Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Balenciaga – Florabotanica

balenciaga-florabotanica

source

Niewiele mi brakuje by kliknąć flakony Florabotanici i Rosabotanici. Poodwykowy rozsądek sugeruje mi, by wybrać tylko jedną flaszkę i nie wiem w sumie, na którą się zdecydować. Obie są świetne. Skoro o Rosa już pisałam, bo czas na Flora. I może decyzja sama się podejmie, a przynajmniej tak naiwnie wierzę. 😉

Florabotanica to zapach dla eleganckiej luzaczki. Nie wiem, czy to ma jakikolwiek sens, ale tak to widzę. W perfumach Balenciagi jest ten wyrafinowany i chłodny akord posadzkowy i nawet we Florabotanica dobrze go czuć. I w tym jest elegancja. Luzactwo czuję w chłodnym, ale subtelnym połączeniu mięty, róży, goździka, wetiweru i konopi. Zapach jest raczej jednostajny i spokojny, a sprawia, że czuję się zrelaksowana, spokojna i przechodzę w nieznany mi spokojny stan umysłu. Wyłączam moje wewnętrzne unagi (kto oglądał Friendsów, wie o czym mówię) i pozwalam sobie czuć się wygodnie w garniturowych spodniach i wysokich szpilkach, tak samo jak czułabym się w ulubionych jeansach i różowym t-shircie z chihuahuą.

Florabotanica otwiera się lekkim mentolowym akcentem, który przypomina mi o zapachu jakiejś ciekawej gumy do żucia, którą pamiętam z dawnych lat. Z czasem tej mięty jest więcej i pachnie bardziej ogródkowo, zielono. Idealnie pasuje jej towarzystwo konopi. Róża i goździk są o wiele ważniejsze w dalszym etapie rozwoju zapachu i momentami pachną pudrowo. Mistrzowsko! Potem pojawia się drzewny moment w postaci zasuszonej i statycznej wetiwerii. Z czasem na mojej skórze zostaje już tylko delikatny buziak od ambry, ale czuję, że do tego zapachu chcę wracać. Tak właśnie powinno się pachnieć w upalne dni. Ten zapach może idealnie chłodzić i koić.  Na mojej skórze utrzymuje się do 6 godzin.

Ehh, dalej nie wiem, czy zdecydować się na Rosę czy Florę. Może rzeczywiście trzeba wziąć obie?

PS: Nie znoszę Kristen Stewart i sądzę, że w ogóle nie pasuje do reklamy tych perfum. Zero osobowości i emocji – to od niej bije. A z tymi perfumami jest zupełnie inaczej.

Perfumy Balenciaga Florabotanica możesz kupić w Perfumeria.pl!

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Magdalena Świtała

    Weź dwie miniaturki! 😀

  • Szo

    Nie chcę Cię martwić, ale chyba faktycznie musisz brać obie! 🙂
    Rosabotanicę testowałam bardzo przelotnie (zasługuje na repetę!), a Flora jest nieprzeciętna! Też się pewnie do nich przymierzę 😉
    Pełna zgoda co do Kirsten Stewart – nie przepadam za nią, nie przemawia do mnie jej uroda, do zapachów nijak nie pasuje.

    • Chyba muszę się jeszcze zastanowić, choć obie by mi się przydały, to fakt 🙂
      Stewart w ogóle do Balenciagi nie pasuje. Mogłaby reklamować coś mniej ambitnego 😉

  • Wioletta Kamińska

    Przeczytałam obie recenzje mając nadzieję że zdecyduję się na któreś ale dalej nie wiem tak jak Ty. Oba zapachy mnie uwiodły mimo że lubię zupełnie inne klimaty, ale wydaje mi się że na lato byłyby dla mnie idealne.

    • Szkoda, że nie umiałam Ci pomóc, ale skoro nawet sobie nie potrafię :p Na chwilę obecną skłaniam się bardziej ku Rosa… Jakoś intuicja mi tak podpowiada 😉
      Mam tak samo – zazwyczaj nie lubię perfum tego typu, ale te są po prostu genialne.

      • Wioletta Kamińska

        Obie recki piękne, jak i oba zapachy i cóż tu zrobić 😀 Chyba zamówię jeszcze raz próbki i będę testować 😀

        • Violaa92

          Napiszę jeszcze że panna Steward bardzo mi tu pasuje:D Wydaje się być taka zimna i monumentalna (?) i tak widzę ten zapach jest taki kojący i chłodny

  • Ha! Ostatnio mam faze na zapachy Balenciagia… Sa totalnie w moim stylu i wszystkie sie trzymaja przyzwoicie na mojej skorze 🙂 W piatek kliknelam na jeden zapach tej marki, ale nie Florabotanica… Zgadniesz moze na jakie sie skusilam? 🙂

      • Tak, wlasnie te 🙂 Ty to masz 6 zmysl jesli chodzi o perfumy!! 🙂

        • Dziękuję 🙂
          Dobrze znam Balenciagę, szczerze uwielbiam, jak mało którą markę. Czytam też bardzo dokładnie to, co piszesz w komentarzach, i tak jakoś naturalnie drogą dedukcji wytypowałam ten zapach. Uważam, że świetnie do Ciebie pasuje i mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił 🙂

  • Overnight Aura

    Kristen Kamienna-Twarz Stewart nie pasuje do reklamowania jakichkolwiek perfum… Ale Florebotanicę uwielbiam, mimo, że nie są w moim stylu. Rosy nie lubię, drażni mnie jakaś jedna nutką, której nie mogę zmaterializować 😉 Obu wersjom nie można odmówić oryginalności i w tym tkwi ich siła 😀 < i te flakony

    • A może jakieś perfumy byśmy jednak dla niej znalazły? Trzeba popróbować 😀

      • Overnight Aura

        A Znasz jakieś perfumy kojarzące się z kamieniem, SztywnymPalemAzji i RBF? chyba ich jeszcze nie wymyślili 😉 to musiałyby być perfumy nie wyrażające uczuć i pozostawiające odbiorców w stosunku…hmmm co najmnniej ambiwalentnym :D:D:D:D

  • Reni

    Znów boski zapach :). Rosy nie testowałam, Flora to przypadek – probka od kolezanki ktorą zamówiła bo urzekła ją nazwa , mnie zapach uwiódł do tego stopnia ze ją już mam. Kartonik prześliczny. Flakonik 50 ml – paskudny i toporny. Kristen – brrrr…mnie nie przekona nawet do kupna wacików sygnowanych jej twarzą.Ale zapach – najważniejszy. Dla mnie to perfumeryjny orgazm. wiosenno różane zielone cudo w butelce 🙂

    • Flora jest super, ale mam wrażenie, że Rosa pachnie na mnie trochę lepiej, bardziej zadziornie. Dalej jestem w fazie zastanawiania się 😉

  • Hmmm, muszę sobie przypomnieć Florę, bo wąchałam dawno. Poczekam tylko aż mi katar przejdzie.

    • Poczekaj, żeby nie mieć złego startu. A potem daj znać, jak poszło 🙂

  • Wioletta Kamińska

    A ja ciągle testuję i testuję… flora czy rosa. Przeczytałam jeszcze raz obie recenzje, popsikałam się jeszcze raz i chyba jednak rosa. Flora na dłuższą metę jest chyba jednak dla mnie za „sucha”, trochę za zielona. Nie wiem jak z tymi nazwami bo Rosa pachnie wg. mnie zdecydowanie mniej różanie niżby nazwa na to wskazywała 🙂 Jeszcze jestem ciekawa jak się oba zapachy rozwiną przy upałach hmm 🙂

    • Wioletta Kamińska

      Aaa kochana powiedz mi skąd taka różnica w cenie rosabotanica na perfumeria.pl 260,- a na e-glamour 184,- o_O

      • Trudno mi odpowiedzieć, najlepiej zapytaj u źródła. 😉
        Może to kwestia dostawcy?

        • Wioletta Kamińska

          Może 🙂 Chociaż zawsze raczej mają zbliżone ceny 🙂

  • Wojownicza Księżniczka

    Florabotanica to kolejny mój muszmieć. Właśnie mam na ręce i nosa nie mogę oderwać.

  • 3kasienka .

    Posiadam obie wersje, ale zachwyca mnie tylko jedna. Florabotanica jest wprost stworzona dla mnie, natomiast Rosabotanica to dość dziwny zapach, nie dla mnie.

  • Iga Wilkowska-Główczyńska

    Florabotanica jest na mojej liście 🙂 niby proste, ale mają w sobie coś hipnotyzującego co sprawia, że o nich pamiętam i mam je gdzieś „z tyłu głowy” 😀