Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Xerjoff – Dolce Amalfi

xerjoff dolce amalfi blog o perfumach

W tym roku nie zamierzam wchodzić w głębsze rozważania, podsumowania poprzedniego roku w świecie perfum. Zrobiłam takie minimalistyczne w ostatnim poście (TUTAJ), i to chyba wystarczy. W zamian zabieram się za opisywanie perfum, o których z jakichś powodów nie opowiedziałam Wam wcześniej.

Dzisiaj spędziłam 16 godzin w towarzystwie tych perfum. Długo, prawda? Przyznam, że choć zaliczam je do najtrwalszych w mojej kolekcji, to tak długo jeszcze nie miałam z nimi przyjemności. To pewnie zasługa 6 psiknięć. 😉 Szara aura, niepobudzone komórki nerwowe, lekkie zdenerwowanie spowodowane milionem spraw na głowie… To wszystko aż prosiło, bym wybrała jasny, promienny zapach. I znalazłam ukojenie i słońce w Dolce Amalfi. Perfumy te odkryłam jesienią. Urzekły mnie swoją mocą, klasą i soczystością. Jeśli Chanel Allure nazwałam letnim słonecznym dniem, to Dolce Amalfi będzie ich jesiennym odpowiednikiem. Choć zapachy te nie są do siebie podobne, to powodują u mnie podobne uczucia i skojarzenia.

xerjoff dolce amalfi

Zupełnie nie sugerując się nutami zapachowymi, powiem Wam, co ja w tych perfumach czuję. Słodziutka i soczysta pigwa doprawiona garścią przypraw subtelnie rozgrzewa się na skórze. I nie wierzę, że nie będzie jeszcze bardziej słodko i miękko, choć dla pozorów jest tutaj wyciągnięty ostry pazurek, w postaci kardamonu i goździków. Jest to woń korzenna i głęboka, z wyraźną słodyczą. W sercu zapachu czuję balsam tolu i taki suchy akord. Mnie przypomina on zapach opadających liści, grzejących się w ostatnich promykach hojnego słońca. Dlatego pewnie moje jesienne sentymenty ulokowałam właśnie w tym pachnidle.

xerjoff dolce amalfi opinie

Nie sposób nie cieszyć się tymi perfumami. Z czasem coraz mocniej wyczuwam wanilię, która w połączeniu z pigwą i kardamonem staje się lekarstwem na całe zło. To kolejne perfumy, dzięki którym nie mogę się smucić i narzekać. Świat z nimi wydaje się piękniejszy, a wredni ludzie naprawialni.

W bazie Dolce Amalfi pachnie trochę jak pudełko pełne maślanych ciasteczek domowej roboty. Nie ma już śladu po przyprawach, żadnego balsamicznego cienia. Masło, cukier, wanilia. Mocne, a jednak ciche i subtelne. Czasami nawet do 16 godzin.

Dla mnie te perfumy są czymś nieprawdopodobnym i serdecznie polecam Wam testy. To pierwszy Xerjoff w mojej kolekcji, którego kupiłam przy okazji promocji -20%. Choć i tak nie należał do tanich zakupów, to było warto. Taki mój słoneczny eliksir, rozweselacz.


Czy macie doświadczenia z marką Xerjoff?

Piszcie! 🙂

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Agnieszka Anna

    A można wiedzieć gdzie go zdobyć?

    • W perfumeriach niszowych. Np w Quality. 🙂

  • Brzmi bardzo fajnie, optymistycznie. 🙂 Lubię taką słoneczną jesień we flakonikach.

    • Myślę, że ten zapach ma u Ciebie szansę! 🙂

  • Caroline

    Witam, z pełnymi miłości oczami obserwuję Twojego bloga lecz martwi mnie dostępność niektórych upatrzonych sobie przeze mnie zapachów, czy mogłabyś zdradzić gdzie dostanę ava luxe milk albo gourmand biancolatte ? 🙂 Pozdrawiam

    • Witam 🙂
      Cieszą mnie Twoje słowa. Też ubolewam nad tym, że często rozpisuję się na temat zapachów, które ciężko zdobyć. Na tym jednak polega mój blog, że piszę o tym, co noszę bo lubię, a nie o tym co noszę, bo dostałam za darmo. 😀

      Ava Luxe możesz kupić przez oficjalną stronkę marki, a Biancolatte poszukałabym w niemieckich perfumeriach internetowych – Aus Liebe zum Duft i Essenza Nobile. 🙂
      Ściskam! 🙂

  • Odkąd na potrzebę mojej pracy licencjackiej pisałam o kilku perfumach Xerjoff, kusi mnie by przeanalizować pozostałe kompozycje tej marki właśnie pod kątem ich „włoskości” i w końcu poruszyć ten temat na blogu.

    • A ja bym chciała Twoją pracę przeczytać! 🙂 i czekam oczywiście na ten wpis 🙂

      • Niestety mam ją tylko po włosku :/ ale w sumie może przetłumaczę ją fragmentami i kiedyś wrzucę na bloga 🙂