Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Lancome – Poeme

Lancome - Poeme

To jeden z klasyków, który wyjątkowo łapie mnie za serce. Za każdym razem, kiedy go wyczuwam,  wydaje mi się, że słońce przytula mnie do siebie, wszyscy ludzie są mili i życzliwi i wszystko wydaje się łatwe. Ciepłe wspomnienia i pozytywna energia wypełniają mnie razem z pojawieniem się Poeme w moich nozdrzach… Pod warunkiem, że to nie ja jestem w te perfumy przyodziana. Latami zachwycałam się testerem Poeme w perfumeriach, wyłapywałam w tłumie kobiety, które tym zapachem się uraczyły, zdecydowanie zbyt długo przytulałam się na przywitanie do znajomych, które te perfumy uwielbiają… Cóż mogłoby w testach pójść nie tak?

Co skóra to inna historia, tak rzeczywiście jest. Bo o ile Poeme ogólnie to dla mnie słodki nektar w którym pływa mimoza i wanilia, w którym są szlachetne nuty kwiatowe i delikatne pudrowe muśnięcie… To  na mojej skórze wychodzi koszmar. Narcyzowa ekstravaganza podszyta mydłem. Nie mogę tego znieść, nie mogę. Niemal cały czas – przez 8 godzin – na mojej skórze trwa ten narcyzowy festiwal i jest on gorzki, agresywny i nieprzyjemny. Wanilii jest niewiele, a jaśmin jest taki szorstki, ylang jakby nabuzowane, ale matowe i szare… W bazie jest wreszcie dobrze, zapach jest wreszcie miły dla nosa i miło się go nosi. Tylko to w dalszym ciągu to nie jest TO!

To zdecydowanie nie są perfumy dla mnie. Z wielką chęcią spotkam się z kimś, na kim te perfumy pachną tak, jak pachnieć powinny. A ja powinnam dostać sądowy zakaz zbliżania się to tego pachnidła, co by mu reputacji nie psuć. Czuję po prostu wielkie rozczarowanie, bo wydawało mi się, że nadszedł czas, kiedy czuję się do tego zapachu dojrzała, taka „mamina” (bo on mi się z takim matczynym ciepłem kojarzy). Czas nie nadszedł,  być może mu się nie spieszy, albo nigdy nie zawita. W tej chwili mam minę jak obrażone dziecko, które ktoś postawił w kącie. Ale Wam przetestowanie tych perfum polecam gorąco. Jestem niezwykle ciekawa, czy tylko ja mam taki defekt, a wszyscy inni pachną z Poeme spektakularnie.

Jak jest u Was?

Perfumy Lancome Poeme możesz kupić w Perfumeria.pl

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Ewelina

    Może miałaś starą/zepsutą próbkę? Na wszelki wypadek wypróbuj jeszcze tester np z dwóch perfumerii, jeśli znajdziesz w miarę pełny (świeży i nowy).

    Poza tym: teraz może się tak układać na Twojej skórze, ale wiesz, że np za 2 lata już może to się zmienić i może pachnieć nieziemsko? Tak jest u wielu osób z perfumami. No i zmieniają się składy i formuły perfum, ale radzę – przetestuj jeszcze na skórze nowe testery!

    U mnie w Poeme wybija się wanilia, tonka i owoce. Nuty kwiatowe jakby mniej, ale mi się bardzo on podoba, jak na mnie pachnie. Oby to się nie zmieniło! 😀

    • Ewelina

      Aha, bym zapomniała! W zeszłym roku nazwa na opakowaniu Poeme zmieniła się z Eau na L’Eau de Parfum. Ciekawe, którą wersję Ty masz, bo wydaje mi się, że za tą zmianą mogła też iść zmiana formuły. Ja mam tę starszą i jest boska. Zwróć na to uwagę przy kolejnym teście!

      • Miałam kilka próbek, różnych, z różnych flakonów i roczników. I niestety – zawsze to samo ;( Ale liczę, że to właśnie kwestia czasu, tak jak kiedyś miałam z No. 5 albo z perfumami liliowymi.

        • Ewelina

          Ten narcyz i tak będzie. Szkoda, że go nie lubisz. U mnie znika po 15min, wycisza się. Wychodzi mimoza, a po ok. 50 minutach czuję już bardziej wanilię i coś słodszego. Zapach jest pudrowy, ale delikatny. Nie wiem, jak można o nim mówić, że jest duszący ;p Mam nadzieję, że kiedyś Poeme zapachnie u Ciebie tak, jak tego chcesz 🙂

  • Iga Wilkowska-Główczyńska

    Nie dalej jak wczoraj zrobiłam kolejne podejście do tych perfum, perfum, którymi przez lata pachniala moja mama, po aplikacji mnie ten zapach poddusza, przytłacza i sprawia że czuje się źle…po 30 minutach poddałam się i musiałam go z siebie zmyć!

    • Czytam w Twoich myślach 😀
      Mam tak samo, ale liczę, że jeszcze kiedyś się to zmieni i je wreszcie będę mogła nosić 🙂

  • U mnie jest to samo, Kasiu ;( Na mojej skorze te perfumy nie ukladaja sie dobrze…. Podobnie jak np. klasyczny Tresor :/ NA pewno zrobie kolejna „probe” jesli chodzi o Poeme, ale wydaje mi sie, ze po prostu cos nie tak jest z moim ph skory w tym przypadku 😛

  • Overnight Aura

    Poeme to nie moja bajka…ale do nich trzeba dojrzeć 😉 na dzień dzisiejszy mówię nie…ale wiem, że gust się zmienia. Ja właśnie siedzę i upajam zapachem Gucci eau de parfum..jak mogli wycofać coś tak genialnego…………;/;/;/

  • Dorota AR

    Poeme to dowód na to, jak osoba, która nosi dany zapach może do niego zniechęcić.Kiedyś je lubiłam, teraz nie znoszę….