Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: perfumy na zimowego bluesa

perfumy-na-wiosnę-edpholiczka

Jak ja już nie mogę znieść siebie narzekającej na pogodę! Zanim zostałam mamą nigdy nie przywiązywałam do pogody wagi. Zastanawiałam się, czemu ludzie tak narzekają. Myślałam sobie: a jakie to ma znaczenie, czy świeci, czy pada? I tak trzeba wyjść z domu i zrobić swoje, wystarczy tylko przemyśleć odpowiedni ubiór. A w tej chwili, kiedy słyszę pierwsze krople deszczu uderzające o szybę, mam ochotę wyjść z siebie, i mówię tylko: no ładnie, zjeżdżalnia będzie mokra, do piasku nie wejdziemy, śniegu nie ma, więc będziemy z córą taplać się w kałużach. Brr!
Pogoda często niweczy moje plany 😉

By zmienić swój stan umysłu i odpowiednio się dostymulować, noszę szczególne perfumy. W najnowszym artykule dla bloga Perfumeria.pl wymieniłam dla Was kilka zapachów, które pomagają mi zwalczyć zimowego bluesa. Te perfumy rozjaśniają moje poranki i często ciągną mnie przez szare i nieinspirujące dni. Może i Was w jakiś sposób pocieszą. 🙂 Zapraszam serdecznie do lektury:

Jak przywołać wiosnę, czyli perfumy na zimowego bluesa

A jakie perfumy Wam pomagają przetrwać te szare i chłodne dni?

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Ewelina

    Przejrzałam moją kolekcję, ale jednak u mnie nastrój ma zasadniczy wpływ na to, jakie perfumy wybiorę. Pogoda może być ładna, ale ja mogę mieć bluesa :p Haha 😀

    Co do postawionego pytania, to mi pomagają przetrwać takie dni zapachy ciepłe, otulające i kremowe. Mam takie 3 i łączy je to, że są puszyste. Oto one:

    Versace, Crsytal Noir
    Gucci, Rush
    Lancome, Poeme

    • Ewelina

      Myślę, myślę i dodam, że co roku w lutym wybieram puchate zapachy. Bo jest to jeszcze zima, ale nie chce mi się już korzennych, świątecznych zapachów. Jednak to jeszcze nie wiosna, dlatego wybieram coś pomiędzy. Więc dopiszę:

      Guerlain, L’Instant de Guerlain
      Guerlain, L’Instant Magic
      Estee Lauder, Estee

      Podesłałam Ci kiedyś próbkę tej Estee, jak ją oceniasz?
      Przy lutowej aurze w dobry nastrój wprowadza też zawsze Paris, YSL. Bo to takie walentynkowo-wiosenne coś 😀

      • Przypomniałaś mi, że nie mam dalej L’Instant i posmutniałam 😛
        Estee nie testowałam globalnie, ale na rączce jest cudowna 🙂 <3
        Paris jest rzeczywiście takie… Bubbly 🙂 Na walentynki idealne 🙂

  • Szo

    Oj, u mnie słabo z takimi poprawiaczami nastroju niestety – źeby poczuć się lepiej, gdy za oknem syf, zazwyczaj wybieram słodkie, puchate otulacze.
    Nadchodzącą wiosnę czuję we wspomnianych przez Ciebie zielonej małej czarnej i Florabotanice – żadnych z nich nie mam. Moją małą wiosną we flakonie jest zapach Elie Saab L’Eau Couture.

    • A ja się pocieszam puchatkami w grudniu ;D Od lutego myślę już tylko o wiośnie. A jak się wiosna zacznie, to tęsknię za puchatkami. Czy ja mam szansę na normalność? 😛 L’Eau Couture jest śliczne, a ja muszę najpierw kupić Intense i jeszcze Resort mi się marzy, ale on taki wakacyjny jest 🙂

  • Ars Longa Vita Brevis

    Mąż ostatnio spotkał sąsiadkę i powiedziała, że z wiekiem jest jeszcze gorzej – coraz parszywiej czujesz się zimą. Jak ja nienawidzę tej pory roku, a zwłaszcza lutego, choć w tym miesiącu są moje urodziny. Ale to najgorszy miesiąc w roku. Żadne z wymienionych przez Ciebie perfum na mojej nieszczęsnej wysuszonej zimą skórze nie utrzymałyby się nawet godziny. Zimą idę na całość, bo mogę, bo co mi kto zrobi. Poprawiam sobie nastrój Angelem, Alienem, Dragonem, Opium, Samsarą, Shalimarem, Poison, L de Lolitą, a także Aramis Calligraphy Rose. Ostatnio bardzo spodobał mi się Rose Oud od YR. Doceniłam także Quelques notes d’Amour. Też pomagają na zimowe zniechęcenie.

    • To musi tak być, że jak się starzejemy, to pogoda na nas bardziej wpływa… I też się robimy bardziej narzekający 😉
      Pachniesz genialnie! Aż mnie kusi, by podobnie zapachnieć 🙂 A co powiesz o Rose Oud? Jak oceniasz i jakie miałaś oczekiwania?

      • Ars Longa Vita Brevis

        Liczyłam na więcej oudu, skoro jest w nazwie, a tymczasem w buteleczce jest go jak na lekarstwo. I z trwałością trochę słabo. Ale sam zapach jest piękny, bardzo w moim guście: orientalna, przydymiona róża, mroczna, trochę “brudna”. Przypomina mi Amber Mystique od Estee, jedną z obowiązkowych pozycji na mojjej liście życzeń. 🙂

        • Amber Mystique jest śliczny <3
          Mnie się Rose Oud też podoba, pewnie kiedyś sobie kupię. Tylko, że ja się nie spodziewałam oudu, jakoś tak na to nie liczyłam po prostu.

  • Overnight Aura

    Florabotanice preferuje w lecie – świetnie orzeźwia i dodaje energii <3 Na wiosnę lubię natomiast Miss Dior edp, Forbidden Flower od Lempickiej i Flash J.Choo jeśli chodzi o perfumy lekkiego kalibru 😀

    • W lecie musi być świetna, chyba ją kliknę, bo już mi bez niej źle 😀
      Mnie się marzy Jimmy Choo Exotic ostatnio 🙂

  • Dobrze, że wracasz! Takie myśli są niedopuszczalne! 😀
    Śnieg już pewnie stopniał, u mnie dzisiaj wiosna 🙂