Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Postanowienia Edpholików na 2016 rok!

postanowienia-edpholików-2016-edpholiczka

Nowy rok, nowe postanowienia!
Będzie to już druga edycja postanowień perfumeryjnych, pierwszą uważam za bardzo udaną. Nie mówię tu tylko o tym, co mnie udało się zrealizować, ale i o tym, co Wy wnieśliście do blogowego życia swoimi postanowieniami. Było mi bardzo miło, kiedy widziałam Wasze zaangażowanie w spisanie postanowień, realizację ich a nawet informowanie mnie na bieżąco, jakie robicie postępy. Coś wspaniałego! Nie zamierzam się tego pozbawiać w tym roku, więc postanowienia znowu ruszają.

Początkowo myślałam, że ten wpis pojawi się jeszcze w grudniu, ale kiedy zaczęłam się nad nimi zastanawiać, to okazało się, że nie jestem z nich do końca zadowolona. Chciałabym, by moje postanowienia były możliwe do zrealizowania, nie chcę by były zbyt ambitne. Nie chcę by mną rządziły, bo nie wiadomo, czy nie wpadnę znowu na pomysł by pójść na perfumowy detoks – np. w środku roku 😉

Tym razem chcę by moje postanowienia nie były takie ogólnikowe, a może bardziej szczegółowe.

Proszę bardzo, oto one:

1. Kupię co najmniej 1/3 zapachów, które bardzo (bardzo!) chciałabym posiadać. Na liście są:

Tom Ford: Black Orchid, Velvet Orchid, Noir Pour Femme. Ewentualnie – gdybym chciała zaszaleć – męski Noir Extreme
Guerlain: L’Instant de Guerlain, My Insolence, Lys Soleia
DKNY: Pure
Calvin Klein: Reveal
Thierry Mugler: Alien Essence Absolue, likierowe i skórzane wariacje Aliena i Angela również są mile widziane
Armani: Si, Code, Code Satin
Kenzo: Flower edp, Flower Le Parfum, Amour
Givenchy: Hot Couture
Reminiscence: Patchouli
Cacharel: Eden
Moschino: Toujours Glamour
Chanel: Allure Sensuelle EDP
Elie Saab: Le Parfum Intense

2. Postaram się upolować stare wersje perfum, których nie da się nosić w ich obecnych wcieleniach:

Dior: Dolce Vita, Poison
Lolita Lempicka: L de Lolita Lempicka
Guerlain: Shalimar

3. Postaram się zrobić zapas:

Gucci Eau de Parfum. To jedyne perfumy, które kocham tak mocno jak rzadko je noszę. Mam małą buteleczkę i wierzę głęboko, że potrzebuję mieć jeszcze dwie takie, może nawet 3. Z końcem roku przegapiłam świetne okazje kupienia trzech flakonów o pojemności 50ml. Byłam na detoksie i się nie złamałam. Czasami żałuję, bo okazja była świetna.

4. Nie będę kupować impulsywnie

Okropnie trudne zadanie, chyba najtrudniejsze jakie może być. Jeśli uda mi się przetrwac miesiąc bez nieprzemyślanych zakupów – będę z siebie ogromie dumna. Powiem Wam, że po tym odwyku czuję się jakoś „oczyszczona”. Trochę jak przeglądarka po wyczyszczeniu ciasteczek… Czuję, że przede mną wiele ciekawych zakupów, wymian, cała masa zapachów do przetestowania… Obym była choć trochę bardziej przewidywalna (dla samej siebie) w kwestii zakupów.


To by było na tyle!

Oczywiście postaram się Was informować (na FB albo na Instagramie) o tym, jakie robię postępy, będę na pewno pytać, jak Wam idzie. A na razie przed Wami zostawiam to ciekawe zadanie. Przy okazji życzę Wam jeszcze raz wspaniałego 2016 roku! Bądźcie zdrowi, uśmiechnięci, szczęśliwi, spełniajcie swoje marzenia, miejcie odwagę by sięgać po więcej, rozwijajcie swoje zapachowe pasje! Buziaki! :*

Jakie są Wasze postanowienia na 2016 rok?

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Magdalena Świtała

    Kasiu, do szukania i nabywania starych edycji idealny jest ebay 😀 Będę Ciebie kusić na bieżąco 😀 Moje postanowienia są takie, że nie zamierzam iść na detoks, poddam się nałogowi 😀 Zapełnię kolejną półeczkę miniaturkami 😉

    • Madziu, Ty to jesteś moim naczelnym stalkerem 😀 Dzień bez Twoich wiadomości z linkami to dzień stracony :*
      Życzę powodzenia w miniaturkowaniu :*

  • Karolina Kozdrowiecka

    Ja za to planuję rozszerzać kolekcję, ale tylko o zapachy, które naprawdę mi się podobają i wiem, że będę ich używać z przyjemnością 😉

    • Świetne postanowienie!
      Trzymam za Ciebie kciuki 🙂 ciekawa jestem, jakie zapachy trafią do Twojej kolekcji 🙂

  • Ewelina

    U Ciebie wszystko pięknie zaplanowane, trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować Twoje plany 🙂
    Już piszę, jak to u mnie będzie:
    1. Zamierzam ograniczyć kupowanie perfum pod wpływem impulsu, odpuszczać wiele ”okazji” i kupować bardziej przemyślanie, czyli…
    2. … kupować perfumy z mojej wishlisty, która i tak w porównaniu z listami innych perfumoholików, jest raczej skromna (12 zapachów na dzień dzisiejszy)
    3. W tym roku planuję wydać o wiele mniej na perfumy. Może jak będę miała mniej flakonów, to będą mi sprawiać jeszcze większą przyjemność. Zbieranie perfum musi nabrać bardziej elitarnego charakteru.

    • Ewelinko,
      Jak zawsze rzeczowo i na temat 😀
      Heheh, ja sobie i Tobie życzę umiejętności odpuszczania tych okazji. Na razie idzie mi dobrze, ale obawiam się, że z czasem wrócę do starych nawyków 😉
      Mnie też zależy na tym elitarnym charakterze 😀

  • Ale masz piękną listę *.* U mnie to tak: kupić Guerlain na początek zieloną sukienkę a potem So Couture a nad resztą myślę, Givenchy któregoś Demona 😀 i Burberry Body 😀

    • Piękną, ale chyba trochę za długą. Szanse na powodzenie planu są niewielkie, ale kto wie? 😉
      Trzymam kciuki za Twoje zakupy, musi się udać 🙂

      • Oj tam ale szanse są 😉
        U mnie za tydzień, dwa pojawi się być może Guerlain ale jak coś to sie pochwalę ;D

  • Overnight Aura

    Postanawiam w 2016 r.:
    1. Kupować mniejsze pojemności perfum
    2. Kupować flakon raz na 2-3 miesiące
    3. Trzymać się swojej listy z Fragrantici
    4. W pierwszej kolejności zainwestować w :
    – Alien Essence Absolue
    – Ange ou Demon
    – L’Heure Bleue
    – Hypnotic Poison
    – Chanel Coco edt
    Zobaczymy co z tego wyjdzie:D

    • Proszę, proszę! Jaka konkretna kobieta! 😀
      Z chęcią bym zainwestowała w trzy pierwsze zapachy, które wymieniłaś 🙂
      Trzymam za Ciebie kciuki, musi się udać!

  • Znaleźć w końcu idealne perfumy dla siebie! 🙂

    • seeandsmell

      To wyzwanie tak trudne, jak znalezienie idealnej pary jeansów. Powodzenia! 🙂
      PS. Aniu, niedawno przeglądałam z mamą Twojego bloga, będziemy wracać.

    • Świetne postanowienie!
      To chyba najbardziej ambitny perfumowy cel, jaki mogę sobie wyobrazić. Ja dalej nie znalazłam chyba idealnego. A może znalazłam, ale jest ich 50, a ja nie umiem być wierna jednemu 😛
      A jak to u Ciebie wygląda? Jakie lubisz zapachy? Ze zdjęć kojarzę Stokrotkę Jacobsa. 🙂 Jakbyś tylko potrzebowała to służę pomocą w poszukiwaniach 🙂

      • Stokrotkę miałam do ślubu, ale fakt – bardzo lubię. Teraz mam Miss Dior i też mi się podoba, ale ciągle czuję, że to nie jest idealny zapach dla mnie. Ostatnio zauroczyły mnie perfumy by Anja Rubik i ten zapach dodał mi energii, ale zaczęłam po nim kichać, więc ostatecznie na kupno się nie zdecydowałam.

        • Masz Miss Dior EDP czy EDT?
          Ja mam EDT, dawniej często nosiłam jako lekki zapach na raczej formalne okazje, a ostatnio coś mnie do niego nie ciągnie.
          Pamiętam właśnie o perfumach Anji, na blogu pisałaś, że Cię kuszą. Ostatnio bardzo lubię lilie w perfumach, te mi bardzo pasują.
          Ciekawa jestem, jaki jest idealny zapach dla Ciebie. Poszukiwania signature scent to zawsze taka ekscytująca sprawa! 😀

          • Mam Blooming Bouquet 😉 A jest mi zawsze trudno określić jaki zapach mi się podoba. Bo mam wrażenie, że one ogólnie do mnie pasują, ale potrzebowałabym czegoś bardziej energetycznego 🙂

          • A znasz może Florabotanica i Rosabotanica marki Balenciaga?
            Mnie te zapachy energii dodają 🙂

          • Nie znam, ale już zapisuję i będę wąchać przy najbliższej okazji 🙂

  • bluegirl.ewa

    Ja na mojej pachnącej liście mam 3 zapachy, z takich koniecznych do ziszczenia. A do tego jeden zapach, nad którym wisi już palec i okienko zamawiam. Znalazłam dobrą ofertę i taka cena to nie grzech.

    • Koniecznie daj znać, co to za zapachy. Jestem bardzo ciekawa 🙂

      • bluegirl.ewa

        Nic takiego szczególnego i zaskakującego: Bvlgari
        Omnia Crystalline edt, Escada Magnetism i Narciso Rodriguez Essence edp. Escadę Magnetism znów wykończyłam i koniecznie muszę mieć kolejny flakon. Bvlagi być może zastąpi mi podobny zapach który właśnie kliknęłam, ale mimo wszystko widać że lista jest dość realna. Marzy mi się poznać też Premier Figuier Extreme i zdobyć Miss Dior Cherie, ale ceny tych ostatnich są bardzo zawrotne.

  • seeandsmell

    Trzymam kciuki, aby poszło Ci tak doskonalne jak z detoksem! I oczywiście czekam na relacje z postępów. 🙂

    Na mojej perfumowej wishliście są aktualnie trzy zapachy. Pierwszy z nich tj. Aqua Universalis chciałabym nabyć przed wiosną, niestety wszystkie trzy nie są zbyt łaskawe dla portfela (nisza, czyli jak zwykle równowartość 2-3 bardziej dostępnych perfum), więc zobaczymy jak mi pójdzie…

    Swoje postanowienia spisałam dzisiaj, zachęcona zeszłorocznym sukcesem. Tegoroczne będą wymagać ode mnie więcej motywacji, ale na razie jestem pełna energii. 😉

    • Jak się już raz udało, to się ma więcej energii, wiary w swoje siły! Trzymam kciuki za Ciebie i za mnie 🙂
      A AU to rzeczywiście dość kosztowne pachnidło 🙂

  • Wierzę, że się uda 🙂 Moje postanowienia na rok 2016, to usystematyzowanie kolekcji perfum, ograniczenie kupowania pod wpływem chwili. Więcej rozsądku, mniej emocji 🙂

    • O widzisz, a wydawało mi się, że Ty nie jesteś taka impulsywna, że raczej zapachy do Twojej kolekcji trafiają po dłuższych przemyśleniach. 🙂

      • Każdy nieperfumeryjny zakup jest u mnie zawsze dobrze przemyślany, ale flakony perfum mają tą dziwną, niezrozumiałą dla mnie siłę przyciągania, że naprawdę nie pozwalają mi się momentami zastanowić, czy ich tak naprawdę potrzebuję. Same pchają się do koszyka 😉

        • Przez te cudowności można stracić rozum, coś w tym jest 😀

  • Super postanowienia… Ja nie mam postanowien takich konretnych jak Ty, typu ze kupie zapachy z danej wishlisty… Zapasow nie bede czynila, z wycofanych zapachow bym chciala MDC sprzed reformulacji, ale to raczej nierealne … 🙁 Tez powiem Ci, zupelnie nie mam ochoty tracic czasu na szukanie aukcji z wycofanymi zapachami na allegro/ebay (u mnie jednym z postanowien bylo ograniczenie czasu spedzonego przy laptopie, a nie oszukujmy sie ale polowanie na perelki zapachowe to niestety czasochlonne zajecie).

    Ja wczoraj spisalam swoje postanowienia i 3 z nich dotczyly perfum: 1. skonczyc z kupowaniem perfum w ciemno. 2. Zrobic sie selektywna w zakupach perfum: kupowac zapach, ktory jest niepodobny do tych, ktore juz mam, i wiem, ze bede go nosila z przyjemnoscia (to juz w sumie mi sie udawalo pod koniec 2015 😀 ) 3. Poznawac jak najwiecej starszych perfum i zapachy niszowe 🙂

    • Kochana, trzymam kciuki za Twoje postanowienia. Dla mnie one brzmią bardzo konkretnie 🙂
      Ja też planuję poznawać się lepiej z niszą, ale o tym pisać nie będę na razie, bo zobaczę, co z tego wyjdzie i może Was czymś zaskoczę 🙂
      Masz świetne postanowienia, które pozwolą Ci rozwinąć się zapachowo 🙂

  • Szo

    Mówiłaś, że się nie wywinę, tak? 🙂

    Na razie odwykuję, też chcę się poczuć „jak przeglądarka po wyczyszczeniu ciasteczek”! 🙂 i odwykać będę, mam nadzieję, do wiosny jakoś. Do tego czasu zero flakonów i ostrożnie z odlewkami. Podoba mi się postanowienie Eweliny, żeby się ograniczyć, bo „Zbieranie perfum musi nabrać bardziej elitarnego charakteru” – w moim przypadku podobnie.

    W zeszłym roku obiecałam sobie max. 4 buteleczki. Nie wyszło, było więcej. W tym roku czuję, że powinnam się ograniczyć jeszcze bardziej, ale że chcę stawiać sobie realistyczne cele, to… powiem, że znowu cztery. Co wyjdzie – zobaczymy, ciekawa jestem tegorocznych premier.

    Z chciejstw zeszłorocznych ponabywałam odlewki i to mnie zaspokoiło.

    Chciałabym w 2016 kupić sobie coś z poniższych:

    – Si (bo mam już smutną resztkę na dnie, a nie wyobrażam sobie dłużej funkcjonować bez tego zapachu).
    – może Tresor la nuit (już wisi na mojej liście od jakiegoś czasu i zasługuje na to, żeby go wreszcie nabyć)
    – może coś z linii LVEB, ostatnio bardzo mi się spodobała wersja Intense
    – Być może Decadence, zależy od dalszych testów, niedługo kilka cennych ml trafi w moje łapki
    – Może coś zupełnie innego, tylko Si wydaje się pewniakiem jak na razie.

    A jeżeli uda mi się kupić mniej – to tylko lepiej, ale na razie nie robię sobie nadziei na taki scenariusz 🙂

    • Trzymam kciuki za Twoje odwykowanie 😀 Na pewno Ci się uda, bądź silna 🙂
      Ja myślę, że musisz nabyć kolejną butelkę Si, koniecznie Tresora La Nuit – wiesz, że on mi się z Tobą kojarzy? 😀
      Intense sama bym sobie sprawiła. 🙂
      Jak będziesz potrzebowała jeszcze więcej Decadence do testów, to daj mi znać 🙂

  • gosia

    Kochana a czy przetestowałaś już Addict z Diora? Ja bardzo bym chciała zakupić Si,Code, Nu z YSL, Kenzo flower oraz Poision Pure. Pozdrawiam

    • Poznałam, ale tego nowego, edp 2014. Nie znam tej starej wersji, nad tym ubolewam ogromnie.
      Polujesz na piękne zapachy. Trzymam kciuki 🙂

  • Wioletta Kamińska

    A ja właśnie szukam (w dobrej cenie) pokazanych przez Ciebie na zdjęciu HP <3 ale 100ml wszędzie dostępne mnie nie interesują bo nie zużyłabym przez 100lat – wolę mniejsze flakoniki są zgrabniejsze i można je mieć zawsze przy sobie 🙂 Po za tym szukam też HP Eau Sensuelle i niedostępne już chyba nigdzie HP Eau Secrete 🙁 Takież to moje postanowienia noworoczne 😀

    • Te HP to zakodowana wiadomość, nikt nie spytał, czemu ja z nimi pozuję, a sama też nie wyjaśniłam. Ale o tym jeszcze będzie.

      Ja też jestem za kupowaniem mniejszych pojemności. Duże butle leżą i się kurzą. Trzymam kciuki, na pewno znajdziesz to, czego szukasz 🙂

      • Ewelina

        Nieprawda. Ja zauważyłam, że pozujesz z HP, że jest go więcej na Twoim Instagramie i ostatnio częściej pisałaś, że go nosiłaś w domu, nawet chyba do kina? Ale powstrzymuję ciekawość, nie pytam, czekam… 🙂

        • Hihihi 🙂
          Tak, ostatnio odkrywam, jak bardzo bliski jest mi ten zapach 🙂

          • Ewelina

            Czuję, że to będzie Twoja trucizna. Ona chyba najlepiej pasuje do Ciebie z całej tej serii. Ach ta wanilia… 😀

          • Ona już jest moja 😀
            Tylko trzeba wszystkie formuły poznać 😀

          • Ewelina

            Też bym chciała, żeby HP kojarzył mi się z czymś miłym, żeby był bliski. Ale kiedy zamykam oczy i go wącham, to przede mną jest jedna wielka impreza!
            Zaraz po studiach przez rok intensywnie imprezowałam z moją kumpelą, która używała namiętnie HP na co dzień i na imprezy (potem kupiła sobie wersję Edp).
            Wchodzimy do klubu, tłum ludzi, głośna muzyka, alkohole wylewają się z kieliszków, pełno dymu tytoniowego, zapach słodkich, damskich perfum dookoła. Szaleństwo! Lecimy w tany, wszystko wiruje, za chwilę kogoś poznajemy, tańczymy, przenosimy się do innego klubu, a noc długa i trwa. A wokół ogoniasty HP. Czuję go przez całą imprezę..
            To moja wizja, jak tylko niucham te perfumy. Sama nie wiem, czy to dobrze, czy nie. To jest zapach mojej koleżanki, która używa go często i dość obficie. Z nią będzie mi się kojarzył.
            Ech, chciałabym jednak, aby to była inna wizja, ale już po zawodach.. ;p

          • Ależ to jest bardzo fajne, gdy kojarzymy kogoś z danym zapachem 🙂 To coś wspaniałego 🙂 Jak zatęsknisz za koleżanką, to zapach Ci ją jakoś przybliży 🙂

      • Wioletta Kamińska

        Właśnie oto jest pytanie czemu jesteś na zdjęciu z HP 😀

  • 5 flaszek – wow!
    Trzymam kciuki Aniu 🙂

    Też chcę ograniczyć spontaniczne zakupy, to coś czego się zazwyczaj żałuje. I mniejsze pojemności, koniecznie. Dawniej nie miałam z tym problemu, w sumie zawsze staram się kupować najmniejsze, tylko mi mąż zawsze doradza, że one się nie opłacają 😛
    Fajnie, że będziesz miała Gruchę – bajeczna jest.
    Gratuluję tego poczucia po detoksie. Dałyśmy radę! Rzeczywiście, jest o wiele lepiej. Ja się czuję spokojniejsza, sumienie mam czyste 😀 Oby tak dalej 😉

  • Code edp już mam, Code Satin jeszcze przede mną:).

    O! 🙂 Widzę, że i u Ciebie Velvet Orchid:).

    Dzięki uprzejmości Kingi z bloga Rose and Vanilla poznam w najbliższym czasie dwie odsłony zapachu L de Lolita Lempicka. Mam nadzieję, ze mi się spodoba i zdążę ją jeszcze kupić w fajnej cenie:).
    Udanego dnia Kasiu:).

    • Nie mogę o Code Satin przestać myśleć… Uwielbiam! Szczególnie na te mrozy, no jest po prostu bajeczny 🙂

  • Tekst przeczytałam z wielką przyjemnością! I wszystkie komentarze również :))) Na razie nie udzielam się mocno, bo układam w głowie swoje postanowienia. Planuję też posta na blogu na ich temat. I wtedy też, rozwinę swój komentarz tutaj 🙂

  • Wojownicza Księżniczka

    Ja chcę zrobić zapas póki jest Chloe Love Intense, zakupić DKNY Pure, CK Eternity Summer 2015, Dali Laguna, ponadto przekładam Angela edp nad Miss Dior Le Parfum. A tak to chciałabym w sumie częściej zużywać niż kupować ale to takie moje postanowienie noworoczne zeby nie kupować (nie tylko perfum), tego co niepotrzebne, jest chwilową zachcianką bo się ekscytuję i zadawać sobie pytana czy na pewno mi to potrzebne? 😉

    • Ten Pure trzyma nas obie jak widzę 😀 Cudny jest, muszę mieć 🙂

  • Karolina

    Cieszę się, że zajrzałam na ten blog, bo widzę, że Twoje zmartwienia/ marzenia są taak mi bliskie 🙂 Od jakiś 6 lat interesuję się perfumami, moją wciąż rozwijająca się kolekcja liczy sobie ok 20 flakoników (dziś zamówiłam kolejną sztukę –

    Guerlain La Petite Robe Noire 🙂 Z postanowień, które od jakiegoś czasu krążą mi po głowie najważniejsze są:

    1. Przemyślane zakupy – niestety kilka razy zdarzyło mi się kupić flakon bez wąchania i co gorsza nie czytaniu składu!!! Tak też nadziałam się na magicznie wyglądające Hipnotic Poison Diora, niestety po późniejszym odkryciu jaśminu, którego nie znoszę, nie byłam już tak radosna jak przy zakupie czegoś nowego 🙂

    2. Nie słuchać poleceń Pań w perfumeriach – raz kupiłam z polecenia i teraz psikam raz od wielkiego dzwonu.

    3. Na koniec chyba najważniejsze – rzadziej kupować! Niestety z czasem gdy wchodzę coraz głębiej w świat perfum, dostrzegam, że mój nos jest coraz bardziej wybredny i zwracam uwagę na coraz droższe marki, nisze,,Nie wpływa to dobrze na kondycję mojego portfela 🙂 Dlatego nie raz na miesiąc lecz raz na 3,4 miesiące zakup 🙂

    4. Marzę też o opisie mojej małej kolekcji, może jak się ogarnę ze wszystkim i będą chętni to popstrykam zdjęcia i opiszę moje ulubione lub nietrafione strzały zapachowe,
    pozdrawiam wszystkich

    • Witaj! 🙂
      Czuj się jak u siebie w domu 🙂
      Wielkie dzięki za skopiowanie komentarza z FB, dzięki temu będzie można do niego łatwo wrócić 😉
      Bardzo mnie zaintrygowałaś punktem 2. Jakimi to perfumami Cię pani uraczyła, że nie masz ochoty ich używać?
      Tutaj jest pełno chętnych by oglądać kolekcje innych osób „oddanych sprawie” 🙂 Więc gorąco zachęcam do obfotografowania kolekcji 🙂

      • Karolina

        Nie czuję spoconej pachy na nadgarstku, ale Fluo było hitem tylko raz 🙁 Lubię ciężkie, zawiesiste perfumy i wybranie czegoś lekkiego egzotycznego na wakacje jest dla mnie problemem. Dlatego poprosiłam Panią w Daglasie o poradę. Mam Masaki od wakacji, wypsikałam w tydzień pół butelki i tak stoi, czeka na lepsze czasu,,, pachnie na mnie pewnie mniej niż godzinę 🙁

        • A lubisz L;Imperatrice albo Aqua Allegoria Lys Soleia? To moi wakacyjni ulubieńcy 🙂

          • Karolina

            Jeszcze nie znam tych zapachów, przyjrzę się im bliżej wiosny.

          • Świetnie 🙂 To jak już będziesz po, to daj mi znać jak poszły testy. Jestem ciekawa co o nich powiesz 🙂

      • Karolina

        Kusisz tym obfotografowaniem 🙂

      • Karolina

        Jeśli nadal uważasz, że moja kolekcja może być wywieszona na Twoim blogu, wśród innych super kolekcji to proszę o wskazówki, gdzie mam słać zdjęcia 🙂

  • Anna Skoczylas

    Moim zdaniem Shalimar jest wciąż świetny. Nie wiem jak pachniały te perfumy pierwotnie i pewnie sie nie dowiem, ale uwielbiam ten zapach takim jaki jest obecnie.

    • I masz rację, jest świetny. Tylko, że jak ktoś się przyzwyczaił do starej formuły, to będzie pewnie biadolił 😉

      • Ewelina

        Ostatnio trochę mniej biadolę na mój flakon z nową formułą – jest o wiele lżejszy od starej, więc nie jest przytłaczający w cieplejszej temperaturze. Jedynie czego mi w nim najbardziej brakuje, to ta skóra, bo Guerlain informował, że w nowej wersji już jej nie ma. Także za mało jest kadzidła, no ale jak piszę, dzięki temu jest noszalny i w upalny, letni wieczór 😉

        • I w sumie lżejsza wersja się przydaje. 😀
          A ja się ostatnio budzę z myślą „czemu ja nie mam w kolekcji Eau de Shalimar?!” 😉

  • Kasiu, tak mi się spodobał ten post, że postanowiłam, że przygotuję podobny u siebie:).
    Trzymam kciuki za realizację postanowień:).

  • Pingback: Rozliczenie z postanowień na 2016 rok + postanowienie na 2017 | Edpholiczka – blog o perfumach()