszy w zależności od użytkownika. Na mnie nie jest tak wyrazisty, jak bym sobie tego życzyła. Tak czy inaczej, jest tam gdzieś tyciusieńka domieszka wanilii i to mnie zadowala. Coco Noir coś w sobie ma i może za kilka lat się z nią wreszcie porozumiem.

Chanel Coco Noir Fragrance

Coco Noir to zapach ładny, ale nie zapada zbyt dobrze w pamięć. Nie jest również pachnidłem trwałym, co dla mnie jest wielkim minusem, szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy cenę tego pachnidła. Pamiętajmy jednak, że trwałość to kwestia bardzo indywidualna. U mnie utrzymuje się do 7 godzin, ale w rozmowach z Czytelniczkami często słyszę, że Noir potrafi pozostać na skórze nawet do 11 godzin. Takim to dobrze! 😉

Nie jestem może szczególnie z tego dumna, ale co tam – powiem Wam. Chciałabym mieć te perfumy ze względu na flakon. Wyjątkowo podoba mi się połączenie czerni z klasycznym flakonem Chanel. Ma w sobie coś. I choć pewnie rzadko bym po ten zapach sięgała, to na pewno często bym go oglądała i robiła mu masę zdjęć.

Tak czy inaczej – polecam testy!

PHOTOS VIA FRAGRANTICA.COM

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Overnight Aura

    Miałam uroczą miniaturkę tego zapachu, oddałam ją siostrze 😀 Flakon jest świetny, trwałość i jakość zapachu przeciętna;) Nie jest balsamiczny ( w sumie to dobrze, bo balsamiczne zapachy źle ze mnie pachną…Nawet Shalimar nie układa się dobrze 🙁 ) nie jest nawet mocny – jest natomiast czarny. Cóż to Chanel, a ja nie mam wobec tej marki jakiś specjalnych oczekiwań, stąd też moja opinia 😉 I faktycznie porównałabym je raczej do Mademoiselle niż klasycznej Coco.

    • Miniaturka musiała być cudna 🙂
      A jakie Shalimarki testowałaś? Wiem, że masz i lubisz PI. A co z waniliowym np?

      • Overnight Aura

        Też nie miałam okazji powąchać waniliowego;( Znam Eau de Shalimar , który mi się naprawdę podoba. Klasyczny Shalimar niestety ze mnie zwyczajnie śmierdzi;/

  • Mam podobne wrazenia… Wiesz, mi generalanie z zapachami Chanel jest nie po drodze bo klasyki sa dla mnie zdecydowanie nie na teraz, moze za pare lat sie z nimi polubie, natomiast te nowsze “latwiejsze” Chanele z kolei sa dosyc linearne i nie wzbudzaja we mnie wiekszych emocji. Sa ladne i u mnie laduja w kategorii “jesli dostane na prezent, to sie nie obraze, ale sama ich nie kupie” 🙂

    • Chanel musi się jeszcze trochę postarać i natrudzić, by Ciebie zadowolić 😀 I dobrze, niech się biorą do roboty!

  • Ewelina

    Ja tam wolę Coco Noir niż Chance i jej beznadziejne klony ;p

    A tak poważnie, dla mnie te perfumy są trochę korzenne, balsamiczne, ale przede wszystkim posiadają taką aurę, która unosi się na skórze wokół samego zapachu. Są tajemnicze, choć nieodkrywcze. Pięknie pachnie papier nimi nasączony 😉
    Podoba mi się także flakon w wersji 35ml.

    • A ja już sama nie wiem co wolę, ale Noir wygrywa flakonem 😀
      Tak, są tajemnicze i to dlatego to Noir nie jest takie całkiem nie na miejscu 😉

  • Amanda Abramovich

    Ja go lubię. To jest po prostu ładny zapach. Też mnie mierzi trochę podpinanie go pod Coco i etykietka Noir, ale ma w sobie coś. Może gdyby wyszedł jako jakiś Coco eau Fraiche, to by była inna rozmowa 😉

    • Właśnie, Coco Eau Fraiche już prędzej choć to i tak nie byłoby to 😉

  • Flakon jest przepiękny. Ja mam z tym zapachem jeden podstawowy problem: czuję go tylko przez kwadrans, a wiem, że pachnie o wiele dłużej, bo dostaję za niego komplementy. Nie wiem, czy tak błyskawicznie mój nos się do niego przyzwyczaja, czy jestem nosowo “głucha” na jakiś jego składnik… 🙁

    • Uuu… No nie jest to zapach wyrazisty, więc się Twojemu nosowi nie dziwię, że się na niego zamyka 😉

  • Jaki elegancki flakonik – pasowałby do mojego wnętrza 🙂

  • Wioletta Kamińska

    Słyszałam opinie że one w ogóle się nie trzymają się skóry… a ja się za bardzo nie wypowiem bo kiedyś psiknęłam coco noir w perfumerii i szybko o nich zapomniałam także na pewno nie zawróciły mi w głowie, co oznacza dla mnie jedno – nie są wyjątkowe.

    • U mnie się trzymają. tylko, że na skórze grzecznie siedzą i nie szaleją, a to chyba jest jednak wada. Ja tam wolę bestie i łobuzy 😀

      • Ewelina

        Ja też wolę, jak się więcej dzieje. Ale trzeba umieć odnaleźć piękno w prostocie, choćby w zapachu o jednej nucie. Ja mam takich kilka i mnie ZACHWYCAJĄ 🙂

  • koloretti

    Testowałam kiedy wszedł na rynek. Klasa sama w sobie. Zapach z jednej strony mroczny, a drugiej maksymalnie kobiecy. Według mnie jeden z najlepszych od Chanel.

    • Nie spodziewałam się, że tak wysoko go ocenisz! 🙂
      Zawsze mnie czymś zaskoczysz 🙂