Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Sora Dora – Jany | recenzja perfum

soradora_jany_edpholiczka

Jany marki Sora Dora to perfumy, które dosłownie wyrwały mnie z przerwy od pisania recenzji. Odpoczywałam sobie spokojnie chłonąc inspiracje, aż tutaj nagle pojawił się zapach tak smakowity, że nie mogłam na jego temat milczeć. Zapraszam na szarlotkę!

Tylko nie gryź!

Postawcie sobie wyzwanie i spróbujcie nie odgryźć sobie skóry podczas testowania tych perfum. Pierwsze chwile z tym zapachem są jak karuzela, na której nostalgia ściga się ze słodkimi kaloriami. Wspomnienia napływają samoczynnie – razem z siostrą siedzę przed piekarnikiem i wyczekuję, aż jabłecznik będzie gotowy. Podmuch dawnych chwil nie jest jednak rozmazany, bo na skórze wyczuwam niezwykle intensywne, pobudzające ślinianki do pracy, gourmandowe nuty.

Nie oderwiesz się

Pierwsze chwile z tym zapachem pachną jak szarlotka po wyciągnięciu z piekarnika. Czuję zapach kruszonki, ciepłych jabłek. W powietrzu unosi się cukier puder, nad moją głową wisi cynamonowa chmurka. Muszę się skusić! Kolejny gryz korci tak bardzo. Kiedy przybliżam skórę do nosa, to wyczuwam również śliwkowe powidła i woń ciasta francuskiego. W bazie tej kompozycji kryje się namacalna nuta surowego ciasta, z którego za chwilkę będzie pyszny wypiek. Kto chce oblizać łyżeczkę? Wiadomo, że lepiej tego nie robić, ale nie sposób się powstrzymać.

Do ostatniego gryza

Perfumy z kategorii gourmand ostatnio zaczęły mnie męczyć. W większości przypadków nawet, jeśli początkowo jestem zachwycona, to z czasem mam dość i chciałabym wysiąść na najbliższym przystanku. Zupełnie inaczej jest z Jany. Dla mnie pachnie ona tak autentycznie, że podziwiam ją z zachwytem i jest jak ulubiony odcinek serialu, który mogłabym oglądać każdego dnia. Mieszanka ciepła wypieków, przypraw i owoców jest bliska perfekcji. Wszystkie nuty są idealnie zrównoważone, tutaj nic nie zostało przedawkowane.

Dodajcie do tego niesamowite parametry i macie perfumy gourmand na 5+. Jany na mojej skórze pachnie do 9 godzin. Przez pierwsze 3 godziny jest intensywna (przy 5 psiknięciach) i zwraca na siebie uwagę. Przynosi wiele komplementów, więc jeśli dla kogoś to bardzo ważne, to warto sprawdzić ten zapach. Jeśli postawię na tylko 2 konserwatywne psiknięcia, to mam subtelny skin scent, którym cieszę się głównie ja, a otoczenie wychwyca jego subtelną woń.

Jeśli lubicie zapach szarlotki, to nie znajdziecie nic lepszego. Polecam testy.

Tagi: , ,

Podobne wpisy