Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Ogłaszam kolejny tydzień z perfumami niszowymi!

perfumy niszowe

Kto tęsknił za tygodniami tematycznymi? Ja bardzo, dlatego postanowiłam wskrzesić ten cykl. Jeden tydzień z perfumami niszowymi już był. Mogłabym zająć się jakimś innym tematem, ale stawiam na niszę, bo o to prosiliście. Spodziewajcie się obiecanego wpisu na temat niszy dla początkujących – czyli, jakie marki wybrać na początek, jak się do tego zabrać. Być może jakieś recenzje i (to już na pewno) konkurs, w którym będzie można wygrać piękne niszowe  perfumy ufundowane przez jedną z moich najukochańszych na świecie perfumerii niszowych.

Najprawdopodobniej tydzień ten przeciągnie i się będzie trwał dłużej niż 7 dni. Chcę dostarczyć Wam wiele wrażeń, a czasu na pisanie mam niewiele. Ale chcieć to móc i tego się trzymam! Wszystkim osobom, które czekają na więcej mainstreamu chciałam powiedzieć, żeby się nie martwiły, bo zaraz po niszowej tygodniówce chcę rozprawić się z kilkoma gorącymi premierami. 🙂

Zgodnie z tradycją, spośród komentujących podczas tego tygodnia osób wylosuję jedną, do której poślę pachnący upominek. 🙂

Stay tuned!

Koniecznie piszcie, o czym chcecie poczytać, jakie tematy Was ciekawią, które perfumy niszowe chcecie poznać… Cokolwiek Wam przyjdzie na myśl – piszcie w komentarzach. 🙂

 

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Poczytaaaam z chęcią 😀 ja i nisza to jakieś dwa światy 😀

    • Cieszę się, że masz tyle entuzjazmu do tematu 😀

  • chciałabym więcej Serge Lutensa… ma takie cudne flakony, i takie piękne nuty w niektórych kompozycjach, że pragnę się czegoś więcej w tym temacie dowiedzieć!

    • Przeszłam fazę zachwytu Lutensem i potem miałam już dość, ale możliwe, że gdzieś o nim wspomnę 😀

  • Kasia

    Bardzo lubię markę Carner Barcelona, dlatego z niecierpliwością czekam na recenzję tych czarnych cudeniek ze zdjęcia! 🙂

    • A miałaś już okazję je poznać?
      A jakie perfumy od Carner lubisz najbardziej, Kasiu? 🙂

      • Kasia

        Nie miałam jeszcze okazji przetestować tej kolekcji. Na razie mogę tylko stwierdzić, że mają bardzo ładne czarno-złote buteleczki:) Mam nadzieję, że zawartość będzie równie interesująca co design.
        W swojej kolekcji posiadam 3 zapachy Carner: charakterny Cuirs, cudowny waniliowo-figowy el Born, nazwany na cześć dzielnicy, w której miałam przyjemność mieszkać i kwiatowo-migdałowy Tardes, przywołujący wspomnienia letnich barcelońskich wieczorów i momentu zachodzącego słońca kiedy niebo jest różowo-złote.

        • Chyba jestem jedyną osobą na świecie, która nie trawi Tardes 🙁 Spodziewałam się czegoś innego. A mam kwaśne i szczypiące w nos migdały 🙁 Buu! U mnie rządzi El Born i Palo Santo. 🙂

  • Szo

    Melduję się! Początek roku był jakiś zakręcony i na wszystko brakowało mi czasu, ale na więcej zaległości u Ciebie sobie nie mogę pozwolić 😉 jak wiesz, na razie nie do końca się w niszy rozgościłam, ale czekam na nowy tydzien tematyczny i już się cieszę. Może jakiś fajny słodziak się trafi? 🙂
    I na pozniejsze mainstreamowe nowości też czekam 😀

    • No i dobrze, że już jesteś! 🙂
      Słodziaki będą, inaczej nie potrafię 😉 Mam wielką nadzieję, że ten tydzień (który pewnie zajmie 2 tygodnie jak nic) pójdzie po mojej myśli i zrealizuję kolejny, bo mam już plan 😀

  • Magdalena Maria Msiewicz

    Liczę na kilka wskazówek dla żółtodziobów w temacie:)

  • Ars Longa Vita Brevis

    Chętnie poczytam o Carnerach ze zdjęcia, szczególnie Rose&Dragon 🙂 W zeszłym roku odkryłam, że jestem maniakalną wielbicielką róży i perfumy z różą w składzie mogę brać praktycznie w ciemno.

    • Carnery powinny być. Dzisiaj noszę Sandora pod kątem recenzji 🙂

  • Paulina

    Chciałabym przeczytać o czymś co mogłoby mnie zachwycić, a nie spowodować zawrót głowy (dosłownie) 😛

    • Ela

      To może Nejma 7 …. Polecam – mnie zachwycił ten zapach 🙂

    • Hmmm…. Może się uda! Spróbuję 🙂

  • Ela

    A ja chciałabym wiedzieć coś więcej o M. Micallef Les 4 Saisons Automne , Saisons Printemps , Saisons Hiver i Saisons Ete ….
    M. Micallef Royal Muska już polubiłam , piękny zapach , a jakiś czas temu pisałam , że mam problem z zapachami tej marki 🙂

    • Jest szansa, że będzie coś o Royal Muska, ale nie mogę obiecać, bo nie wiem, ile będę miała czasu na pisanie 🙁

  • Ela

    A tutaj polecam Mancera Roses Vanille .
    Według mnie to nieziemsko piękny zapach , ale oczywiście to rzecz gustu 🙂

  • Rose & Dragon! 🙂 Ta nazwa mi obiecuje cuda wianki. 😀

    • Tak, obiecuje. Ale ja niestety cudów nie dostrzegam 😉 Carner ostatnio nie próbuje o mnie zawalczyć 😀

      • Najgorzej.

        O mnie jakoś od Cuirs (czyli od dawna) też się nie stara. 🙂 Ale tych nowych jeszcze nie znam, to się łudzę. 😀

        • W tych nowościach to coś dla siebie znajdziesz, tak czuję 🙂

  • Nie wiem, czy będzie recenzja, ale temat słodkości mam w planie 🙂

  • Olga Rybicka

    Już nie mogę się doczekać postów 😉 Chętnie się dowiem, które niszowe perfumy są najtrwalsze. (Wiem, że jest tydzień niszy, ale mam do Ciebie Kasiu prośbę- baaaardzo ciekawi mnie Twoja opinia o Edenie. Napiszesz kiedyś jakąś małą recenzję?)

    • Mowa o Cacharel, tak? Właśnie zdałam sobie sprawę, że jeszcze nie opisałam żadnych perfum tej marki. Przyznam się, że Eden ma specjalne miejsce w moim sercu i trudno mi o nim napisać. To tak piękny zapach! <3 Być może mi się uda, ale na 100% nie obiecuję. Mam nadzieję, że to zrozumiesz. :*

  • Pingback: Podsumowanie drugiego tygodnia z perfumami niszowymi | Edpholiczka – blog o perfumach()

  • Monika

    HM…na podobny blog jeszcze nie trafiłam 🙂 Też jestem perfumomaniaczką.Ale wierną-jeśli trafię na “swoje” , noszę je latami.A w temacie-kilka lat temu trrafiłam na Havanę.Pokochałam.I z ciekawością czekam na recenzję , może się trafi 🙂