Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Diptyque – Tam Dao

tam-dao-diptyque-edt

Moja przyjaźń z Diptyque zaowocowała kolejnym zauroczeniem. Tym razem za nos złapał mnie Tam Dao, stając się dla mnie najłatwiejszym do noszenia drzewnym zapachem niszowym. Nie jestem typowym drewniakiem, nie szaleję za kompozycjami drzewnymi. Albo zbyt suche, albo jakoś tak podlane tłustym oudem, zawsze coś mnie w nich drażni. Tutaj sytuacja jest zupełnie inna. Zawsze z Diptyque tak mam (no, poza okropną Florabellia), że czuję, iż do czynienia mam z czymś niezwykłym, nieoczywistym.

I mamy połączenie mirtu z cyprysem, taki lekki matowy zapach róży, który szybko znika (yay!) i zastępuje go przepysznie kremowy zapach gładziutkiego drewna sandałowego. I ta prostota jest tutaj po prostu genialna. Drewno – takie idealne – a na nim lekki pyłek. Gdyby tak przybliżyć nos do skóry to czuć można taką pudrowość, dla mnie jakby irysową (a dokładniej myślę o korzeniu irysa). W tym spokojnym zapachu jest też cedr, który swoją potulnością idealnie wpasowuje się w klimat Tam Dao, tak że ledwo co można go wyczuć.

Z czasem puder znika, a pojawia się jakaś wyjątkowo ascetyczna pikanteria i aromat drewna różanego. W dalszym ciągu czuję na mojej skórze podobną woń, ale jakby podkręconą, nieco bardziej wyrazistą. Tak sobie w tych kremowych i grzecznych gałęziach siedzę i dziwię się, że mimo iż po 5 godzinach nie czuję, bym czymkolwiek pachniała, to po przybliżeniu nadgarstka do nosa czuję dość wyraźną woń.

Jeśli szukacie zapachu jasnego i czystego drewna – bez żadnych udziwnień, mroku i dodatków, jeśli chcecie po prostu cieszyć się zapachem sandałowca – polecam Wam Tam Dao. Ja np. nie czuję  potrzeby posiadania tego zapachu, ale cieszę się, że go znam, bo wreszcie mogę wskazać pachnidło z dominującą nutą drewna sandałowego, które mnie nie irytuje. Planuję też spróbować połączyć ten zapach z Diptyque Eau Duelle, bo czuję, że to może być ciekawy miks. Planuję najpierw zaaplikować Tam Dao, a na niego psiknąć waniliowe Duelle EDP. Spodziewam się magii!

 

Perfumy Diptyque Tam Dao możesz kupić w Perfumeria.pl!

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • kunegunda01234

    Również nie lubię drzewnych zapachów ale ten mnie uwiódł. Jest delikatnie drzewny, lekko mleczny, jakby iskrzy na skórze, nuty delikatnie pieszczą nos. Tak według mnie mogłaby pachnieć dobra leśna wróżka 🙂

    • Zgadzam się zupełnie <3
      Taką wróżkę to bym chciała poznać 😀

  • Ela

    Nie znam żadnego zapachu z tej serii , ale może warto wypróbować 🙂

  • Dzień później

    Jeden z moich ostatnich nabytków – jest świetny!