Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Dolce & Gabbana – Velvet Vetiver

Dolce & Gabbana nie zawodzi! Velvet Vetiver to wspaniały zapach z ekskluzywnej linii zapachowej Velvet Collection. Proponowany jest zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Velvet Vetiver składa się z trzech nut.

Wetyweria.
Galbanum.
Figa.

Zielona, gorzka, a nawet lekko tropikalna nuta otwiera zapach. Przysłania ona wetiwer – o wiele bardziej ujarzmiony niż można by się spodziewać po nazwie zapachu. Czuję wetywerię w asyście ananasów. Galbanum nie jest tutaj bardzo wyeksponowane. Jest statyczne i znajduje się w tle. Nie uszlachetnia zapachu, ale wyciąga go na wysoki poziom.

Największą niespodzianką jest jednak.. figa.

Myślałam, że nigdy nie pozbędę się swojej niechęci do figi. Womanity sprawiło, że z uprzedzeniem podchodziłam do tej nuty. Szczęśliwie dla mnie, tylko ten wybryk Muglera prezentuje figę w tak nachalnym i gorzkim wydaniu. Velvet Vetiver to figa niemal pudrowa i delikatna w swojej słodkości. Stanowi to bardziej ‚kobiece’ oblicze zapachu.

Velvet Vetiver to zapach aromatyczny i bardzo przemyślany. Gdyby tak przybliżyć się do każdej nuty z bliska, można stwierdzić, że są one wyjątkowe i zasługują na osobne występy. Pojawiają się jednak na jednej scenie, zapewniając harmonijny i kojący koncert. Zapach nie zmienia się. Początkowe nuty są bardziej zielone, po około 10 minutach kompozycja się osładza. I od tego momentu nie zachodzą żadne zmiany. W tym przypadku jest to zaletą.

Trwałość nie jest zachwycająca, szczególnie biorąc pod uwagę cenę tych perfum (ok 700zł). Na mojej skórze utrzymuje się do 8 godzin. Początkowo wspaniale trafia do otoczenia i skutkuje komplementami. Po 4 godzinach można się nim cieszyć w samotności. Gdyby zapach znalazł się w zwykłej sprzedaży i nie otrzymał łatki exclusive, zapewne cieszyłby się uznaniem szerszego grona. Niestety, niełatwo do niego dotrzeć.

Polecam przetestowanie.
Mnie nie pozostaje nic innego jak poznanie pozostałych zapachów z kolekcji.

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Womanity mi się podoba. Wetiwer również. Czyli te perfumy powinny przypaść mi do gustu 😀 A tak poza tym świetna recenzja 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Na pewno by Ci się spodobał. Jest trochę w klimacie Un Jardin Sur Le Nil Hermes.

    • Anonimowy

      Un Jardin Sur Le Nil swego czasu bardzo mi się podobał, ale był nietrwały, przynajmniej na mnie 😉 Nigdy nie podejrzewałabym tych dwóch zapachów o podobieństwo 😉

      M. Ś.