Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Moja kolekcja perfum (2017)

Moja kolekcja perfum front

Kochani,

Z wielką radością zapraszam Was do lektury tego wpisu. Dostałam masę próśb o to, bym wreszcie pokazała swoją kolekcję po zmianach. Mój zbiór pokazałam w całości po raz pierwszy (i jedyny) w wakacje 2015. Jeśli ktoś nie widział, to odsyłam TUTAJ. Myślę, że wyraźnie widać różnicę między tamą, a dzisiejszą kolekcją.

Jak ja widzę różnice i jakie zaszły zmiany?

Łatwiej wymienić mi chyba zapachy, które u mnie zostały, niż te, które wyleciały. Byłoby o wiele szybciej. 🙂 Jeśli jesteście ze mną od co najmniej roku, to wiecie, że rozliczyłam się z pustymi miłościami, platonicznymi wizjami ukochanych zapachów, których tak naprawdę nie nosiłam. Zaraz przed sfotografowaniem tej kolekcji oddałam jeszcze 6 flakonów. I pokazując Wam mój zbiór i tak czuję się niepewnie co do kilku zapachów, nie wiem, czy powinny tutaj się znaleźć. Mogę jednak spokojnie powiedzieć, że nie ma zapachu bez którego nie mogłabym żyć i dopóki go nie kupię, to nie będę zadowolona. Z tego podejścia wyszłam rok temu. 🙂

Zdjęcia kolekcji:

moja kolekcja perfum

Spis perfum:

Nasomatto – Baraonda
Dior – Feve Delicieuse
Dior – Hypnotic Poison (stara formuła)
Dior – Hypnotic Poison (nowsza, ale nie najnowsza formuła 😉 )
Dior – Dolce Vita (stara formuła)
Dior – Miss Dior Le Parfum
Chanel – No 5 EDP
Chanel – Coco EDT (stara formuła)
Guerlain – La Petite Robe Noire Eau Fraiche
Guerlain – L’Instant Magic
Guerlain – Mon Guerlain
Guerlain – Shalimar Parfum Initial
Guerlain – Shalimar Ode a la Vanille Sur la Route du Mexique
Demeter – New Baby
Demeter – Blueberry
Mugler – Angel Eau Sucree
Mugler – Angel Etoile des Reves
Mugler – Alien EDP
Gucci – Eau de Parfum
Zeromolecole – Biancolatte
Zeromolecole – LALAO
L’Occitane – Vanille Narcisse
L’Occitane – Rose 4 Reines
Vivienne Westwood – Boudoir
Prada – Candy
Carner Barcelona – El Born
Jessica Simpson – Fancy
Moschino Femme
Madonna – Truth or Dare Naked
Roberto Cavalli – Eau de Parfum
Roberto Cavalli – Paradiso Assoluto
Serge Lutens – Ambre Sultan
Serge Lutens – Nuit de Cellophane
Serge Lutens – Fleurs d’Oranger
Tom Ford – Black Orchid EDT
The Vagabond Prince – Enchanted Forest
Reminiscence – Patchouli
Reminiscence – Guimauve
Calvin Klein – Secret Obsession (zapomniał dołączyć do sesji)
Calvin Klein – Reveal
Zara – Tobacco Collection Rich Warm Addictive
Sarah Jessica Parker – Covet
Atelier Cologne – Rose Anonyme
Atelier Cologne – Pomelo Paradis
Kenzo – Flower by Kenzo Oriental
Kenzo – Flower by Kenzo Le Parfum
Kenzo – Jungle
Teo Cabanel – Alahine
Cartier – Baiser Vole Essence de Parfum
Jo Malone London – Lime Basil & Mandarin
Jo Malone London – Wood Sage & Sea Salt
Jo Malone London – Myrrh & Tonka
Lancome – La Vie est Belle
Victor & Rolf – Flowerbomb
Sisley – Soir de Lune
Michael Kors – Midnight Shimmer
Michael Kors – Wonderlust
Michael Kors – Wonderlust Sensual Essence
Juliette has a Gun – Not a perfume
Dolce & Gabbana – 3 L’Imperatrice
Le Jardin Retrouve – Tubereuse Trianon
Rihanna – Reb’l Fleur
Rihanna – Rebelle
YSL – Manifesto L’Elixir
Lanvin – Eclat d’Arpege
Jeanne en Provence – Amande & Fleur de Murier
Jeanne en Provence – Verveine Cedrat
Escada – S
Escada – Moon Sparkle
Escada – Sunset Heat
Escada – Lily Chic
Cacharel – LouLou (stara formuła)
Le Couvent des Minimes -Cologne of the Missions
Queen Latifah – Queen
Elizabeth Arden – Green Tea Nectarine Blossom
Aquolina – Chocolovers
Bourjois – Evasion
Harajuku Lovers – Sunshine Cuties Music
Mariah Carey – Vision of Love
Molinard – Patchouli

Mam jeszcze pudełko z kilkoma flakonami, które dostałam od bliskich mi osób, ale postanowiłam nie umieszczać ich w tym wpisie. To samo tyczy się miniaturek. 🙂

Wasze pytania i moje odpowiedzi 🙂

Gdybyś musiała wybrać tylko jeden zapach (bez względu na kategorię, okoliczności, porę roku,nastrój)… Tylko jeden zapach, który mogłabyś sobie zostawić… Który zapach z kolekcji byś wybrała?

Pytanie jest okropnie trudne. Nie potrafię sensownie uzasadnić żadnego wyboru, ale nie będę uciekać od odpowiedzi. Escada S. Pewnie nikt się tego nie spodziewał, ale postawiłabym na mój ulubiony sentymentalny zapach. Prosty, lekki, kobiecy i przepełniony pięknymi wspomnieniami.

Masz może zapachy, które kiedyś uwielbiałaś, a dzisiaj za nimi nie przepadasz?

Pewnie. Oldschool. Stare szypry, pudrowe kwiaty i „klasyki”. Dzisiaj lubię pachnieć nowocześnie. Kiedyś chyba wolałam dodawać sobie wieku zapachami. Pewnie dlatego, że ja jestem taką nostalgiczną, starą duszą. Pozostałam nią, ale trochę mniej bujam w obłokach. Dużo mam obowiązków i przez to pewnie dostosowałam sobie perfumy odpowiadające mojemu trybowi życia.

Czy jest zapach, do którego byłaś przywiązana, a został wycofany?

Wymieniona Escada S., Shalimar Parfum Initial od Guerlain, Gucci EDP. I stare formuły Shalimar, Kenzo Jungle, Dior Addict, Dolce Vita, Coco… To już nie jest to samo!

Czy istnieją takie perfumy.. za które zapłaciłabyś każdą cenę, by tylko je posiadać?

Tak. Jak skończy się mój zapas Gucci EDP, to pewnie będę robiła konkretne zakupy. 😉 Ale nie zapłacę za flakon 1000 zł. To już przesada. Znajdę sobie inną miłość. Wychodzi na to, że chyba  takich perfum nie mam. Ale wszystko przede mną!


Czy spotkałaś się z negatywnymi opiniami na temat swojej pasji? Jeśli tak, to jak reagujesz?

Ktoś tam się kiedyś śmiał, że to takie próżne, ktoś tam powiedział, że przed spotkaniem ze mną zawsze dokładniej się myje i perfumuje, bo boi się, że coś wytknę. 😉 Wnioskuję, że raczej przyczyniam się do tego, że świat jest czystszym miejscem. 😉 Jakichś większych problemów z tym, że piszę o perfumach nie miałam. Kilka osób wyraziło głębokie zniesmaczenie tym, że mam tyle flakonów, ale nie wzruszyło mnie to szczególnie. Ktoś ma kolekcję znaczków, ktoś kocha drogie wino, ktoś tam wymienia co roku samochód. A są i tacy, co mieszczą się w każdej z tych kategorii. I wolno im, kibicuję im. 🙂


Czy przy wyborze perfum zwracasz uwagę na ich kolor?…ja widząc flakon w barwach fioletu bądź granatu, od razu wiem, że będzie mój.

Mam coś takiego z flakonami przezroczystymi, gdzie widać płyn w odcieniach brązu i rudości. Wtedy czuję, że czeka mnie coś dobrego. Ale to różnie bywa, bo często trafiam na oldschoolowe perfumy, które już nie kręcą mnie jak dawniej.


Czy masz jakiś własny wyobrażony zapach, którego nie możesz odnaleźć w perfumach, a który sama chętnie zamknęłabyś we flakonie?

Z wielką chęcią poznałabym perfumy o zapachu grysiku z cukrem i cynamonem! Nie śmiejcie się 😉 Mama taki przygotowywała czasami na podwieczorek, kiedy byłam mała. I do tej pory mam w pamięci wspomnienie jego zapachu. Coś pięknego!

Czy masz w swojej kolekcji zapach, z którym nieszczególnie przepadasz, ale nie potrafisz się go pozbyć? Choćby z powodów sentymentalnych lub innych.

Mam w kolekcji dwa zapachy, które nosiła moja kochana Babcia. I mam je tylko dla wspomnień o Niej. Nie mogłabym się ich pozbyć. Kocham te zapachy i ich flakony, pięknie mi się kojarzą. Lubię po prostu je rozpylić, kiedy dopadnie mnie nostalgia, i po prostu przy nich sobie przebywam. Nie nanoszę ich na skórę, bo na mnie tak ładnie nie pachną i to już nie jest to samo. Mowa o Evasion i Rose 4 Reines od L’Occitane.
Nie noszę już klasycznego Moschino, ale wiem, że to chwilowy przestój. Nie potrafiłabym się go pozbyć.

Czy są jakieś perfumy, które są topowe dla innych, a Ty osobiście uważasz, że zachwyt nad nimi jest mocno przesadzony?

Często jest tak, że doceniam takie perfumy i czasami nawet chcę nimi pachnieć. Przeważnie jestem zdziwiona, jak ważnymi zapachami dla innych są np. Chloe (moja Mama i przyjaciółka je uwielbiają) czy klasyczna Euphoria. Doceniam urok tych pachnideł, ale nie mogłabym często ich nosić. Jestem już całkowicie znudzona klonami Black Opium i perfumy te wychodzą mi uszami (ale zawsze chętnie testuję, jak wychodzi nowa odmiana!). W niszy również mam takie zapachy, a nawet marki, które nic „dla mnie” nie zrobiły. Żaden ich zapach mnie jeszcze nie powalił. Dla przykładu – Black od CdG nie jest wcale fenomenalny, a perfumy Etat Libre d’Orange nie budzą we mnie żadnych emocji i już. Nie zakochałam się w żadnym zapachu L’Artisan na zabój.

Od czego zależy Twój wybór zapachu w konkretnym dniu? Jakich perfum używasz na co dzień ? Tzn. czy wolisz zdecydowane zapachy czy na wszelki wypadek bardziej bezpieczne?

Wszystko zależy od mojego nastroju. Jestem osobą raczej konkretną i pewną siebie. Perfumy nie służą mi raczej jako broń, ale i takie sytuacje miewałam. Np. wiedziałam, że na spotkanie z osobą, na której chciałam zrobić dobre i mocne wrażenie, muszę ubrać Hypnotic Poison Diora. Starą formułę. Powiedziałabym, że stawiam na miękkie, słodkie zapachy, albo subtelne kwiaty. Raczej gram bezpiecznie, ale to dlatego, że kiedy mam dużo do zrobienia,  nie chcę by intensywna woń rozpraszała moją uwagę. Ale czasami lubię zaszaleć. Buńczuczny Giorgio Beverly Hills na sanki? A czemu nie? 😉

Nie boisz się krytykowania? Na pewno wiąże się to z nieprzyjemnymi komentarzami od zapachoholików i osób odpowiedzialnych za wizerunek marek.

Gdybym się bała, to na pewno nie prowadziłabym bloga o perfumach przez 5 i pół roku! Piszę, co myślę i co czuję. Rozumiem, że nie wszyscy będą się ze mną zgadzać, i że nie każdy się mną będzie zachwycał. Zapachy to nie jest sprawa życia i śmierci i jeśli ktoś mi pisze maila, że zepsułam mu dzień, bo napisałam, że jego ulubione perfumy pachną tanio, to jest mi tej osoby żal. Ludzie, to tylko zapachy! Nie każdy z nas lubi tę samą muzykę czy książki i musimy jakoś z tym żyć. Tak samo jest z zapachami.

Niejednokrotnie czytam w innych pachnących miejscach niepochlebne opinie o moich ulubionych perfumach i przyjmuję to. Nieraz się śmieję! A co mnie to, że ktoś myśli, że Gucci EDP pachnie jak stary tramwaj, albo że Black Orchid dla kogoś jest zapachem męskich genitaliów? To jego opinie.
Z osób od wizerunku marek nikt się do mnie z pretensjami nie odzywał, a nawet jeśli by to miało miejsce w przyszłości, to nic mnie to nie obchodzi. 😉 Moje opinie są niezależne i dlatego blog dalej żyje. Gdybym miała opowiadać bajeczki o sensualnych i musujących perfumach dla kobiet sukcesu, które zamknięte są w wieżowcach, to bym prędzej skasowała bloga. Słowo.

Lepiej pisać o perfumach, które Ci się podobają, czy o tych słabych?

Łatwiej przychodzi mi pisanie o tych pierwszych. Milej jest pisać z myślą, że może zainspiruję kogoś do powąchania czegoś ładnego, co sama cenię. O wiele trudniej pisać o tych kiepskich zapachach, bo ludzie się czasami bulwersują. 😉

Kasia, jak widzisz przyszłość bloga?

Nie wybiegam myślami zbyt daleko w przyszłość. Moja córeczka nauczyła mnie tego, że trzeba żyć tu i teraz, bo dzień jutrzejszy (poniekąd) sam o siebie zadba. Już niebawem zaczynam pracę na pełen etat i często jestem pytana, jak sobie z tym wszystkim poradzę. A ja mówię, że PO PROSTU. Skoro potrafiłam dbać o bloga i Czytelników będąc w ciąży i równocześnie pracując w szkole języków obcych, salonie sukni ślubnych, kończąc studia i pisząc pracę magisterską, to czemu miałabym teraz polec? Nie biorę tego w ogóle pod uwagę!


Kochani,

Dziękuję Wam za motywację do stworzenia tego wpisu, bo jestem z niego bardzo dumna. Cieszę się, że mogę Wam pokazać moją kolekcję po zmianach i przy okazji odpowiedzieć na Wasze pytania. To była czysta przyjemność! Mam nadzieję, że dzięki temu postowi dowiedzieliście się o mnie trochę więcej i może sami zechcecie pokazać swoje kolekcje tutaj?


Jak się Wam podoba moja kolekcja? 😉

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Przepiękna kolekcja, która pod wieloma względami pasuje do mojej wizji idealnej kolekcji! <3

    • Dziękuję ślicznie! 🙂
      Bardzo dziękuję za miłe słowa!

  • Poisony wyrzuć a ja się chyba nie doczekam aż będziesz chciała Shalimara sprzedać ;D 😀 nie lubię szypru nadal i nci mnie do niego nie przekonana ;D
    z Twojej kolekcji mam 4 falkony szał 😀 (znaczy na trzy bo na Mon czekam ♥) ale ale gdzie masz tu herbatkę od Arden?;>

  • MARTA

    Obłędna kolekcja 🙂 Nawet leci do mnie jeden z zapachów który do niej należy <3

  • Jolanta Marcinkowska

    Kolekcja jest oszałamiająca i nie ukrywam że szczerze jej zazdroszczę, podziwiam za pasję.Ja to jestem taka perfumowa sknera, jeżeli dostanę perfum w prezencie (lub sobie go zakupię) to czeka on grzecznie na swoją kolej. Dopóki nie wykończe jednego nie otwieram drugiego….nie wiem dlaczego. Post napisany śwetnie, odpowiedzi na pytania konkretne:) Jeżeli kiedykolwiek będę się wahała przy wyborze perfum , juz wiem jaki blog warto odwiedzić:) pozdrawiam

    • Nie potrafiłabym używać tego samego zapachu każdego dnia! 🙂

      Skończ z tym, życie będzie bardziej ciekawe i kolorowe 😀

      Dziękuję bardzo za uznanie i zawsze serdecznie zapraszam. 🙂

  • Olga Rybicka

    Świetna kolekcja. 80 zapachów naliczyłam, ale mogłam się pomylić w pewnym miejscu, a nie będę liczyć kolejny raz, bo tyle tego 😛
    Piękny widok. Same perełki. Ahh… Zazdroszczę.
    Kasiu, jak często dopsikujesz się perfumami, ile psików robisz i gdzie? Domyślam się, że to pytanie padło już milion razy, ale liczę, że mi odpowiesz. Najchętniej chciałabym usłyszeć na przykładzie. Powiedzmy Kenzo Amour i Lanvin Eclat d’Arpege.

    • Sama nie wiem! 78 albo 78 chyba…
      Dziękuję bardzo 🙂
      Dopsikuję się tylko jeśli jestem w domu, no chyba, że mam próbki w torebce. I często dopsikuję się czymś innym 😉

      Bardzo rzadko sięgam tego samego dnia po ten sam zapach, jeśli mnie zawiódł. Psikam na szyję i dekolt, czasami tylko na nadgarstki. Czasem tylko na włosy. Nie ma reguły. 😉
      Odpowiedziałam na Twoje pytanie? 🙂

  • Dziękuję! 🙂 A których dokładnie zazdrościsz? 😉
    Te w etui to Atelier Cologne, na innym zdjęciu są bez nich 🙂

  • Tutaj jest ich chyba 78… Mam jeszcze parę schowanych flakonów, które cenię, ale nie zaliczam ( z różnych względów) do kolekcji. Oddałam w sumie około 50/60 flakonów. 🙂
    Nie chcę już zwiększać kolekcji, ale to pewnie nieuniknione. Teraz na szczęście sprzedaję nieużywane zapachy, jeśli chcę kupić coś nowego . 🙂 Chcę by w mojej kolekcji było tylko to, co kocham. Nic więcej. Nie lubię już zbieractwa, a wcześniej to trochę tak było ze mną.

    Dziękuję <3

  • Które byś podprowadziła? No, poza Shalem?
    Nie mam nic do dodawania sobie lat, bo to jest super i te zapachy są piękne. Ale już do mnie nie pasują. Dawniej w klimatach retro byłam jak ryba w wodzie, a teraz nie bardzo. I może dobrze, bo nie wiem jak moi przyszli uczniowie by ze mną wytrzymali 😀 A tak to zawsze coś bezpiecznego powinno się im spodobać 😉

  • Kolekcja wygląda bardzo imponująco 🙂 U mnie powtarza się tylko Serge Lutens – Fleurs d’Oranger (a niedługo może jeszcze Boudoir). Ciekawa jestem Jeanne en Provence – Amande & Fleur de Murier, czy to Le Temps des Secrets? Widziałam je w tk maxxie i zastanawiam się, czy kupić w ciemno, warto?

  • Patrycja P

    Cudowna kolekcja! Ja najbardziej zazdroszczę, że posiadasz jeszcze stare formuły niektórych zapachów! To przykre, że teraz jest to coś nadzwyczajnego, kiedy powinno dalej być jak dawniej.

    PS. Nie pomyślałabym, że wskażesz Escadę ! I w ogóle tak czytam Twoje odpowiedzi! Kiedy o Tobie myślę widzę przed wszystkim słodkie ulepki na zmianę z cięższymi klasykami w stylu Coco, a tu proszę! Choć ja też widzę po sobie jak bardzo zmieniają mi się czasem preferencję:) A później, że za jakiś rok znowu wracają 😀 Buziaki!

  • Magdalena Świtała

    Mało Roberto 😀 Giorgio buńczuczny? Oj, na mnie łagodnieje, szatan jeden podstępny 😀 Ja chcę zobaczyć te miniaturki, bo jak nie, to będę Ci codziennie spamować zdjęciami opalonego pana R. w lateksowych slipkach w tygrysie wzory!!!! 😛

  • Piękna kolekcja! Bardzo wiele zapachów w moim stylu.

    Gratuluję!

  • Aleksandra Więckowska

    Wiele zapachów bym przygarnęła 😀 Bardzo wiele! Jak spojrzę na swoja kolekcję na Twoim blogu to też widzę mega różnicę między tym co było a co jest, ale to dobrze 🙂 Szczerze powiem, że myślałam, że Twoja kolekcja jest 3 razy większa, pozytywnie mnie zaskoczyłaś! 😀

  • Sylwia

    Cudowna ta Twoja kolekcja Kasiu!!! Widzę parę identycznych flakonów co w mojej kolekcji a dokładnie to 10 naliczyłam 😉 Parę zapachów również bym przygarnęła a zdecydowanie to Gucci Eau de Parfum, Angel Etoile des Reves i Ambre Sultan. Od dawna marzy mi się zapach od Serge Lutensa i myślę, że Ambre Sultan bardzo przypadłby mi do serca 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Wojownicza Księżniczka

    To przynajmniej wiem co sobie wezmę jak się dorwę to Twej szafki 🙂 dobrze że mi pokazałaś 😛

  • Ela

    Gratuluję kolekcji Kasiu:)
    Oj, jest na co popatrzeć, podebrałabym co nieco:)

  • Oczarowana

    Kasiu,
    to Hypnotic Poison to EDP czy EDT? I która jest lepsza?
    Dziękuję,

    • Moje HP to oba EDT. Ten z czerwoną obrączką to starsza wersja, a ta ze złotą to nowsza (ale nie najnowsza). Lepsza dla mnie jest starsza – bardziej przyprawowa i zawiesista 🙂