Blog o perfumach. W oparach popkultury.

DKNY – Nectar Love

dkny nectar love edpholiczka

Lato już za nami. Gdzieś tam czasami słońce łaskawie na nas spojrzy, ale nie na długo. I o ile z wielką chęcią wskakuję do sekcji “perfumy na jesień i zimę”, to przez choroby – które nie mogły się ode mnie odczepić – potrzebowałam czegoś lekkiego, co mnie nie zmęczy.

I z pomocą przyszło do mnie Nectar Love. Ten zapach jest bardzo w stylu klasycznego jabłuszka – jest lekki i świeży. Tutaj nie ma wcale za dużo cukru i lukru. Początkowo spodziewałam się czegoś słodszego, bo przecież moda na miód rozprzestrzenia się na całego, ale na szczęście DKNY Nectar Love to nie powtórka ze Scandal od JPG.

Pierwsze chwile z Nectar Love są dla mnie dość niewyraźne. Czuję sok z brzoskwini i frezje. I nie wiem, czy to moja bajka. Dużo wody, spokoju i niesprecyzowana świeżość. Trzeba poczekać. Po chwili pojawia się również aromat pszczelego wosku i pięknie komponuje się z frezjami, które (jak wiemy) lubią być w perfumach jakby woskowe. Zapach jest lekki i naprawdę nie obciąża. To trochę tak jakby pachnieć słońcem, brzoskwinią i bukietem kwiatów. Perfumy trzymają się blisko skóry i nie będą zostawiały za sobą śladu. Dla mnie to taki miły skin scent dla osób, które chcą pachnieć “nowocześnie”, ale bez tego całego cukru, który jest tak modny.

dkny nectar love

Nie powiedziałabym, że Nectar Love jest wytrawny, bo mimo wszystko jest słodkawy i pachnie bardzo prosto. Ale poprawił mi humor w nie jeden szary i zasmarkany dzień. Tak jakby wpuszczał promyczek słońca do ciemnego pomieszczenia. Nie towarzyszył mi zbyt długo, bo ja po 4 godzinach już go na sobie nie czuję. Nikt nie zwrócił uwagi na te perfumy, ale to nie zawsze o to chodzi. 😉 Ważne, że ja byłam od nich weselsza!

Jeśli chcecie mieć w kolekcji coś lekkiego i świeżego, na koniuszek lata, to może warto dać szansę Nectar Love.

Na pewno znajdziecie go w Douglasie i Sephorze. Jeśli już testowaliście, to koniecznie piszcie, jakie macie wrażenia. 🙂

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Olga Rybicka

    Jak słyszę, że perfumy mają krótką trwałość, to od razu mi się odechciewa testów, bo wiem, że jakby piękne nie były, to i tak będę niezadowolona ;D

    • Jagódka

      Dokładnie… a jeszcze jak nie pozwalają poczuć swojego piękna innym osobom, to również smuci… szkoda, bo recenzja taka, że aż chce się przytulać do nich… I łądny flakonik 🙂

    • Wiem o co chodzi, choć ja raczej się tym nie zrażam. :)Nie ma to jak trwałość, i dlatego dzisiaj pachnę Angelem 🙂

  • Patrycja P

    Testowalam go jakis czas temu, spodobal mi sie flakon. I o ile za perfumami DKNY nie przepadam, ten naprawde mi sie spodobal tak, ze moglabym go miec w calosco 🙂 i idealnie opisalas moje zapachowe odczucia. Sloneczny, ale nie zbyt slodki, przewiewny. 🙂

  • Jolanta Marcinkowska

    wczoraj estowałam go w Sephorze, spodobał mi się na tyle że poprosiłam o próbkę:)

    • Super! 🙂
      Miło się go nosi, to prawda 🙂

      • Jolanta Marcinkowska

        Bardzo miło:) w najblższej przyszłośći na pewno się na niego skuszę:)

  • Powinnaś otworzyć muzeum miniaturek! 😀

  • Jest śliczny ten flakon. Czułam, że będzie super wyglądał na żywo.
    Zapach mnie naprawdę zaskoczył. Fajnie, że DKNY trzyma się swojej ścieżki i zapach jest świeży, a nie przesłodzony, jak wszystkie inne.