Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Pytania Czytelników: ulubione blogerki, Youtube i po co komu blog o perfumach?

edpholiczka-blog-o-perfumach

W grudniu pisałam, że mam problem z odpowiadaniem na wiadomości, tyle ich dostaję. Byłam przekonana, że było ich tak wiele, bo świąteczny zgiełk ogłuszał nas wyjątkowo. Okazuje się, że to chyba nie tylko kwestia magii świąt, bo maili jest jeszcze więcej!

Bardzo często pytana jestem o te same kwestie przez różne osoby. Postanowiłam na te pytania odpowiedzieć we wpisie, na wypadek, gdybyście byli ciekawi. Okazuje się, że wiele osób uważa mnie za osobę poważną i tajemniczą. Poniekąd się z tym zgodzę. W końcu czasy są takie, że niemal każdy pokazuje na Facebooku zdjęcia (żeby jedno, dwa…) swoich dzieci, ja tego nie robię. Ktoś mi nawet powiedział, że jeśli w internecie nie ma zdjęć mojego Męża i Córki, to pewnie ich wymyśliłam. Co się ze światem podziało? 😉

Bez zbędnych wstępów przejdę do pytań i odpowiedzi.

Dlaczego jesteś taka tajemnicza? Mogłabyś nam pokazać jak wygląda Twoja córka.

Mogłabym, prawda. Ale nie czułabym się z tym dobrze, dlatego też tego nie zrobię. Nie zarzekam się, że tak będzie zawsze, ale na chwilę obecną nie czuję potrzeby by dzielić się zdjęciami mojej rodziny. Czy ja jestem tajemnicza? Nie wiem, co ta osoba miała dokładnie na myśli. Mnie się wydaje, że jak na blogerkę piszącą o perfumach to i tak dużo o sobie mówię.

Na Youtube jest kilka osób poruszających temat perfum i miło się je ogląda. Może byś do tego grona dołączyła, co?

Nie lubię, kiedy to pytanie się pojawia. Bo myślę o tym często, ostatnio coraz częściej. I bym chciała, i bym nie chciała. Brakuje mi chyba odwagi, co jest dziwne, bo do osób nieśmiałych nie należę. Wiem też, że za podjęciem takiego rodzaju aktywności stoi  dużo pracy. Nie wystarczy usiąść przed kamerą i mówić, co ślina na język przyniesie. Trzeba się ogarnąć, załatwić dla córki opiekę, wybrać dobry temat i przemyśleć, co chce się powiedzieć. A potem film trzeba obrobić itd… To nie jest łatwe! Brzmi to trochę jak wymówka, co? A przecież zawsze będzie jakieś ale.

Czytasz inne blogi? Masz ulubione blogerki, które nie piszą o perfumach?

Oczywiście, że czytam! Nie na potęgę, bo na to nie mam czasu, ale jest kilka miejsc, do których lubię zajrzeć. Wymienię tylko kilka:

♥ Niebałaganka – Blog Ani był dla mnie największym odkryciem zeszłego roku. Znalazłam na nim  dużo przydatnych rad, ciepłą atmosferę i pomoc w powrocie do formy. Bardzo cenię porządek, lubię sprzątać, kocham planowanie, sporządzanie list rzeczy do zrobienia (prawdziwy control freak ze mnie). Niestety, w momencie kiedy mój brzuch urósł do rozmiaru XXL nie byłam w stanie sprzątać, potem było w domu maleństwo, a potem dzieciątko, które wszystko wkłada do buzi i trzeba było jej pilnować. Moja córka już pozwala mi na planowanie wolnego czasu i na porządki, a blog Ani jest dla mnie nieustającą inspiracją.

♥ Beauty Icon – Może i to nie do końca jest odpowiedź na pytanie, bo Agata pisze również o zapachach, ale większość jej wpisów dotyczy urody, więc muszę sobie pozwolić. Agata to osoba, która dba o każdy szczegół na swoim blogu, tam wszystko jest dopracowane i kuszące. Oglądanie jej zdjęć to czysta przyjemność. Jej wiedza w zakresie pielęgnacji i makijażu jest dla mnie również bardzo ważna. Sama się na tym nie znam, dobrze mieć drogowskaz.

♥ Nieperfekcyjna Mama – odkrycie sprzed kilku tygodni. Nie czytam blogów parentingowych, nie ciągnie mnie do tego. I tak dość w otoczeniu mam osób mówiących jak to jest i jak się powinno postępować, więc na blogach szukam innej tematyki. Pedagogiczna rodzina potrafi skrzywić psychikę 😉 U Ani jest zupełnie inaczej! Ania potrafi o macierzyństwie pisać szczerze, bez spięcia i wymiotogennych frazesów. Czyta się ją bardzo przyjemnie i w jej tekstach znajduję trochę siebie. Z resztą, ona ma trójkę dzieci, wie co mówi. 😉

♥ Lisie Piekło – wiem, wiem, że to Youtuberka, ale bloga ma, więc i blogerką jest 😉 Zgadałyśmy się na Insta i okazuje się, że Paulina jest prawdziwym perfumowym freakiem! Zawsze cieszę się, kiedy taką osobę odkryję. Jest nas tak wielu! Poniższy gif z dedykacją dla Pauliny, która okazuje się lubić seriale, które ja uwielbiam (jak np. Arrested Development). Tutaj macie link do wpisu z ulubionymi zapachami Pauliny: KLIK.

tobias-funke

Po co komu blogi o perfumach? W sumie to każdy i tak ma swój nos i tylko to się liczy.

To pytanie mnie bawi. 😉 Po co są blogi parentingowe? Przecież każdy ma swoje dzieci, inne od dzieci danego blogera. Więc musi inaczej je wychować. Po co obserować poczynania blogerek piszących o modzie? I jak każdy ma swoje ciało, odbiegające od tego, którym dysponuje blogerka. Na niej ciuchy będą leżały inaczej. Więc po co komuś jej opinie? 😉 I tak można w nieskończoność…
Każda tematyka jest istotna, skoro znajduje zainteresowanie. A w perfumach nie liczy się tylko wąchanie i noszenie  zpachów, ale również rozmowa, wymiana wrażeń. Takie wspólne doświadczanie jest czymś wspaniałym i właśnie po to blogi są.

Łatwo Ci zdecydować się z rana na jedne perfumy? Masz ich tak dużo….

Łatwo nie jest, ale to nie dlatego, że mam ich wiele. Im więcej się wącha, tym więcej się podoba i więcej chce się mieć. Dawniej nie pomyślałabym o noszeniu perfum zielonych czy z dominującą nutą oudu. O ile dalej nie czuję się w tego typu pachnidłach pewnie, to lubię eksperymentować. Moje perfumy siedzą w pudełeczkach, tylko niektóre z nich mam na widoku, w pudełku schowanym w szafie. I często po zaaplikowaniu jakiegoś zapachu przypominam sobie o innym, który lepiej by mi pasował. Wybieram perfumy pod mój nastrój i humor. Budzę się i wiem, na co mam ochotę. Czasami na perfumy, które mam, których nie posiadam, albo chcę poznać coś nowego. Często segreguję perfumy pod kątem pory roku, do której mi pasują. Tylko, że zbytnio się do tych podziałów nie przywiązuję i noszę, co mi się akurat podoba.

Jak to jest z kupowaniem perfum w buteleczkach do napełniania, jeśli się nie ma butelki hmm.. macierzystej? 😉

Można po prostu takie pojemniczki odkręcać i się nimi „chlapać” jak każdymi perfumami w formie splasha (takie bez atomizera oferuje m.in. Chanel czy Serge Lutens). Można kupić jakiś pusty flakon, atomizer i po prostu z niego korzystać. Mnie osobiście atomizer bardzo pomaga. Przy takim wylewaniu i chlapaniu się możemy wylać na siebie za dużo, można wylać część na ubrania. Dodatkowo dochodzi jeszcze to, że przy każdym takim otwieraniu fiolki narażamy perfumy na kontakt z powietrzem, przyspieszając tym samym jego wizytę na drugim świecie. Można jeszcze kupić nowy pełny flakon tych perfum i po prostu go zużyć, a potem napełnić zapasem.

Czym się interesujesz poza perfumami?

Świetne pytanie! Ale wszystkiego nie uda mi się wspomnieć. Kocham muzykę, ostatnio wróciłam do słuchania, bo przez długi czas nie miałam na to czasu. Lubię czytać, oglądać filmy. Podglądam sobie amerykańską popkulturę. Nie znaczy to jednak, że rozumiem wszystkie fenomeny i kocham wszystko, co pop. Co to, to nie. Starzeję się i staję się już poirytowana ciągłym powtarzaniem starych schematów.
Ostatnio dotarło do mnie, że zaczęłam się starzeć. Mówię o tym z pełną powagą. Widzę, że skóra jest już inna, i pomimo, że mam lekką niedowagę, to tłuszczyk się odkłada, zdrowie już nie takie… Zaczęłam zdrowiej się odżywiać, zamierzam pogodzić się z moim odwiecznym wrogiem – sportem (w granicach rozsądku) i wzięłam się za podszkolenie w kwestii pielęgnacji. Przekopuję różne blogi urodowe (np. blog Kingi – Rose&Vanilla)  i poszukuję inspiracji. Podglądam, notuję, a potem kupuję i testuję. Wzięłam się za to dość późno, ale pocieszam się dobrymi genami 😉 Do tej pory kupowałam ciągle te same i nudne kosmetyki, które ani mi nie pomagały ani mi nie szkodziły. Teraz dochodzę do tego, że trzeba zainwestować trochę czasu i pieniędzy, by potem nie żałować.
Żyję „po angielsku”, często w tym języku myślę i mam z nim nieustanny kontakt. Staram się czegoś douczyć, doczytać. Przy tym wszystkim często łapię się na tym, że drążę pedagogiczne wątki, a wydawało mi się, że to za mną. Widocznie natury pedagoga nie da się oszukać.

Może chcecie coś dodać?
I przede wszystkim – po co Wam blog o perfumach? 😉

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Karolina Kozdrowiecka

    Ja też nie pokazuję swojej rodziny na FB i rozumiem w pełni Twoje podejście. Jakoś nie mam na to ciśnienia, nawet teraz kiedy urodziłam drugie dziecko 🙂 a tak poza tym, to bardzo lubię czytać Twojego bloga, więc cieszę się na każdy wpis 😉 pozdrawiam!

    • Gratuluję powiększenia się rodziny 🙂
      Bardzo mi miło i dziękuję za to, że jesteś 🙂

  • Ewelina

    Ja również cenię sobie prywatność i w Internecie tak samo nie lubię jej obnażania. Youtube? Zgadza się – pochłaniacz czasu! Twoja odpowiedź na pytanie o blogu jest bardzo motywująca! 😀 Ostatnie pytanie jest najciekawsze – dzielimy wiele zainteresowań (oprócz tych pedagogicznych) 😀 Ja właśnie też ostatnio przypominam angielski, muszę bardziej o niego zadbać 🙂 Muzyka, muzyka, muzyka.. Kocham. Amerykańska popkultura? Dociera do nas zewsząd, włazi drzwiami i oknami. Ja się przyglądam bardziej brytyjskiej 😉

    • Czasami mam już dość tego, że myślę po angielsku. Często tak nawet do córki mówię, i się dziwię, że ona nie reaguje odpowiednio 😉 W końcu się i ona nauczy 😉

      Brytyjska też jest ciekawa, ale… „it doesn’t grab me” ;D

      • Ewelina

        Ja coś mam z tą ”brytyjskością” ;p Może dlatego, że na studiach bardzo się pasjonowałam historią UK i nadal lubię o niej czytać? Teraz doszła do tego jeszcze ta cała popkultura. Z kolei amerykańska jest dla mnie aż za bardzo ”pop”, taka komercyjna 😀
        Co do YT – zapomniałam wspomnieć. Ja filmików nie oglądam dużo, raczej od czasu do czasu, bo wolę słowo pisane. To jest zrozumiałe, że jak się wychowuje małe dziecko, prowadzi blog i robi masę innych rzeczy, to na to nie ma wiele czasu. Także nie czuj się zmuszona, nie ma ciśnienia! Dla mnie zawsze blog będzie najwartościowszy 🙂 Nie musisz robić tego, co setki vlogerek, bo akurat to jest modne (czyt. te filmiki). Mi pasuje najlepiej wszystko tak, jak teraz jest. 🙂

  • Co ja widzę w tle, bardzo mi miło. 🙂 Jak zawsze, wyglądasz ślicznie!

    Och, tak, uwielbiam pytania w deseń: po co w ogóle recenzować perfumy? No, a po co obrazy, książki albo muzykę? Po co cokolwiek opisywać, czego nie da się w jeden sposób zważyć i zmierzyć? Chyba o to chodzi w sztuce, żeby budziła różne wrażenia, emocje, pobudzała do dyskusji. Dziwi mnie, że ktoś może tego nie rozumieć, ale może to wynika z tego, że dla części ludzi perfumy to taki sam produkt czysto użytkowy, jak ser żółty czy gacie na pupę, a nie sztuka… 😉

    To akurat dobrze, że nie wstawiasz wielu zdjęć córy. Bardzo nie lubię, gdy ktoś tak robi, i już nawet nie chodzi o to, że ja nie widzę różnicy między 30 zdjęciami widzianych przez rodziców, ale o to, że Edpholiczka Jr i każde inne dziecko ma prawo do swojej prywatności. 🙂 Zdjęcie raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale są mamy, które wrzucają zdjęcia, które za parę lat zażenowałyby uchwycone na nich dziecko. Po co?

    A co do filmików… Wstyd się przyznać, ale ja ich nie oglądam. Wiem, że może wiele ciekawego mnie przez to omija, ale nie potrafię się zmusić. Czasem jakiś szybko przejrzę, ale w ogóle mnie ta forma nie wciąga. Coś niewygodnego jest dla mnie w tym, że tak sobie mogę kogoś oglądać i czuję się trochę tak, jakby ta osoba też na mnie patrzyła… a ja tu sobie siedzę w dresie w rozgardiaszu, haha… Chyba jestem staroświecka.

    • Najpiękniejsze możliwe tło 😀 Jak się ogarnę i zdecyduję wreszcie, to zgłoszę się po więcej, możesz być pewna 😀

      Nie do końca wiem, co osoby zadające takie pytania chcą uzyskać, co tak naprawdę im nie pasuje. To że my te blogi prowadzimy? To że są osoby, które chcą nas czytać? A może nie odnajdują się w temacie i nie sądzą, że inni powinni? Myślę, że z tymi gaciami jesteś blisko 😀

      Ja właśnie zawsze wyobrażam sobie, że to ja jestem na miejscu mojej córki. I w życiu bym nie chciała, by moje dzieciństwo wisiało w Internecie, na widoku każdej osoby. To dla mnie coś tak cennego i intymnego, że nie chciałabym się tym dzielić. Tym bardziej nie będę rozdawać takich momentów z życia mojego dziecka.

      A ja mam problem z filmami, bo ja bardziej słucham niż oglądam. Mam mało wolnego czasu i czasami coś puszczam w tle. Tylko czy ja później coś z tego wiem? Niekoniecznie. I ja chyba też jestem staroświecka 😉

  • Z innej beczki ale Ty masz piękne włosy!!!! ♥♥
    A tak na poważnie blog o perfumach jest tak samo potrzebny jak inne blogi ( chociaż nie po co mi blog na temat np.margaryny?;d) ja dopiero od jakiegoś czasu poznałam swoją perfumeryjną osobowość i widzę, że w tym kierunku pójdę 🙂 z tych Twoich polecanych znam tylko bloga Agaty 😉 a z yt oglądam Scent Stylist 😉

    • Dziękuję! Tym bardziej, że wiecznie jestem z nich niezadowolona 😉
      Też chyba nie chciałabym czytać o margarynie… O maśle już prędzej 😀
      Trzymam kciuki za ten kierunek 🙂

  • Alez slicznie wyszlas na tym zdjeciu! Masz piekne wlosy <3

    Ja akurat uwazam, ze to na Twoj plus, ze nie wstawiasz zdjec swojej corki… Nigdy nie wiesz, moze za pare lat np. Twoja corka nie bylaby za szczesliwa, wiedzac, ze kiedys wstawialas jej zdjecia na social media… Wg mnie kazde dziecko powinno miec prawo do prywatnosci.
    Generalnie mi nie przeszkadza, gdy jest zachowany umiar i blogerka/vlogerka od czasu do czasu wrzuci zdjecie z rodzina/dziecmi/mezem… Acz, gdy zaczyna sie ich robic za duzo, to wtedy uwazam, ze jest to pewne przekroczenie granicy intymnosci/prywatnosci…

    • Dziękuję Ci bardzo :*

      Też tak myślę, że to na plus 🙂 Dziecko też ma prawo do prywatności i poza tym samo nie jest w stanie ocenić jeszcze, czego chce, a czego nie chce. To wszystko zależy o czym jest blog. Jeśli o rodzinie, to to mieści się w temacie i jest ok. Jak się nie podoba, to nie wchodzimy. Ale w innych dziedzinach – łatwo można przesadzić 😉

  • Szo

    Ślicznie wyglądasz, bardzo ładne zdjęcie!

    Szczerze – przeraziły mnie niektóre pytania. Naprawdę ludzie upominają się o zdjęcia Twojej córki? Z tym wymyśleniem to sama nie wiem, czy śmiać się, czy płakać 🙂 Moim zdaniem to super, że nie wylewasz swoich prywatnych spraw na blogu – oczywiście to Twój blog i możesz robić, co chcesz, jeśli miałabyś taką potrzebę, to bardzo proszę 🙂 ale zawsze traktowałam Twój blog jako stricte perfumowy – fajnie, że pojawiają się osobiste fragmenty, ale dobrze też, że szanujesz prywatność swoich bliskich. Pamiętam, że jak pisałam do Ciebie pytanie o gusta perfumowe Twojego męża, to też się zastanawiałam, czy to nie zbyt osobiste 😉

    Co do filmów na Youtube, mam mieszane uczucia. Z jednej strony chętnie bym Cię oglądała, bo wiem, że masz coś fajnego do powiedzenia, a przy tym na pewno miło się na Ciebie patrzy, jak wnoskuję z fotek 😉 ale wiem, że przy tym musi być mnóstwo roboty, żeby to dobrze złożyć, obrobić itd. Poza tym filmiki jednak szybko mnie nudzą, zawsze wolę przeczytać notkę niż włączyć video, mój mózg się jeszcze nie przestawił na tę formę. A już strony z wiadomościami, gdzie nie ma żadnej treści, tylko filmik, doprowadzają mnie do pasji!

    Ostatnie pytanie najciekawsze! Fajnie poczytać o Twoich pozaperfumowych zainteresowaniach. I kolejna piona, Vanilla Sista, mój mózg też jest anglojęzyczny jakoś 😉

    • Dziękuję bardzo :*

      Pytania o zdjęcia również mnie zdziwiły. Przecież nie jestem jakąś blogerką/celebrytką, żeby budzić aż taką ciekawość. Może to przez teksty związane z macierzyństwem? 😉
      A mój Mąż to kolejny ciekawy temat, na razie jestem tajemnicza. Ale może kiedyś coś o jego upodobaniach zapachowych napiszę 😉

      Ta robota właśnie najbardziej mnie przeraża. Nie dysponuję za bardzo wolnym czasem. Mogłoby się skończyć na tym,że nie miałabym czasu na bloga, albo musiałabym przestać wychodzić z piżamy i zapomnieć o jedzeniu 😉 Nie ma mowy! 😉 Może kiedyś będę miała więcej czasu, choć wątpię w to 😉

      Tak trudno jest streścić zainteresowania… Ale ten angielski aż się prosi 😀 Piona, a co 🙂

  • I pomyśleć, że niektórzy nas nie rozumieją, co nie? 😉
    Pod względem chronienia córek to jesteśmy bardzo podobne. A co do Męża – prawda! Lepiej się wstrzymać, nigdy nic nie wiadomo.
    A ta Twoja hipokryzja – heeheh 😀 Na dzieciaczki tak miło się patrzy, nie da się oprzeć 😉

  • Kasiu pięknie wyglądasz! Świetny wpis, doskonale rozumiem niechęć do pokazywania życia prywatnego – sama mam podobnie. Owszem, czasem wrzucę na Insta zdjęcie na którym widać kawałek córki, ale na ogół to tył, albo czubek głowy 😛

    Co do Youtube – oczywiście bardzo bym Ci kibicowała i oglądała z przyjemnością, choć ja osobiście nie byłabym w stanie ogarniać bloga i kanału – tak jak piszesz, to nie jest łatwe, w zasadzie o wiele trudniejsze od blogowania, choćby dlatego, że nie ma się za czym schować 😉 I tak już podziwiam to, w jaki sposób prowadzisz Edpholiczkę – że tyle tu Ciebie, że jest tak sympatycznie i zawsze ciekawie.

    PS: Bardzo mi miło, że o mnie wspomniałaś! Dziękuję :*

    • Dziękuję 🙂
      Co do pokazywania córeczek, to jesteśmy podobne, u mnie też widać jakieś kawałki 😀 Bez buzi oczywiście 🙂
      Zawstydziłam się, ale tak pozytywnie. Dziękuję za te słowa 🙂
      I cała przyjemność po mojej stronie, ja dużo z Twoich wpisów wynoszę 🙂

  • Paulina

    Każda kobieta jest tajemnicza, baaa jest wielką Tajemnicą! I dobrze! 😉 Nie trzeba wszystkiego przed całym światem zdradzać. Myślę, że tajemniczość jest Twoim wielkim atutem i być może dlatego wiele osób tu zagląda, ogląda, czyta, szuka… A jeśli chodzi o pokazywanie bliskich, szczególnie swoich dzieci uważam, że nie jest to potrzebne szczególnie jeżeli tego nie czujesz i coś mówi Ci, że to nie jest najlepszy pomysł… Warto słuchać swojego serca. Poza tym to blog o perfumach, a zdjęcia na których widać Twoje maleństwo są wystarczające dla ciekawskich 😉
    Youtube – to ciekawa koncepcja, ale pod warunkiem, że nigdy nie zrezygnujesz z prowadzenia bloga! 😉

    Pytanie: Jakie książki o perfumach/w tematyce perfum mogłabyś polecić? Czy są jakieś szczególne lektury, do których często sięgasz i wracasz pamięcią? Jakie ogólnie książki lubisz czytać?

    Pozdrawiam ciepło i serdecznie! :-*

    P.S. Awww.. już niedługo Mariah Carey -> Kraków!!! <3

    • Dziękuję bardzo za te słowa 🙂
      Też myślę, że warto być tajemniczym. Kobieta, która całe swoje życie wywala na wierzch jest taka… Nieatrakcyjna. Z resztą, w takim opowiadaniu o każdym szczególne życia jest widoczny brak klasy i jakiejkolwiek elegancji 😉

      Nie wiem już sama, co z tym YT, ale wiem na pewno, że bloga nie porzucę, tego bądź pewna 🙂

      Również pozdrawiam 🙂 I też czekam na Mariah! Pamiętaj, że wcześniej musimy się zgadać, chcę Cię poznać 🙂

      • Paulina

        Zdecydowanie do zobaczenia przed koncertem! 😉

        • Co do pokazywania rodziny… Jesteś jedyną moją Czytelniczką, która poznała Edpholiczkę Jr! 😀

          • Paulina

            Aaa cieszę się, że mogłam ją poznać! Uroooocza Edp Jr! 😉

  • Pięknie to napisałaś o wymianie wrażeń na blogu 🙂 Jeszcze jak ktoś potrafi stworzyć taką atmosferę jak Ty, to już w ogóle można poczuć się jakby rozmawiało się z kimś bliskim.

    • Bardzo dziękuję 🙂
      Te słowa dla mnie wieeeeele znaczą, a znaczą wszystko, bo to dla mnie jest najważniejsze, żeby Czytelnicy wracali, bo tu jest miło i przyjemnie 🙂

  • Ela

    Rzeczywiście , śliczne masz tutaj włosy 🙂
    Kasiu , Ty się starzejesz , w takim wieku ? Jakbym słyszała moją Paulę 🙂
    Ja zauważyłam , że się starzeję grubo po czterdziestce , naprawdę 🙂

    • O starzeniu nie mówię z jakąś przesadą czy żalem. Faktem jest, że wszyscy się starzejemy, nawet moja 3latka 😀 Cieszę się, że się starzeję, bo jestem fajniejsza i mądrzejsza z każdym rokiem 😀

      • Ela

        A , więc to miałaś na myśli . Rozumiem .
        Tak , tak starzejemy się już od chwili urodzenia , ale tak po 40 – tce tempo tego procesu zaczyna być szalone 🙂

  • Katarzyn

    Heh, wszyscy sie interesuja muzyka i filmem 😀 ja nie znosze ogladac filmow, nie czytam ksiazek. Poza perfumami interesuje sie motoryzacja… niestety raczej latwo nie znajde innej kobiety, ktora podziela moja pasje 😀