Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Perfumy na imprezę

perfumy na imprezę edpholiczka

Imprezujecie?

Jeśli tak, to pewnie macie swoje sprawdzone zapachy, które na imprezie pozwalają się przebić, kogoś zwabić, albo wręcz przeciwnie – może macie ulubione perfumy, które pomagają zaszyć się w kącie, by móc spokojnie porozmawiać z przyjaciółką, albo w samotności wypić kieliszek wina.

Jak pewnie wiece – ja do imprezowiczek nie należę, ale jeśli już zdarza mi się gdzieś wyjść, to muszę pachnieć dobrze, mocno. W moim nowym artykule dla bloga Perfumeria.pl znajdziecie artykuł mojego autorstwa, w którym zdradzam Wam kilka dobrych imprezowych propozycji. Wybierałam spośród zapachów popularnych i łatwo dostępnych. 🙂

Zapraszam:

Perfumy na imprezę

A jakie są Wasze ulubione perfumy do imprezowania?

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Ewelina

    Zaskoczyło mnie Gucci Guilty w zestawieniu, bo niedawno ”zjechałaś” te perfumy we wpisie o perfumach z nutą bzu. Tutaj wymieniłaś je jako jedne z ”ulubionych perfum imprezowych”. To jak jest? Bo gubię się albo nie kontaktuję jak trzeba z przemęczenia :p

    Ja bym wyrzuciła Guilty i wstawiła Hypnotic Poison. Jest dość popularny i bardziej wieczorowy. Kiedyś pisałam, że kojarzy mi się tylko i wyłącznie z imprezowaniem, bo w czasach namiętnego imprezowania na studiach moja koleżanka notorycznie go nosiła, a później także w wersji EDP. Kiedy wącham HP przed oczami mam salę, tłum ludzi, bar, głośną muzykę, drinki, zapach alkoholu i papierosów, a ja wiruję w tańcu w środku tego wszystkiego. Wiem, że Tobie ten zapach się z imprezami nie kojarzy, ale ja mam takie wspomnienia i stąd to się wzięło. A Guilty kojarzy mi się z bazarem, bo kiedyś byłam w takim miejscu z koleżanką, która mnie zachęcała do kupienia podróby. Podróby, która pachniała 10min, a potem zionęła alkoholem..

    • Pisałam ten tekst z perspektywy miłośnika, a nie użytkownika perfum. Uwielbiam Guilty – tzn. fascynująca jest ta jego tandetna energia, która moim zdaniem pasuje tylko na imprezę. Ja tych perfum nie noszę, ale one krzyczą „impreza!” i każdemu, kto chce mocno pachnieć, to właśnie ten zapach polecę 🙂 Raz na jakiś czas lubię je poczuć, żeby sobie przypomnieć, gdzie jest w moim osobistym rankingu ich miejsce. Bawią mnie, bawią 🙂

  • Bo Aniu, Ty jesteś dziewczyną konkretną i wybuchową 😀
    I bardzo dobrze. Mugler nadaje się na każdą okazję, a już na pewno na imprezę. A co powiesz o Muse? 🙂

  • Szo

    Ja się nie znam na imprezowych zapachach, w tych z zestawienia się za bardzo nie odnajduję. Na ostatnią imprezę wybrałam Aliena, zresztą mam teraz taki okres, że na prawie każdą okazję wybieram Aliena, a jak się juz zdecyduję na własną flaszkę tegoż, to juz w ogole strach pomyśleć, jak często będzie grany 😉

  • Sylwia

    Moje „wyjściowe” perfumy to Alien w wersji EDT, Hypnotic Poison no i oczywiście Addict. Wszystkie mocne, wręcz hipnotyzujące 🙂