Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowe-stare, czyli co słychać w perfumeriach

premiery zapachowe

Dwa dni temu miałam okazję odwiedzić kilka pachnących miejsc i przy okazji zrobić notatki. Zdjęć nawet nie próbowałam robić, bo ochroniarze zachowują się jakby robienie zdjęć produktu było aktem terroryzmu. Dałam sobie spokój.
Udało mi się poznać dość sporo zapachów, opiszę dla Was to, co najbardziej zapadło mi w pamięć i zasługuje na wymienienie. Ruszajmy!

Yves Rocher

Tester nowości o nazwie Accord Chic już jest za ladą, trzeba o niego poprosić sprzedawcę. W sprzedaży flakon ukaże się za kilka dni. Zacznę od tego, że cała seria zapachowa Secrets D’Essences jest bardzo udana. Uwielbiam irysa, wanilię i ambrę, a i nad neroli się swego czasu zastanawiałam, ale do mojej kolekcji trafiła Nerolia Bianca, która jednak bardziej mi się podoba. Accord Chic to bez wątpienia perfumy „trudniejsze”, będące pokłonem w stronę nieodżałowanego klasyka YSL – Nu. Dokładnie ich jeszcze nie testowałam, ale ich charakter jest wyraźnie balsamiczny, taki rzeczywiście zmysłowy i cielesny. Muszę przetestować go dokładnie i jeśli dobrze się sprawdzi, to niewykluczone, że pokuszę się kiedyś o buteleczkę. Polecam Wam testy.

yves rocher accord chicsource

L’Occitane

Najlepszą wiadomością tego tygodnia była informacja o wskrzeszeniu przez L’Occitane wycofanych z produkcji zapachów: Ambre, Eau d’Iparie oraz Eau des 4 Voleurs. Uwielbiam zapach Ambre i całkiem niedawno niemal nie kupiłam na Allegro bardzo drogo tego flakonu. Coś mnie jednak powstrzymało (przyznaję, mój post i zmiana podejścia do kupowania i kolekcjonowania perfum – jestem z tego dumna) i teraz bardzo się z tego cieszę. Sprawdzę, czy mój ulubiony bursztynowiec pachnie tak słodko i miękko jak dawniej, i jeśli okaże się, że poza flakonem wszystko pozostało bez zmian, to sobie go sprawię. Z wielką chęcią poznam też pozostałe dwie wonie z tej serii, szczególnie Eau d’Iparie (w nutach kadzidło, mirra, piżmo i kwiaty).
Wiem, że była wśród perfumoholików niepewność, czy perfumy pojawią się w naszym kraju. Pytałam i potwierdzono, że będą u nas z początkiem października. Hurra!

l'occitane reissuesource

Sieciówki

Zdjęcie na czele posta na pewno podpowiedziało Wam, że będzie tutaj też coś słodkiego i tak rzeczywiście jest. Po najsłodsze słodycze należy udać się do mainstreamowych perfumerii. Kochani, ileż w perfumeriach jest teraz zapachów wściekle słodkich! Tak bez gustu, strategii, z brakiem wyczucia, że aż nos boli.  Uprzedzam tylko, że to wrażenia po przelotnych testach. Istnieje więc wysokie prawdopodobieństwo, że niektóre zapachy ocenię zbyt surowo/pobłażliwie.

dobre perfumy

Czerwone jabłko Donny – DKNY Be Tempted

Wiem, że często narzekam na te jabłuszka, ale to wydaje mi się całkiem przyjemne. Takie radosne, słodkie do bólu, ale dziewczęce i w taki niewinny sposób uwodzicielskie. To dobry zapach dla licealistki, która obiecała sobie, że sprawi, że w tym roku obiekt jej westchnień wreszcie zwróci na nią uwagę. Obiecałam sobie je przetestować, kto wie, może nie tylko licealistce są pisane. Bardzo mnie DKNY zaskoczyło! W nutach zapachowych znajdziecie jabłko, lukrecję, czerwone jagody i wanilię.

Papierowy irys w sezamie – Givenchy L’Ange Noir

Nowość od Givenchy bardzo mnie zaskoczyła. L’Ange Noir otwiera się moją ukochaną nutą papierowego irysa w otoczeniu sezamu z jakąś subtelną nutą pieprzu, czuję tam też tonkę. Naprawdę wiele tam się dzieje, a kompozycja wydaje się naprawdę Noir. Nie czuję, by był to zapach, który koniecznie muszę mieć, ale na pewno poddam go poważnym testom i przyjrzę się im dokładnie. Dajcie szansę temu zapachowi, to nie jest kolejny nudny słodziak.

„Przywalę Ci w łeb” tuberoza, czyli Tom Ford Orchid Soleil

Tom Ford rozczarował mnie swoją nowością – Soleil Blanc. Takie to ładne, takie bez wyrazu. Ale planuję przetestować lepiej, bo może coś przeoczyłam. Okazuje się, że Tom szybko zdążył się odbudować wypuszczając na rynek absolutnego killera – Orchid Soleil. Wakacyjna kuzynka Black Orchid to bezlitosna tuberoza, ale taka naprawdę nie dla każdego. Mleczna i równocześnie zielona tuberoza ma na głowie kapelusz z bitej śmietany, a gdzieś tam za nią ścigają się mgiełki o zapachu wanilii, lilii i Bóg wie, czego jeszcze. Na pewno poszukam sobie odlewki tego zapachu i dokładnie go poznam. Nie wiem, czy mam tyle siły, by takie pachnidło nosić, ale na pewno spróbuję. To kwiatowa słodycz warta zachodu.

blee

Głęboka słabość – Calvin Klein Deep Euphoria

Deep Euphoria poza porno tytułem ma w sobie przepaść. Te perfumy nie powinny w ogóle znajdować się tak wysoko na półkach perfumerii, choćby w towarzystwie klasycznej Euphorii czy cudownego Reveal. W nutach wypisano piżmo, paczulę, różę i piwonię, a ja tam czuję piwonię utopioną w cukrze i róże uduszone starymi rajstopami. Brr!

Zamiast Poison Girl Eau Fraiche – Miss Dior Absolutely Blooming

Pamiętacie słabiuteńką, taką ledwo oddychającą nimfę o nazwie Miss Dior Blooming Bouquet? Wielkie głowy Diora postarały się dla niej o młodszą siostrzyczkę. Tym razem przyszli po rozum do głowy i wynaleźli coś, co nie znika ze skóry po kilku godzinach. Wącham i myślę „jakim prawem to jest takie mocne??”. I wtedy przypomina mi się Poison Girl. Tak, to podobne podejście – agresywne owoce, wściekłe róże i dekolt do pasa. Sądzę, że Dior idzie na łatwiznę i nowa Miss Dior to rozwodniona Poison Girl, taka Poison Girl Eau Fraiche. Nie jest zła, osobiście wolę już coś wyrazistego niż zwykłą mgiełkę zapachową za 300 zł, ale nikomu raczej nie polecam. Ale przetestujcie, ciekawa jestem, czy też zobaczycie podobieństwo.


Jak widać, do perfumerii powraca stare jako nowe. Czy to wycofane z produkcji zapachy w nowych butelkach, czy reanimacje klasyków, albo sprawdzone słodziaki, które po prostu muszą spodobać się tłumom. Z ciekawością obserwuję to, co się w perfumeriach dzieje i powiem Wam, że czekam na moment, kiedy perfumy słodkie po prostu się ludziom „przejedzą”. Jestem fanką gourmandów, ale te niektóre wybryki wielkich marek po prostu mnie przerastają. Czuję przesyt. Zbieram na ukochane słodkie zapachy i nie mam już ochoty na skok w bok.

A co ciekawego Wy testowaliście ostatnio?
Mieliście okazję poznać wymienione przeze mnie perfumy?

PS: Nie mogę się doczekać No. 5 L’Eau i niebieskiej sukienki Guerlain!

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy


  • Ars Longa Vita Brevis

    Ambre i Eau d’Iparie!!! Juhuuuu! Co za radość! Naprawdę?! Nie wierzę! Ktoś spełnił moje najskrytsze marzenie! O RANY JULEK ALE SIĘ CIESZĘ!

    Dzięki Ci za tę informację, mam ochotę Cię wycałować!
    Uhuu!

    • Ars Longa Vita Brevis

      Na Accord Chic też jestem bardzo napalona 🙂

      • Całuj, może być nawet telepatycznie 😀
        Też się bardzo cieszę i jeszcze bardziej się cieszę, że Ty się cieszysz. Jupi! 🙂

  • Julia Bogusz

    Byłam ostatnio w perfumerii i nie było nic co chciałabym wziąć w ręce, starzeję się chyba…co do Miss Dior BB, są bardzo trwałe! Psikam nimi we włosy, pachnę 24h.

    • Zazdroszczę Ci tej trwałości z BB, bo zapach jest ładny.

  • Fragrancja

    Pamiętaj, że jesienią robimy rajd po perfumeriach Warszawskich! Szykuj termin!!! 😀

  • Szo

    Ale wspaniałe wieści!!!! Nie miałam szansy poznać Ambre! Teraz nie odpuszczę, mam nadzieję, że zapach pozostał tak wspaniały i nie mogę się doczekać, aż wyruszę na testy!

    Nowość od YR też mnie kusi, ale bardziej jestem zaciekawiona L’Ange Noir – wcześniej zupełnie o nich nie słyszałam, a zapowiada się obiecująco!

    U mnie nic nowego, Euphoria NIE („róże uduszone starymi rajstopami” – hahahaha), ostatnio chodzę i testuję po raz kolejny i kolejny Candy (żeby się upewnić, czy muszę je mieć) i uta Herrery (żeby się upewnić, że zapach wciąż mi się całkiem podoba, ale wciąż nie powala, a flakon owszem, powala, powala brzydotą :D).

    • Ambre <3 to moja wielka niespełniona miłość. W takim prostym flakoniku nawet lepiej wygląda, oby tylko w środku było to samo. 😉
      Ty to tak sprawdzasz tą Candy jak niektórzy sofę w Ikea przed zakupem. Chodzisz po niej, skaczesz, zasypiasz na niej i dalej nie wiesz… 😀 😛 😀

      • Szo

        Hahahaha, ja prawie wszystko tak sprawdzam 😀 A zwłaszcza perfumy, które przy pierwszych testach wydawały mi się totalnie nie dla mnie 🙂 Teraz już mniej więcej wiem, ale jako że staram się kupować świadomiej i w ilościach sensownych i sobie uprzednio narzuconych, to kolejne testy mają na celu ustanowienie hierarchii – co kupić najpierw 🙂

        A miłość może wreszcie warto spełnić! O ile środek ten sam oczywiście. Ja jestem całym sercem za prostymi flakonami 🙂 Jak sprawdzisz, co w środku, dawaj koniecznie znać! Sama na pewno też polecę poniuchać, tylko że ja nie mam porównania 🙁

  • Mi też spodobał się Accord Chic i nowe jabłuszko, to drugie to rzeczywiście spore zaskoczenie!

    Nowego Diora jeszcze nie wąchałam, ale szkoda, że idzie w tę stronę…

    • Słabo to wygląda, prawda? Tracą klasę 🙁

  • Asia

    Dopiero wróciłam z urlopu, więc nic nowego nie wąchałam. No i ostatnio też dużo myślę o swoim podejściu do zapachów. Chyba w głowie zaczyna mi się wiele rzeczy przstawiać.

    Ale oczywiście baardzo chę powąchać buta, nowego Diora i Kenzo. Licząc, że nic aż tak mnie nie zachwyci, żebym musiała mieć.

    Muszę też znależć jakiś fajny zapach dla mojej trzynastoletniej córki. Może jakieś sugestie?
    Na rozpoczęciu roku cała sala waliła (no sorry za ten kolokwializm) LVEBem. Zastanawiałam się, czy to dzieci, czy matki .

    • kunegunda01234

      W Zarze dla dzieci mają sporo fajnych zapachów 🙂 sama sobie tam sprawilam paris z serii z adresami roznymi tam są. Butelka taki walec z białym korkiem. Piękny waniliowy zapaszek trzymający się blisko skóry 😉 ale 13 lat to już tak na prawdę pannica, ja mając tyle kochałam się w opium ale z racji na wiek używałam prada candy i tresor midnight rose. 😉

      • Asia

        No właśnie, 13 lat to taki dziwny wiek. Jeszcze nie kobieta a już nie dziecko. Też myślałam o Zarze. Tylko nie wiem jak tam u nich z trwałością.

        Midnight Rose ma trochę za silną projekcję do szkoły . Nie chciałabym, żeby zabijała swoje otoczenie (ale na „wyjście” mógłby być ok). Prada Candy mówisz. Może i to jej pokażę. Nie chcę być zdana na konsultantkę. I, szczerze mówiąc myślę, że cena też powinna być normalna.
        Myślałam jeszcze o Si w wersji Edt. Ale obawiam się, że są takie trochę za bardzo kobiece.

        Nie miałam problemu, to sobie go wymyśliłam.

        • kunegunda01234

          Faktycznie Midnight Rose ma powalającą projekcję dlatego wystarczy 1 psik 😉 te z zary mają trwałość całkiem, całkiem (4-5h). Prada Candy trzyma się blisko ciała także jest odpowiednia do szkoły 🙂 Si edt niestety nie znam 🙁

    • CiotkaSamoZło

      Ja bym kupiła Premier Jour Niny Ricci – piękny ale dość dyskretny i mało ekspansywny zapach, używałam z lubością jak miałam 15 lat 😉 .. zresztą nadal mi się całkiem podoba (a mam już 3 z przodu, ech)

      • Asia

        Dzięki dziewczyny,
        wydłużam listę do testowania o Wasze propozycje.

    • I u Ciebie zmiany – super! 🙂

      Co do perfum dla córki… Może Lempicka Forbidden Flower? Któraś z wariacji jabłuszka DKNY? To wszystko zależy od tego, co się jej podoba. Lubi słodkie zapachy?

  • CiotkaSamoZło

    Accord Chic skradł me serce i właśnie wędruje do mnie pocztą <3 "Szpetny but" od Herrery to wielkie rozczarowanie, strasznie byłam ciekawa tego zapachu, dorwałam z obłędem w oczach tester w Sephorze i psiknęłam się na rękę i później koledzy nie chcieli koło mnie siedzieć na kanapie 😀 Trwały jak jasny gwint i słodki ale taką tandetno-męczącą słodyczą, bleeeh :/ I mówię to ja – miłośniczka słodziaków, gourmandów i otulaczy wszelakich 🙂 Całkiem też "wpadł mi w nos" Air di Gioia, jako, że urlop jeszcze przede mną to kto wie.. 😉

    • O! Szybko się zdecydowałaś, to musiał Ci się bardzo spodobać.
      Bucik jest tak okropny, że brak słów, choć pierwsze sekundy ma świetne i przez nie będzie się dobrze sprzedawać. I przez ten okropny flakon 😉
      Air di Gioia nie sprawdziłam, choć mogłam. Może coś mnie omija? Nadrobię to!

      • CiotkaSamoZło

        Accord Chic już ze mną <3 Piękny zapach, niestety mam wrażenie że dość nietrwały 🙁

  • Adria

    Mnie się udało przetestować Viktor Rolf Bon Bon Couture i powiem, że ta wersja bardziej mi odpowiada. U mnie na skórze wybija bardzo mocno wanilia, a to moja ulubiona słodycz w zapachach 🙂

    Adria

    • Zapomniałam, że ten Couture miał w ogóle być! W Sephorze go znalazłaś, tak?
      Muszę sprawdzić, wanilia to chyba moje drugie imię. 😉

      • Adria

        Pracuję w perfumerii i przyszło nam w testerach jakiś miesiąc temu, choć produktu jeszcze zamówić nie możemy.

    • Szo

      Adria, dzięki za uświadomienie mnie, żadnemu waniliowcowi nie przepuszczę, a jakoś totalnie mi umknęła ta premiera!

  • MARTA

    Poznałam YR Accord Chick oraz Chanel 5 lżejszą wersję i bardzo mi się podoba są takie kremowe ! Natomiast DKNY niestety to nie moja bajka… Ponadto poznałam w końcu Hypnotic Poison i Pradę Candy i niestety mam rozterkę co zakupić na nadchodzącą jesień, bo oba zapachy mi się podobają a również staram się bardziej przemyślanie komponować swoją kolekcję.

    • Ależ mnie zachęciłaś do testów nowej Piątki! Bardzo czekam na ten zapach, poznam pewnie dopiero po weekendzie. Jest podobny do Premiere według Ciebie?

      Uuuu- w tym wyborze Ci nie pomogę, oba zapachy są świetne. Choć ja na razie radzę sobie bez Candy, ale ją i Candy Kiss na pewno chcę w kolekcji mieć. Hypnotic mam – dwie wersje i nie wyobrażam sobie nie mieć w zimie. Nawet latem sobie pozwalałam 😉 Bo tęskniłam!

  • Dla mnie reklama Kenzo jest okropna, taka niepociągająca. Choć ja raczej reklam nie oglądam i jedyne fajne to te piątki Chanel 😉
    A ja słyszałam od wielu osób, że nowa Decadence pachnie im koperkiem 😀

    • Szo

      Ja właśnie do Decadence boję się podejść, bo nuty bardzo obiecujące, ale też od kilku osób słyszałam, że tylko koperek czuć (fuj!).

  • Naprawdę? A co Ci w nim nie pasuje, daj znać, ciekawa jestem. Ja dobrze go nie poznałam, ale pierwsze wrażenie było ok 🙂

  • Wojownicza Księżniczka

    Ambra powraca? Nie wiedziałam, ale mam nadzieję że jej nie zniszczą bo była zacna! Jestem ciekawa porno Euphorii, aktualnie na ręce mam love rose od Remini ale… nuty głowy super, za to baza… ładna ale nic specjalnego, a szkoda 🙁

  • Pingback: Co u mnie słychać + warsztaty zapachowe Estee Lauder | Edpholiczka – blog o perfumach()